Dwurzędowa marynarka…i…

Casualism – Blog Moda Męska – Dwurzędowa marynarka

Wiecie jak wygląda jeansowa koszula, jeansowe spodnie i dwurzędowa marynarka? Nie wiecie, a dowiecie się. Połączenie trudne, praktycznie nie do wykonania bez posądzenia o „Canadian Tuxedo”, ale mam nadzieję, że ten wpis pokaże Wam światełko w tunelu. Cały zestaw typu smart casual.

1 2 3

Przy zgrywaniu zestawów jedną z najważniejszych dla mnie spraw jest konieczność dopasowania kategorią formalności rzeczy, które mam zamiar na siebie założyć. Pilnuję by nazbyt formalna rzecz nie wpadła w sidła bardzo swobodnej innej rzeczy, zaburzając wszystkie pozytywne aspekty danego zestawu. Pamiętajcie, że tworząc zestaw możemy „bawić się” elementami garderoby wyjętej z kontekstu – ale nigdy „aż za bardzo”. Pokażę Wam na moim przykładzie. Gdyby ta marynarka nie była bawełniana bez podszewki, a garniturowa z cienkiej wełny z poduszkami w ramionach, to jakby było? Byłoby źle, byłby brak dopasowania i „bazarowy” efekt. Temu starałem się zaprzeczyć dając już długi czas temu jeden z wpisów stylizacyjnych, gdzie próbowałem stworzyć zestaw z taką właśnie marynarką.

4 5 6

Połączenie duo-tone, więc dwukolorowe z mikro dodatkiem innego koloru w postaci butów to jedno z moich ulubionych. Bawiąc się odcieniami w ramach jednego koloru możemy uzyskać niesamowite efekty w zestawie nie narażając się na „tryharding”, do czego blisko przy połączeniu przykładowo trzech kolorów. Wyznaję wiele zasad rządzących u mnie w głowie faktem ubierania się, a jedną z maksym jest „less is more” – i zazwyczaj daję temu wyraz prezentując zestawy połączone z niewielu kolorów, jednocześnie całkowicie się od tego stwierdzenia odcinając gdy daję kupę zdjęć 😉

7 8 9

Jak widzicie – marynarka to bawełniany wyrób, który świetnie sobie radzi w konwencji luźnego podejścia do tej wspaniałej części garderoby. Jest bez podszewki, nie ma poduszek w ramionach a materiał mnie się chyba bardziej niż len. Do jeansów? W sam raz.

Przeczytaj koniecznie ->  Bluza męska Lee

10

Bransoletki – jedna od mollie.pl – dokładnie TA.

12

Pod nią znajduje się koszula chambray, więc wykonana z cienkiego denimu koszula buton down. Ot tyle.

13

A na nogach najnowszy nabytek, który niektórzy z Was po lekturze ostatniego wpisu stylizacyjnego mogą kojarzyć – Levi’s, tym razem model 511 w tym samym kolorze. Również zwężone od kolana w dół ale tym razem jak widzicie po zdjęciach – zostawiłem oryginalne wykończenia. Są wąskie w przeciwieństwie do pokazywanych w owym wpisie Levi’sów 501, co będzie mi pasowało przy zestawach, w których zależy mi na mocnym dopasowaniu.

14

Esprit to firma, którą znam tylko dzięki moim loafersom, wykonanym całkowicie ze skóry, łącznie z podeszwą. Te buty wprost uwielbiam zarówno ze względu na wygląd, jak i cholernie wysoki komfort użytkowania.

15 16

The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Casual

Dwurzędowa marynarka…i…
4.6 z 5 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

17 Comments

  1. Ludwik Reply

    Popełniasz podstawowy błąd – marynarkę dwurzędową nosi się zawsze zapiętą. Nigdy nie wygląda ona dobrze nie będąc zapięta i od razu wyglądasz lepiej zapinając ją

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Tak, zasady znam. Ale tym razem nie zastosowałem się do nich 😉 Rozpięta (casualowa!) dwurzędówka ma dla mnie to „coś”, coś nie do osiągnięcia przez rozpięte marynarki jednorzędowe. Świetnym na to przykładem są długie płaszcze z dwoma rzędami – wyglądają majestatycznie, szczególnie po rozpięciu gdy poły rozwiewają na wietrze i niesamowicie drapują. Generalnie wszystko zależy od chęci osiągnięcia danego celu, moim celem nie był „sharp-look” dopięty na ostatni guzik podkreślający atuty sylwetki, a mocno wyluzowany zestaw na co dzień. Oczywiście marynarki z dwoma rzędami ale wykonanej z cienkiej wełny rozpiętej bym nie nosił 🙂 różnica jest zasadnicza. Dzięki za komentarz i pozdrawiam.

  2. zbychu Reply

    Zajebistość!
    Lubie połączenie dżinsu w spodniach i koszuli ale właśnie – nie samo – tylko z dodatkiem np marynarki jak u Ciebie 🙂 Wprawdzie widziałbym lepiej rozpięty jeden rząd ale przy Twojej sylwetce dwa rzędy w tym wydaniu się bronią. Pjona!
    Koszula świetna, sam poszukuję BD w dżinsie a Twoja ma super krój i kolor.
    Kolor spodni już chyba pisałem przy 501 – rewelacja 🙂
    Generalnie, nie lubię Cię bo masz lepsze dżinsowe ciuchy niż ja:P

    PS ile dołem miały Liwaje 501 i 511 przed i po przeróbkach?

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Wielkie dzięki, same miłe słowa, doceniam 😀 Nie wiem niestety ile miały jeansy przed przeróbkami. Przy zwężaniu rysuję docelową szerokość i później odcinam nadmiar.

  3. Wojciech Reply

    Chyba w życiu bym nie pomyślał, żeby połączyć koszulę jeansową z jeansami. Po prostu takim zestawieniom na wstępie mówię nie, ale dzisiaj widzę to pierwszy raz i daje dużego plusa – potrafisz zmienić ludzki tok myślenia o 180 st 😉

          1. Peat Barleys

            Trzeba po prostu załapać piękno stylu retro, bo nie da się ukryć, że połączenie nawiązuje do minionych epok. I wygląda przy tym tak, jak powinno wyglądać.
            Mi podoba się bardzo, ale nie mam jeszcze odwagi do takiego zestawu. Bez kontrastu między dołem a górą czuję się źle. Że tak powiem… ostatnimi czasy Twoje zestawy udowadniają, że jesteś na wyższym levelu, ja jeszcze zbieram expa :P.

  4. yero Reply

    Zainwestuj w paski do spodni! Już nie da się patrzeć na ten pleciony – jest wszędobylski, a tutaj zdecydowanie nie pasuje. Granatowy parciany lub skórzany ciemnobrązowy lub nawet ekstrowagancko – parciany czerwony byłyby ok. Pomijając fakt, że jeans jeansem – hmm, no nie wiem?! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *