Bezrękawnik męski drugi, nieostatni

Casualism – Bezrękawnik męski drugi, nieostatni

Dzisiaj dzień to kolejny już bezrękawnik męski i kolejny dzień, podczas którego będę starał się wszczepić Wam „chętkę” na tego typu część garderoby. Jest to również kolejny dzień skrajnego casualu, bo i taki dla mnie ubiegły tydzień był. Ciepło, luźno. Zaczynamy.

1

2

Na górze – wbrew moim wcześniejszym deklaracjom i stałemu dążeniu do szarości – absolutnie kolorowy, wręcz niebywale odważny jak na mnie wzór kolorowej dżungli. Nie spodziewałem się tego po sobie, ale wiecie kiedy dokładnie doznałem chęci na odważniejsze wzory? Gdy poranki i idące za tym poranne wybieranie garderoby spełzało na „szare spodnie i dzisiaj do tego…hmmm…czarna, czy biała koszulka? A może inny odcień szarości?”. Zbudowanie ogromnej podstawy, którą posiadam teraz to było świetne wyzwanie i cieszę się, że kolor szary w mojej szafie jest wszechobecny. Teraz ze względu na podstawy mogę budować bardzo wzorzystą elewację. Patrząc na zdjęcia wnioskuję, że ręce bez tatuażu są gołe. Nazbyt.

3

4

Zacząłem od bezrękawnika, który nie chodził mi po głowie, nie szukałem też nigdy podobnego. Ot, wchodząc do sklepu w rejon wyprzedaży zauważyłem go – i bez przekonania kupiłem, co z perspektywy czasu oceniam bardzo dobrze. Świetnie wypełni mi opisaną wyżej lukę.

5

6

Na nogach dresowe spodnie z Zary w kolorze ciemniejszym w poprzednim wpisie.  Uwielbiam te spodnie i ich materiał, niezwykle przewiewny ale też niepodatny na rozciąganie. Świetne spodnie.

7

8

A na stopach Superga w bieli, które białe są w takim stopniu, że i zdjęcia niczego poza dwiema białymi plamami nie ukazały 😉 z tego względu zdjęć butów brak.

9

10

11

 The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Casual

Bezrękawnik męski drugi, nieostatni
5 z 4 ocen

    ADD YOUR COMMENT