Scasualowany – Niskie Converse

Casualism – Moda Męska Casual – Niskie Converse

Witka, po dłuższej przerwie. Miałem kilka spraw, z którymi uporałem się – teraz na osłodę nowy post i niskie Converse. Z kolei za dni parę – planuję zmienić Blog, poniekąd jego funkcję w moim życiu i jego postrzeganie przez Was. Aktualna wersja Bloga się zakończy i raczej nigdy nie powróci. Faza pracy jest już zaawansowana.

Czytaj dalej
 

Nie ma sensu bym dzisiaj mówił co mam na sobie w szczegółach szczególniejszych niż:
Koszulka – H&M, lniana
Spodnie – Lee Jegger, skinny
Buty – Converse Hi Top

Korzystając z okazji pochwalę się. Wziąłem się za siebie po kilku, zbyt długich miesiącach samowolki żywieniowej i braku aktywności fizycznej większej niż co dwudniowy trening. Teraz jest odwrotnie. Razem z narzeczoną pilnujemy diety, codziennie ćwiczymy swoje treningi . Efekty są takie – w pasie już mam 77/78 cm i kilka par spodni musiałem zwęzić, w klatce 105 cm. Największe efekty przynosi mi urozmaicony (3 wersje) fbw w połączeniu z tabatami + tabaty + 2 dnt.

Casualism – Moda Męska Casual
The-Bigwig

Scasualowany – Niskie Converse
4.8 z 6 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

24 Comments

    1. The-Bigwig Reply

      Hehe, co fakt to fakt. Byłem na lekkiej „wprawce” przed wyjazdem, ale to nie to 😉
      Daj spokój, patrzyłem na wyprzedaże ale dosłownie nic mnie nie zainteresowało. Przeszedłem kilka sklepów i to co miałem kupić to już mam w szafie. Poniekąd szukam na siłę. No dosłownie te kolekcje są nie dla mnie. A Ty coś upatrzyłeś? 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    2. Paweł O. Reply

      Ja początkowo napaliłem się na multum rzeczy, ale na szczęście mój rozsądek mnie powstrzymał i po przeanalizowaniu stwierdziłem, że niektóre rzeczy mógłbym założyć 2 góra 3 razy i zalegałyby w szafie i w efekcie kupiłem 3 rzeczy. Poczekam jeszcze na dalsze obniżki i skuszę się na jakieś spodnie bo ostatnio mam deficyt (jeśli można mówić o deficycie kiedy w szafie wisi z jakieś 15 jak nie więcej par spodnie haha).

      Pozdrawiam 🙂
      http://mw-maleworld.blogspot.com

    3. The-Bigwig Reply

      Ja to samo, człowiek się napatrzy i później swój wybór tłumaczy tym, że niższa cena była. Znam to z autopsji. Te buty? Spoko, wezmę bo tańsze o 100 zł. Ehh, zabawa diabła 😉
      Masz chyba więcej par spodni niż ja, brawo bo spodnie to moja chyba ulubiona część garderoby 😉 Ja czaję się na 1-2 pary ze ściągaczami w kostkach, zobaczymy.

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  1. A N E T T E ...ideaforfashion Reply

    Ależ jesteś tajemniczy. Bardzo mnie zaciekawiłeś zapowiedzią zmian, choć nie ukrywam, że lubię Cię czytać i oglądać w takiej formie, jak dotychczas. Niemniej jednak czekam z niecierpliwością na nową odsłonę Grubej Ryby. A znając Twój gust, można z góry założyć, że będzie stylowo i ze smakiem.
    Zestaw rewelacyjny. Nic dodać, nic ująć!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Anonymous Reply

    Rewelacyjne proporcje uzyskałeś, ogromne gratulacje!
    Swoją drogą też lubię wariacje na temat FBW.

    Zestaw zajechał mi Ekipą z Newcastle, ale buty wszystko zrujnowały – za mało się błyszczą. No offence, nie przywykłem do jasnych jeansów :P.

    Ciekawe co tam wykombinujesz, to może być ciekawe. Powodzenia.

    Pozdrawiam,
    Jacek

    1. The-Bigwig Reply

      Proporcje powiem Ci tak. Chwilę temu wróciłem z zakupów i kupiłem spodnie w H&M. Rozmiar…29. Nigdy o tym nie marzyłem 😉
      A Ty jak stoisz z wymiarami? Próbowałem splita parę lat temu, ale nie grał mi, masę budowałem – ale niezbyt suchą 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    2. Anonymous Reply

      Pochwalę się, jak będzie czym :). Ostatnio piwkuję przy meczach, jedyne czego pilnuję to białko, a ze sportów – zostało bieganie. Za tydzień wyjaśni się co będę robił przez najbliższe miesiące, wtedy zaplanuję poważną rutynę. W klatce jest nieźle, ale jak patrzę na pas, widzę że to niekoniecznie powód do dumy. Tłuszcz rozkłada mi się na tułowiu niezwykle proporcjonalnie :D.
      Mi split nie podchodzi w samej filozofii. Katować dwie partie do wyczerpania po czym dać aż tydzień na odpoczynek? Nah, wolę umiarkowany wysiłek dla całego ciała, które wróci do normy po góra dwóch dniach. Masa ładnie wchodzi, a ja nawet nie mam zamiaru dojść do poziomu, w którym można się rozwijać wyłącznie na splicie (o ile taki faktycznie istnieje). Sylwetka brojlera? Nie dla mnie. I nie dla mnie obwód ud, przy którym nie da się kupić spodni w sklepie.

    3. The-Bigwig Reply

      Mi też minęła faza na dążenie do wyższych wymiarów. Miałem moment w swoim życiu, że rajcowały mnie coraz większe wymiary i idąca za tym „masa”. 85>90>95, oj jaki się czułem „duży”. Człowiek powinien być proporcjonalny, a nie przerośnięty, takie jest moje zdanie. Dobra budowa sprzyja także dodaniu paru centymetrów wzrostu i sam dążę do typowo modelowej sylwetki by później ją utrzymać na stałe. Zobaczymy, bo walczę na ostro.

      Ps nie lubisz kolorystyki dad jeans? 😉 Ostatnio mi mocno wpadły do głowy. Poluje na trzecią parę, akurat wyprzedaże są to moment najlepszy 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    4. Anonymous Reply

      Mógłbym zrobić z tego mema z serii „Unpopular Opinion Puffin”, ale naprawdę uważam, że większość osób rąbiących gigantyczną masę, często kosztem zdrowia, życia towarzyskiego i komfortu fizycznego ma kuku na muniu. Freud dorzuciłby tutaj pewnie jakąś teorię o problemach z identyfikacją własnego ego ;). Jak mówisz – proporcje. Chowałem się na Bondach i piłce nożnej – harmoniczna sylwetka i sprawne ciało raczej nie przestanie być dla mnie ideałem.

      Dad jeans? Dzięki, właśnie poznałem nowy termin.
      Nigdy takich nie miałem, nawet nie zdarzyło mi się przymierzać. W zestawie z ciemnym swetrem podobały mi się bardziej – wynika z tego, że lubię kontrasty. Inaczej patrząc, wynika z tego, że ciągle jestem okopany w klasyce i nie myślałem o żadnych wybajerzonych rzeczach ostatnimi czasy. Twoje mają trochę „robotniczy” charakter, co szczególnie widzę na drugim i ostatnim zdjęciu. Kojarzy mi się z widokiem budowlańca ubrudzonego zaprawą, czy farbą. Zestaw jest maksymalnie luzacki i pewnie świetnie bym się w nim czuł. Nie mówię „nie” 😉

      Pozdrawiam,
      Jacek

    5. The-Bigwig Reply

      O widzisz, dobrze mówisz, chęć dążenia do mega-masy to to samo co u anorektyczki chęć do dążenia ku coraz gorszemu wyglądowi. Fajnie, że tak samo myślimy.

      Co do dad jeans, czyli spodni typu „light wash” – zrobię dwa posty na ich temat. Jedno zestawienie formalne, drugie casualowe. Kupiłem (pisałem o tym wczoraj, a dzisiaj kupiłem 😉 ) takie, które są absolutnie klasyczne, zero wybielania „kwasem” – w przeciwieństwie do tych z posta. Fakt jest taki, że te spodnie nie są klasyczne, tylko mocno podniszczone, a to była wprawka przed prawdziwymi dad jeans 😉 już niedługo, dzięki za pomysł. Będziesz miał wkład w Blog.

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *