Jaki trymer do zarostu? Recenzja – Wahl!

Casualism Blog Moda Męska – Jaki trymer do zarostu?

Dzisiaj prezentuję Wam długo oczekiwany wpis, o który pytało naprawdę wielu z Was. Po zapuszczeniu brody równie ważnym elementem co jej obecność jest…dbanie o nią! Ciągle przystrzyganie, trymowanie i poprawianie wszelkich linii służących naszemu wyglądowi w bardzo dobry sposób. Samo zapuszczenie brody niczego od nas nie wymaga poza cierpliwością. Niewymagane jest przygotowywanie specjalnych posiłków czy też patrzenie w lustro, co miałoby poprawić wzrost włosa. Za to już moment trymowania wymaga od nas bardzo, bardzo wiele zaangażowania i wyrozumiałości. Dzisiaj recenzja trymera WAHL oraz idący za tym poradnik, więc jaki trymer do zarostu wybrać? Pomogę Wam z ogromną chęcią!

Wpis sponsorowany 

0

Co to jest trymer?

Trymer to maszynka do strzyżenia, aczkolwiek w nieco mniejszych rozmiarach pozwalających na lepsze dotarcie do problematycznych miejsc, które na twarzy są w dużej ilości. Maszynka do strzyżenia radzi sobie świetnie, ale jako przycinanie „ogółu” brody, nie jako praca dokładna. Posiadam brodę lub zarost już wiele lat, wręcz od momentu gdy mogłem ją mieć. Golenie twarzy żyletkami przeszło mi po kilku chwilach, bo policzki zarosły mi zaraz po „podnosku„, byłem więc dość mocno uprzywilejowany i nie męczyłem się z maszynkami żyletkowymi dłużej niż kilka miesięcy. Wraz z upływem czasu broda zaczęła rosnąć mi coraz gęstsza, włosy stały się coraz grubsze, a duża ich ilość powędrowała w bardzo wysokie rejony twarzy wymagając tym samym zainteresowania w kwestii usytuowania linii górnej, o dolnej w ogóle nie wspominając. Jednak ja mimo wszystko pozostałem przy…maszynce do strzyżenia włosów. Wielokrotnie miałem styczność z dobrej klasy trymerami, ale zawsze mimo wszystko byłem do nich nastawiony nie tyle negatywnie, co neutralnie. Nie czułem chęci ich zakupu i nie widziałem pozytywnych cech tak dużych by wytłumaczyć ich zakup.

12

Jednak na szczęście firma WAHL zaproponowała mi do wyboru jeden z wielu wyprodukowanych przez tę firmę modeli. Wybrałem piękny i moim zdaniem najlepszy do stawianych mu zadań modeli, mianowicie WAHL Stainless Steel 9818-116. Model przyciągnął mnie dobrym i absolutnie wystarczającym oprzyrządowaniem i obudową stalową, której nie powinny być straszne upadki czy obtarcia, ot ślady zużycia. Pasowała mi od razu gdy ją zobaczyłem, no ale czymże jest kupowanie oczami, gdy mowa o brodzie?

4

Czym cechuje się dobry trymer do zarostu?

Zdecydowanie niewielkimi wymiarami pozwalającymi na łatwe manewrowanie po różnorodnych krzywiznach twarzy i wystarczające do trymowania dodatki. U mnie jedynym dodatkiem, bez którego obszedłbym się bez problemu jest trymer do nosa i uszu, aczkolwiek na szczęście nie jest to raczej dodatek podnoszący znacząco cenę. Zasada jest taka. Powierzchnia naszej twarzy zajętej włosami brody jest mniejsza niż powierzchnia głowy. Głowa jest praktycznie okrągła, nie wymaga więc bardzo dokładnych manewrów. Z twarzą jest wprost przeciwnie. Jej krzywizny zaczynają się od linii szyi, aż po linię policzków, a powierzchnia na której pracujemy jest tylko pewną częścią powierzchni głowy. Wiele „detali” wymaga dużej dozy uwagi, jak trymowanie bokobrodów, które często od brwi oddziela centymetr czy dwa. Musimy więc wybierać maszynkę z wąskimi ostrzami. To punkt pierwszy, najważniejszy. Co z dodatkami? Wyjaśnię na zasadzie prezentu od firmy WAHL.

5 6

W zestawie mamy kilka nasadek. Od nasadki typowej, służącej do trymowania (bez końcówki to typowy milimetr, więc modnie!), poprzez nasadkę golącą niczym golarka elektryczna (do zera), a także wspomniany wyżej trymer do nosa i uszu. W zestawie znajdziemy też końcówki służące do regulacji długości strzyżenia w postaci trzech nasadek na końcówkę trymującą. Co do końcówki golącej – jest rewelacyjna. Dotychczas patrzyłem na takie wybryki bardzo źle,  raczej z pogardą niż zaciekawieniem i tym bardziej byłem ciekaw realnego działania. Sprawdziłem na dolnej linii szyi i – zakochałem się. Dzięki tej końcówce linia szyi staje się naprawdę wyrazista, a dodatkowym plusem jest to, że maszynka z taką końcówką nie chwyci włosów dłuższych. Jest więc nie dość że ładniej, to i bezpieczniej. Trzeba tylko pamiętać, że za jej pierwszym użyciem musimy włosy, które chcemy zgolić mocno skrócić bo końcówka nie ma jak ich wprowadzić do środka w celu przycięcia.

7

Ważne w doborze maszynki są oczywiście niewielkie wymiary, które pomogą w goleniu. Trymowanie brody to czynność z początku dość ciężka, wymagająca zarówno uwagi, jak i czasu i braku jakiegokolwiek pośpiechu. Im mniejszy rozmiar – tym lepiej, ale nie wolno z tym przegiąć bo jednocześnie zbyt mały rozmiar równa się zbyt niskiej wadze. A zbyt niska waga równa się braku stabilności, a to już skutkuje nie do końca kontrolowanymi ruchami. Wyobraźcie sobie golić dokładnie swoją twarz co do milimetra, ale nie mogąc dotknąć maszynką twarzy, a sama maszynka byłaby lekka jak powietrze. Gwarantuję Wam, że nie zrobilibyście prostej linii. Chyba, że malujecie ręcznie paski na Rolls Royce’y jak pewien Pan z UK.

Maszynka, którą wybrałem wpisuje się idealnie w powyższe cechy. Jest bardzo dobrej wielkości wchodzącej w moją dłoń jak w masło, a waga nie należy do piórkowej, jest wręcz ciężka! A taki właśnie trymer ma być, dość ciężki, niewielki i przyjazny użytkownikowi przez stabilność. Minusem dla niektórych może być chłód żelaza, ale taki jego urok, który osobiście kocham jako mężczyzna skrajnie źle odczuwający nadmiar ciepła 😉

8 9

Jak golić się trymerem?

Bardzo prosto, otóż golimy się trymerem dokładnie tak, jak golilibyśmy się maszynką do strzyżenia. Jedynie wszelkie prace wymagane do tej czynności będą o wiele łatwiejsze, a efekt bardziej przewidywalny. Ostrza zastosowane w trymerach także są przeważnie lepsze, bardziej naostrzone i z mocniejszego stopu żelaza zastosowanego ze względu na zdecydowanie cięższą pracę wykonywaną na naszych twarzach. Pamiętajmy jedynie, żeby zawsze, ale to naprawdę zawsze gdy w nasze dłonie wpadnie trymer zastosować końcówkę najdłuższą. Unikniemy wtedy zbyt krótkiego przycięcia tym samym ograniczając nerwy do zera 😉

Trymer, który dostałem od firmy WAHL jest w użytkowaniu niezwykle prosty. Nakładki zakłada się intuicyjnie, a każdy z dołączonych dodatków nie wymaga zbędnych wyjaśnień, ot wiemy wszystko na temat produktu zanim dorwiemy się do broszurek informacyjnych czy poradników. Trymer jest dość cichy, a akumulator wystarczający na kilka godzin pracy jest absolutnie rozwiązaniem wystarczającym. Jedno godzinne ładowanie zapewnia czterogodzinną pracę urządzenia, a dodatkowo fajnym usprawnieniem jest to, że już po minucie ładowania trymer jest gotowy do pracy. Do zestawu dołączony jest także czarny organizer materiałowy, który pomoże w utrzymaniu trymera (i okolic) w czystości podczas transportu i podstawka prezentująca trymer wprost majestatycznie 😉

DSC00930

I to tyle…

Cała reszta zależy tylko i wyłącznie od Was. Od Waszego zaangażowania, od Waszej chęci poprawienia swojego wyglądu i pełni poświęcenia. Pamiętajcie również, że nie tylko w maszynce tkwi siła. Wprost odwrotnie. Maszynka bardzo pomaga w stylizowaniu i docinaniu zarostu, ale nie zastąpi pewnych siebie, konkretnych ruchów, które czynność trymowania wykonują już setny raz. Życzę wszystkim powodzenia i ogromu wytrwałości i mam nadzieję, że mój wpis się Wam przydał.

Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty

Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

Broda – Stylizacja zarostu – OGROMNY poradnik

 

Adrian / The-Bigwig

Casualism – Blog o Męskiej Modzie

Jaki trymer do zarostu? Recenzja – Wahl!
4.52 z 29 ocen

    ADD YOUR COMMENT