Jak się nie pocić? Wpis wprowadzający

Casualism Blog Moda Męska – Jak się nie pocić?

Po moim krążącym po internecie obszernym poradniku na temat męskich sylwetek czas rozpocząć nowy, bardzo na czasie. W przeciągu kilku krótkich tygodni poprzedzających lato i wakacje na Casualism ukażą się wpisy ukazujące problem większości mężczyzn – nadmiernego pocenia. Będą to wpisy wyczerpujące problem, przeważnie długie i bardzo, ale to bardzo szczegółowe. Na początek 1000 słów na wprowadzenie, co w takim razie będzie później? Zdjęcia nie będą przedstawiać typowych dla tego problemu „okazów” 😉 Będą zdjęcia ukazujące ciepło w dobrym tego słowa znaczeniu. Bo problem potliwości jest duży, a podejście pozytywne jest podejściem jedynym akceptowalnym.

Gruczoł potowy na dwóch grafikach

Gruczoł potowy na dwóch grafikach

imgur.com

imgur.com

Jak wiemy pocenie się jest absolutnie naturalną czynnością fizjologiczną polegającą na obniżaniu temperatury ciała poprzez odparowywanie wody z jej powierzchni (termoregulacja) oraz usuwaniu nadmiaru toksyn przez ciecz zwaną potem. Zagłębiać się w konkretny łańcuch przyczynowo-skutkowy w ramach naszego problemu nie ma sensu (myślę, że sprawy typowo biologiczne nikogo nie zainteresują). Jest za to sens zagłębiać się w jego skutki. Otóż pot jako nieoceniony wspomagacz naszego ciała w wysokich temperaturach w połączeniu z czasami w jakich żyjemy może powodować ogromne odczucia dyskomfortu i w przeciwieństwie do „gęsiej skórki” dotykającej nas podczas chłodów i chroniących przed nim – to pot spowoduje duże uszczerbki psychiczne gdy fala ciepła zaatakuje nas na wystąpieniu. Czy w autobusie. Czy na uczelni. Czy na radce. Czy tu, czy tu, czy tam również.

imgur.com

imgur.com

Pot, niczym długie włosy na twarzy chroniące samców przed okaleczeniami, skutecznie chronił naszych przodków przed wpływem nadmiernego ciepła na ich organizmy. Wielogodzinne wyczekiwanie na ofiarę w pełnym słońcu czy dosłownie uganianie się za nią powodowało naturalną reakcję organizmu – natychmiastowe, jak najszybsze obniżenie podwyższonej przez słońce lub wysiłek temperatury ciała. Pot działa więc jak chłodząca ciecz, która powinna być przez nas odczuwana jako dar niebios, wspaniała chwila podczas upałów.

Przeczytaj koniecznie ->  Czapka wełniana typu beanie - ENCYKLOPEDIA I PORADNIK

Niestety, czasy w jakich przyszło nam żyć w połączeniu z faktem, że jesteśmy ludźmi ocenianymi przez innych nie pomagają w pozytywnym odczuwaniu tego naturalnego sposobu obniżania temperatury.

NqomJ41

imgur.com

 

Powody, moim zdaniem, są głównie dwa i to stworzone wyłącznie przez ludzką głupotę.

1. Pot jako brud i zapach.

Abstrakcyjna głupota, która z rzeczywistością nie ma dosłownie nic wspólnego. Pot to ciecz z początku zupełnie bezzapachowa, którą tworzą gruczoły potowe rozmieszczone po całym ciele każdego z nas. Na zadbanym mężczyźnie czy  zadbanej dziewczynie – również. Gruczoły nie wybierają osoby, na której mają się pojawić, bo wszyscy jako gatunek homo-sapiens jesteśmy nimi obdarzeni przez naturę. Za to staliśmy się więźniami własnych wynaturzeń, zaczynając lata temu oceniać pot jako synonim brudu i smrodu. Otóż nie. Prócz przypadków makabrycznego braku higieny, dla czego nie ma na Casualism żadnego miejsca pot hipotetycznie nie powinien razić ludzi wokół. Plamki pojawiające się na koszuli nie powinny wywoływać podśmiechujek, tak jak kilka kropel na czole w piekielnie gorącym autobusie lub tramwaju. Ludzie (Ty i ja, wszyscy!) mimowolnie przez ataki ze wszystkich stron w mass-mediach oceniają pot negatywnie, jako zło konieczne. Ale dlaczego tak negatywnie nie odczuwa się równie naturalnych włosów na głowie, które „wydzielane są” przez mieszki włosowe niczym pot przez potowe gruczoły? Czy „gęsia skórka” wywołująca u ludzi raczej sympatyczne reakcje nie powinna być odczuwana równie negatywnie jak spocone czoło? Dlaczego tak nieprzychylnie nie patrzy się na ślinę w ustach, którą wytwarzają ślinianki? Dlaczego równie negatywnym wzrokiem nie patrzymy na opaloną skórę, która staje się ciemniejsza przez wyższe stężenie melaniny w skórze? Wynik kultury. Ale reasumując – pot to tylko „zapalnik”, który może zostać przez dbającego o higienę osobnika wygaszony, bądź rozpalony do czerwoności przez osobę niezadbaną. Pamiętajcie, brzydki zapach to zwykle wina osoby, której ten „problem” dotyka. To nie jest problem całej ludzkości, która obrywa w tym momencie za śmierdzieli.

imgur.com

imgur.com

2. Ubrania.

Kolejnym przejawem głupoty ludzkiej jest zaadoptowanie do swoich potrzeb ubrań w stopniu wyższym niż wymagany przez naturę. Człowiek patrząc przez pryzmat natury nie potrzebuje w typowym dla siebie klimacie żadnego typu okryć wierzchnich prócz „wymaganych” przez środowisko. Miliony lat nasi przodkowie żyli nie okrywając się niczym poza własnym ciałem, by później zacząć okrywać się rzeczami służącymi wyłącznie poprawieniu komfortu termicznego jak skóry obrobione z upolowanej wcześniej dziczyzny. A jak jest teraz? Nosimy ubrania, które nie tylko w większości przypadków pogarszają nasz komfort termiczny, ale także powodują strach przed pojawieniem się potu na zewnątrz ze względu na użyty materiał. Profesjonalne środowiska wymuszające na pracownikach stosowanie garniturowej zbroi (większość ludzi, niestety, nie ma pojęcia o tkaninach) niejako pogłębiają problem, ale czy jest sens o to taką korporację winić? Otóż absolutnie nie, w końcu czy sami przy okienku w banku chcielibyśmy być obsługiwani przez mężczyznę w trampkach i bezrękawniku? Czy miło byłoby być operowanym przez mężczyznę w japonkach, krótkich spodenkach i również bezrękawniku? Świat jest jakim jest, pozostaje go zaakceptować w pełni, łącznie z wadami.

Przeczytaj koniecznie ->  Trendy w koszulach na wiosnę

 

imgur.com

imgur.com

Hiperhydroza?

Nie sposób pominąć we wpisie wprowadzającym pewnego problemu, który nosi już nazwę choroby i w przeciwieństwie do „zwykłego” pocenia – powinien być leczony farmakologicznie bądź chirurgicznie. Otóż problem ten polega na zbyt dużej aktywności gruczołów potowych, które pracują stale na wysokich obrotach, by w momentach apogeum (sytuacje stresowe, bądź wysiłek fizyczny) osiągnąć niespotykane dla zdrowych ludzi poziomy. Porównam to tak. W przypadku gdy zdrowy człowiek podczas upałów poci się na 40% swoich możliwości (lub więcej, gdy doda się do tego wysiłek, stres i jeszcze większy upał oraz nieodpowiednie ubranie), tak osoba z hiperhydrozą poci się podczas tego samego dnia na okrągłe 100%, by podczas spoczynku osiągnąć 50% zarezerwowane przez „normalnych” ludzi jako maksymalne. To problem, z którym zmagają się ludzie na całym świecie. Zwykle kończy się likwidowaniu skutków niż przyczyn, poprzez wstrzykiwanie kwasu botulinowego (przeważnie w dłonie) czy zabieg sympatektomii polegającym na usunięciu bądź „zaklipsowaniu” nerwu współczulnego, przeważnie dłoni i pach lub stóp. Minusem takich rozwiązań jest możliwość pocenia kompensacyjnego, polegającego na zwiększeniu aktywności pozostałych, nieleczonych gruczołów potowych. Usuwając więc tym samym nadpotliwość dłoni możemy osiągnąć niemożliwie ciężkie do zaakceptowania pocenie kompensacyjne na twarzy, torsie czy stopach.

Pocąc się musimy pamiętać o jak najczęstszym uzupełnianiu ubytków wody w organizmie - imgur.com

Pocąc się musimy pamiętać o jak najczęstszym uzupełnianiu ubytków wody w organizmie – imgur.com

Teraz do akcji wkracza nasza jak największa świadomość problemu, która pozwoli nam uniknąć zarówno potu na zewnątrz, jak i usunie jego przyczynę w postaci zbyt ciepłych, niedobranych względem upałów części garderoby oraz odpowiednich materiałów. Przybliżę Wam w kolejnych wpisach większość pocących się miejsc na ciele. Wpisy przydadzą się wszystkim, bo wszyscy jak jeden mąż mamy problem. So, r we doomed? Absolutnie nie. Za pomocą następnych poradników przygotujecie sobie solidne podstawy do likwidacji nadmiaru potu bądź skuteczne sposoby na ukrycie jego nadmiaru. Świata nie zmienimy, zmieńmy więc siebie. Będzie o materiałach, o wadach i zaletach każdego z nich. Będzie o kamuflowaniu problematycznych miejsc. Będzie po prostu o wszystkim tym, co może wspomóc nas podczas letnich upałów! Będzie mnóstwo ciekawych informacji i już teraz serdecznie zapraszam na następne wpisy poruszające w dogłębniejszy sposób dzisiejsze wprowadzenie!

cbYkcIy

imgur.com

 

Przeczytaj koniecznie ->  Letnie paski do spodni - PORADNIK

The-Bigwig

Casualism – Blog Moda Męska

Jak się nie pocić? Wpis wprowadzający
5 z 42 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

30 Comments

  1. Mateurz Reply

    Mój największy wróg, znajomi mówią, że to kara za śmianie się z otyłych dzieciaków w podstawówce 😉 Polecam Ziaja Bloker, poszedłem grać w piłkę nożną, koszulkę mógłbym wykręcać, ale pod pachami była sucha (chociaż takie rzeczy pewnie będziesz poruszać w kolejnych częściach)

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Słyszałem rewelacyjne opinie o tym blokerze i na pewno poświęcę mu długi akapit. Wpisy wyczerpią wszystko, uwierz na słowo 🙂

  2. Marcin Reply

    … zaadapowanie ubrań a nie zaadoptowanie. Chodzi o adaptację czyli dostosowanie a nie o adopcję.

  3. Legotyp Reply

    fajnie jakbyś opisał poszczególne materiały i gdzie najlepiej się obkupić na upały 🙂

  4. Zbychu Reply

    Zajebiście! Bardzo fajnie, że poruszasz ten temat dogłębnie (a przynajmniej mam taką nadzieję:) )
    Czy będziesz odnosił się do wszelkiej maści antyperspirantów z rosmanna czy aptek? Myślę, że dobrze byłoby też poruszyć utrapienie wielu ludzi – żółte plamy na koszulkach – jak zapobiegać, jak walczyć skutecznie.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Dogłębnie to mało powiedziane! Naprawdę będę próbował osiągnąć w tym temacie totalne maksimum. Będę się odnosił i pisał o wszystkim tym, co napisałeś w komentarzu 🙂 Dzięki!

  5. Joanna Reply

    Ja równiez polecam bloker z Ziaji – działa zarówno na kobiety jak i na mężczyzn – sprawdzone. Ja jednak uważam, że nie kazdy powinien go stosować. Latem wszyscy mamy problem z tym, że się pocimy i to przecież naturalne. Ważne, by to nie odbijało się an naszym zdrowiu. Nalezy dużo pić, nosić przewiewne ubrania z naturalnych, w miarę możliwości, materiałów. No i po prostu tak dopieraż ubrania, żeby pot nas nie krępował.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Kolejna tak pozytywna opinia o tym blokerze. Na pewno będzie o nim długi akapit, bo po opiniach znajomych i komentarzy w internecie nie mogę tego tematu odpuścić. Z resztą komentarza się zgadzam ,trzeba dbać o zdrowie, to najważniejsze 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Jestem totalnie ciekaw jak zareagujecie na kolejne części 🙂 Dzięki za słowa wsparcia!

  6. Kuba Reply

    Świetny pomysł na serię wpisów, myślę, że wielu się przyda : ) sam czasem walczę z nadmierną potliwością i myślę, że wiele leży w psychice-starając się nie myśleć ‚spocę się czy się nie spocę, o boże żebym się nie spocił’ udało mi się ograniczyć to do losowych sytuacji. Poza tym bloker Ziaji jak już zostało wspomniane-kilka razy w tygodniu na noc i jest naprawdę duuuuuuużo lepiej 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Na pewno się przyda. Kwestia psychiki to sprawa na odrębny wpis, bo psychika w kwestii potliwości to dobre 70% sukcesu lub porażki. Wielkie dzięki za słowa wsparcia, wpisy będą ciekawe 🙂

  7. Rubus Reply

    Witam Bigwigu!!! Lektura przednia. Nawiasem mówiąc jestem pod ogromnym wrażeniem /again :)/ tekstu. Jakbym czytał specjalistyczny artykuł po części z zakresu dermatologii. Temat w pełni trafiony. Czekam niecierpliwie na dalsze. Serdeczne pozdrowienia 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Wielkie dzięki Rubus, naprawdę miłe słowa i doceniam je jak zawsze! Będzie temat mocno czytelny, mam taką nadzieję 🙂

  8. Andrzej Reply

    Cześć 🙂 Na wstepie proszę Cię, nie przestawaj pisac 🙂 Dlaczego? Juz spieszę z odpowiedzia, mianowicie dlatego, ze dopiero zaczalem czytac to co piszesz, a piszesz, muszę Ci tu przyznac szczerze, swietnie 🙂 Osobiscie również zagladam codziennie, lub prawie codziennie, jak tylko czas mi na to pozwala, na Twojego bloga z racji tego, iz naprawdę ciekawie się Ciebie czyta 🙂 Mam nadzieje, ze nie przestaniesz pisac 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Stary, dziękuje za tak miłe słowa! Na pewno będę pisał i nie przestanę, bo mój Blog nie kręci się wyłącznie wokół zdjęć 🙂 Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *