Kanye West i streetwear

Casualism Blog Moda Męska – Kanye West i Streetwear

Każdy z Was być może wie, że Kanye West jest moim idolem jeśli chodzi o styl jakim jest streetwear, lub też mówiąc nieco mniej ogólnikowo designer wear (co oznacza noszenie ubrań stworzonych przez projektanta). Jest w tych nazwach nieco sprzeczności, ale osobiście nie przepadam za używaniem angielskich sformułowań, choć w przypadku stylu Westa akurat to jedynie, jakie mi się ciśnie na usta. Brak mi w naszym języku takowego określenia, więc nazwijmy ten styl stylem ubrania od projektantów, choć zbyt dobrze to to nie brzmi.

OZSr3e0 - Imgur

Przechodząc do sedna sprawy, otóż Kanye, mimo iż wyznaje styl wprost absolutnie przeciwny mojemu to jest dla mnie wzorem w kwestii noszenia tego typu ubrań. Zwykle są ciężkie do uniesienia, zwracają na siebie mnóstwo uwagi. Nierzadko mocno bawią się sylwetką odchodząc absolutnie od ogólnie przyjętych w modzie norm i tym samym nie są to ubrania łatwe, proste i przyjemne, w szczególności dla początkujących. Pozostańcie więc z poniższym albumem i zaczerpnijcie choć niewielką ilość, może nie inspiracji, ale poszanowania stylu odmiennego niż nasz. To jest niezwykle ważne – by nie oceniać stylu innej osoby negatywnie, tylko ze względu na fakt, iż nie nosi się dokładnie tak, jak nosimy się my. Faktem wzmacniającym pozytywne odczucia względem Westa jest…jego pewność siebie, którą widać na każdym z tych zdjęć.

Kanye West Fit Pics – Inspiration

 

The-Bigwig

Casualism – Blog o Modzie Męskiej Casual

Kanye West i streetwear
5 z 4 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

11 Comments

  1. KaMik Reply

    Najkoszmarniejsza para szołbizensu. On ma bardzo dobrą stylówkę, ale nie jest to aż tak trudne, gdy masz chajsu jak lodu, a najwięksi aż się proszą byś nosił ich ciuchy

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Co fakt to fakt, pieniądze w przypadku ubrań grają strasznie dużą rolę. Ale zdarza się, że pełna kieszeń nie zawsze idzie w parze z ciekawym stylem, a przykładów takich mamy na pęczki 😉

  2. KamilK Reply

    Pewności siebie facetowi nie brakuje, to trzeba mu przyznać.
    Nie zgodzę się natomiast, że nie można czyjegoś stylu oceniać negatywnie. Ktoś, kto ubiera się w ten sposób musi się liczyć z tym, że będzie poddawany ocenom. Całą swoją osobą krzyczy: „patrzcie na mnie, tu jestem, oceniajcie, kochajcie, nienawidźcie!”.
    Być może jest stylowo ubrany, prawdziwy dandys wśród miłośników „ubrań od projektantów”, czempion w swojej klasie. Jednak patrząc na niego jak na faceta, a nie produkt popkulturowy, wygląda trochę lepiej od przeciętnego lumpa. Przewaga polega na tym, że odzież ma czystą i bez dziur.
    Analogicznie mogę uznać mojego kolegę, ubierającego się głównie w Decathlonie i Maximusie za wzór stylu w kategorii „Decathlon&Maximus Wear” i niech się nikt nie waży oceniać jego stylu 😉

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Pewność siebie moim zdaniem rośnie wraz z głębokością portfela i liczbami na kontach bankowych. Nie oszukujmy się, pieniądze potrafią zmienić obraz każdego człowieka, dosłownie. Nie wiadomo jakim człowiekiem byłby Kanye przy portfelu takim, jak większość amerykanów. Pewnie nie emanowałaby od niego ta właśnie „pewność siebie”.
      Odzież czysta i bez dziur? Z czystością się zgadzam, ale z dziurami nie do końca 😉
      Dzięki za opinię!

  3. AdrianP Reply

    Myślę, że na fali obecnie panujących trendów i nazwijmy to „łamania stylów” może to być oczywiście jak najbardziej interesujące. Wdaje mi się jednak, że samo pojęcie streetwear odnosi się bardziej do szeroko pojętej mody ulicznej, pochodzącej z USA i wyrażającą się dość mocnym wyrazem buntu do powszechnie panujących rzeczy. Ok jednak streetwear przerodził się ostatnio faktycznie w stylach niektórych projektantów, ale myślę, że to głównie była inspiracja. Fajnie, że wzory proponowane przez Dior, Chanel, Versace, czy Givenchy są obecnie „kopiowane”, a raczej wykorzystywane przez wiele projektantów i za to jak największy plus. Mimo to przełamywanie tych trendów z casualem jest bardzo ciekawą opcją na fajny outfit.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Tak, ciężko mi było zakwalifikować ten styl o czym wspomniałem we wpisie i właściwie do tej pory ciężko mi to zrobić. Chyba faktycznie najlepszym określeniem będzie określenie „ubrania od projektantów”. Tylko, że to pojęcie jest…płytkie, bo każda rzecz, którą nosimy została zaprojektowana przez projektanta. Niższych czy wyższych lotów – ale jednak każda. W przypadku języka ang. „designer wear” brzmi tak, jak powinno brzmieć i opisuje to, co powinno opisywać.

  4. Storm Reply

    Oj słabe to i takie wydumane ! Koleś ma mnóstwo kasy to kombinuje. zdecydowanie wolę włoską sprezzaturę 🙂 !

  5. M. Reply

    Mam wrażenie, że jego strój wyraża: mam kasę i co z tego; ubieram się jak chcę i jak mi wygodnie. Taki właśnie decathlon, tyko w wersji kaszmirowej i jedwabnej. Czy wystudiowany? Może tak, a może nie. Minus za tę, a nie inną partnerkę.

  6. Niepodam Reply

    Koleś nie wydaje się być wysoki, powiedziałbym nawet, że to pyrpeć taki, a mimo to ciągle i sukcesywnie skraca geometrycznie sylwetkę za długimi płaszczami, podkoszulkami czy swetrami. Pasowałby do większości poradników ubierania się jako przykład jak się nie nosić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *