Back 2 basics. Nike Roshe Run bordowe

Casualism – Moda Męska Casual – Nike Roshe Run bordowe

Nie lubię angielskich tytułów, ale „powrót do klasyki” nie ukazywał totalnie postaci tego wpisu 😉 Poza tym lubię Tygę, więc nie użyłem także sformułowania „powrót do prostoty”. Dzisiaj streetwear w wydaniu moim – szarość i…bordo na stopach – mój najnowszy, najbardziej pożądany nabytek, czyli wspaniałe Nike Roshe Run bordowe!

Czytaj dalej

Generalnie rzadko wychodzę z mieszkania bez jakiejkolwiek kurtki. Tę sprawę przemyślałem stosunkowo niedawno. Noszę kurtki ubierając pod spód coraz cieńsze warstwy ubrań. A czy zawsze jest to jedyne rozwiązanie? Hipotetycznie tą samą użytkowość zyskam ubierając bluzę, sweter, czy tam coś innego co okryciem wierzchnim nigdy nie było. Oczywiście, nie rozepnę jej i tym samym nie dopuszczę nowego, chłodnego powietrza gdy ciepło na dworze – ale czasami to nie jest wymagane przy pewnej pogodzie. Generalnie bez okrycia wierzchniego czuję się nagi. Ciężko przywyknąć. Dlatego back to basics…

Na górze jedna z uwielbianych przeze mnie typowych, klasycznych w prostocie bluz. Oczywiście szarość, oczywiście bez zbędnych udziwnień czy przesadnie wyeksponowanych nadruków. Ot bluza, która zostawia pole do popisu innej części garderoby ale jednocześnie nie jest nudna ze względu na bardzo fajny, cichy nadruk.

Na nogach czarne jeansy, w bardzo wąskim kroju. Które również, tak jak bluza, tworzą pewien plan aktorowi głównemu. Aktor jest jeden, ale w liczbie mnogiej.

Bo na stopach…Ajaj! Najnowszy nabytek, o którym dosłownie marzyłem długie miesiące, głównie ze względu na to że to model od długiego czasu niekontynuowany i niewspierany przez Nike. Wersja Team Red, którą dzisiaj widzicie do głowy weszła mi już po wyprzedaniu jej z oferty. Nie wyobrażacie sobie mojego zdenerwowania, wkurzenia i perspektywy braku jakichkolwiek zmian w tym temacie. Po prostu zniknęły, nie ma i nie wrócą nigdy. Czasami „wyskoczą” używane czy sprzedawane prywatnie, ale na Allegro takiej oferty nie widziałem. Oczywiście można znaleźć mnóstwo typowych podrób, szczególnie na wspomnianym Allegro (znacie te bajki? Przesyłka 15-40 dni, „ja jestem tylko pośrednikiem”, nie nabierajcie się na kretynów, nie bądźcie kretynami…to Wasze zdrowie i portfel wypycha gębę złodziejom). Szukałem też oczywiście poza granicami, ale out-of-stock przy butach od 8-11 US to standard. Z kolei eBay walił mi po oczach ofertami typu $150-$250 i też zero pewności co do przesyłki, cła, czy w ogóle ich oryginalności. Ale stało się, nastąpił „dziki” restock tych butów w Foot Lockerze, ot tak, znikąd! Powiem Wam szczerze – szukaliśmy z narzeczoną kurtki dla mnie i dla niej. Weszliśmy do FL z biegu, ot popatrzeć. A tu bam, buty leżą na półce i czekają na mnie. Co za niespodzianka, zdziwienie…

Oczywiście kupiłem je. Nastąpił maksymalnie nieoczekiwany, ale jakże przyjemny wydatek. Kurtki nie kupiłem – okazało się, że nie leży jak trzeba. Za to buty kupiłem i czuję pełnię zadowolenia. Dla niektórych może się to wydawać dziwne – „toż to tylko buty w bordowej kolorystyce”. Ale dla mnie znaczy to o wiele więcej, bacząc na fakt, że co parę dni szukałem tego modelu we wszystkich on-line sklepach z Roshami w Polsce, byłem w stanie wydać praktycznie każdą kwotę. Uważam też tę kolorystykę za najpiękniejszą i raczej nie szykuje się na zmianę w tej materii.
Uwielbiam spełniać pewne marzenia i dzięki temu kiedyś mam nadzieję zadziwić Was wieloma, wieloma sprawami.

Casualism – Moda Męska Casual
~The-Bigwig
Back 2 basics. Nike Roshe Run bordowe
5 z 4 ocen

    ADD YOUR COMMENT