Sylwester 2015 – jak się ubrać na Sylwestra ?!

Casualism Blog o Męskiej Modzie – Sylwester 2015 – jak się ubrać na Sylwestra ?!

Koniec roku zbliża się do nas niczym Pendolino do stacji, warto więc przygotować się na tę uroczystość w sposób absolutnie dostateczny i wystarczający, bo siłą rzeczy Sylwester to święto rokroczne i najbliższą okazją na to święto kalendarz uraczy nas dopiero…za rok. W dzisiejszym wpisie mam zamiar pomóc wielu z Was, którzy błądząc we mgle będą szukać inspiracji na nieprzeznaczonych do tego celu stronach wyciągając skrajnie błędne wnioski. Co ciekawe – każdy, naprawdę każdy z nas Sylweser przeżywa zupełnie inaczej, na zupełnie innej randze tejże imprezy. Poruszę więc każdy jej rodzaj i każdy rodzaj poprę mocnymi i wymownymi przykładami. Pamiętajcie, Sylwester to wyśmienita zabawa i właśnie ta zabawa MUSI się liczyć najbardziej, a „fatałaszki” w jakie jesteśmy przyodziani nie powinny nam NADMIERNIE zakrzątać głowy. Nie przejmujmy się wymięciem, nie przejmujmy się wypchanymi kolanami podczas posiedzeń czy rozluźnionymi kołnierzykami wokół szyi – po prostu bawmy się tak, jak na to święto przystało! 31 Grudnia to dzień, kiedy kij z tyłka powinien wyjść i stanąć obok. Niemniej, bawić się „stylowo” jest jeszcze ciekawiej 😉 W dzisiejszym wpisie długa i wyczerpująca informacja – Jak się ubrać na Sylwestra?


1. Sylwester formalny.

2

Suit Supply

Formalne spędzanie wolnego czasu dla wielu z nas jest czymś jak statek widmo – w gazetach piszą, w telewizji mówią, ale naszym oczom nie przyjdzie doznać widoku tego typu luksusów. To samo jest z pięknymi Sylwestrami spędzanymi w gronie ludzi „z klasą” (z kasą?) w ramach uroczystego balu, gdzie nasza dama przyodziana w suknię po kostki będzie trzymać się nas ubranych najbardziej elegancko jak w tych czasach to dopuszczalne bez efektu „rekonstrukcji”. To bale, których ilość w Polsce jest mocno ograniczona, a popyt dość niski, dlatego tego typu imprezy nie są masówkami, a imprezami zarezerwowanymi dla „elity”, a czym jest ta elita – zależy od organizatora. Dla celebrytów, którzy „bywają”, dla artystów czy biznesmenów. Czy na tego typu imprezie można się dobrze bawić? Niestety pytanie to sprawia trudności w odpowiedzi, bo impreza ta wymusza jak najmocniejsze dopasowanie charakteru osoby zaproszonej z charakterem samego balu. Jeśli więc wystawny Bal Sylwestrowy jest dla Was kolejną w roku okazją do założenia najbardziej eleganckich ubrań, a eleganckie spędy to codzienność – to proszę bardzo, zapewne zabawa będzie przednia. Gdy zaś jeden, jedyny dzień kiedy garnitur zdobi nasze ciała to właśnie ta Sylwestrowa „zabawa” może być dla nas dość drętwa. Niemniej – ubranie na tego typu bal jest rzeczą skrajnie ważną, bo oceniać będą nas inne osoby równie elegancko i „wystawnie” ubrane. To jeden z momentów, w których ubieramy się nie tylko dla siebie, ale także dla naszego otoczenia.

James Bond w Spectre

James Bond w Spectre

Suit Supply

Suit Supply

Zasady ogólne: Na formalny bal warto przygotować się zawczasu pytając organizatorów o formę dress-code. Osoby lub firmy organizujące tego typu bale zazwyczaj bez problemu udzielą nam na temat ubioru sporej dawki informacji niezbędnej do dobrego wyglądania i niewyróżniania się ubiorem zbyt odświętnym czy zbyt nieformalnym. Pamiętajmy, bal pokroju opisywanego tutaj nie zostawia pola dla prób, nie zostawia pola dla „wyrażania siebie”.
Maksimum elegancji: Najpiękniejszym i najbardziej męskim, a jednocześnie formalnym ubiorem na wystawny bal Sylwestrowy „z pompą” jest dostosowanie się do jego rangi przez piękny smoking. Smoking to na ten czas już dość mocno zapomniana i sprzątnięta pod dywan atrakcja dla znawców, czy słusznie? NIE! Smoking jest wprost wspaniałym ubiorem, którym każdy z nas powinien się pokazać choćby raz w swoim życiu. To i tak względem historii dość nieformalny strój. Smoking może mieć kolor czarny lub ciemnogranatowy. Świętować będziemy po zmroku, więc czerń lub ciemny granat będzie wyborem bardzo dobrym i świetnie prezentującym się w sztucznym i ciepłym, nastrojowym świetle. Musimy dopełnić go pięknymi, oczywiście czarnymi butami, które osiągają wyżyny skrajnej elegancji jak lotniki czy oxfordy proste w formie. Na garnitur wychodząc z samochodu powinniśmy założyć ciemny płaszcz długo do kolan, bardzo klasyczny w kroju! Mucha czarna, wiązana.

Nieco mniej elegancji: Drugim z kolei formalnym ubiorem, który to może nam z góry narzucić organizator jest garnitur. Lecz nie zwykły, roboczy garnitur jaki kilkoro z nas ma pewnie w swojej szafie. Garnitur garniturowi nierówny i my musimy jak najbardziej go „uformalnić” przez materiał, dodatki i kolor. Po pierwsze – gładki materiał będzie w tym wypadku skrajnie idealnym wyborem, pomińmy na samym wstępie wszelkie wzory czy faktury. Wełna musi być gładka, najlepiej wysoko skrętna, a nawet z lekkim połyskiem szlachetnego dodatku, jakim jest moher czy jedwab. Poliester widać. Naprawdę. Po drugie – kolor granatowy. Szarości są nieco nudne i kojarzą się z biurem i pracą codzienną, warto zastosować granatowy odcień znany jako navy, a omijać wszelkie oczywistości kojarzące się z nieformalnym spędzaniem wolnego czasu jak kraty, kratki, krateczki, a kolorach typu ciemna zieleń czy brąz nie wspominając.

tumblr.com - Bardzo eleganckie i piękne zestawienie

tumblr.com – Bardzo eleganckie i piękne zestawienie

Suit Supply - Gładki granat sprawdzi się zawsze.

Suit Supply – Gładki granat sprawdzi się zawsze.

Dodatki do obu przypadków: Koszula, to oczywiście idealna biel bez jakichkolwiek odstępstw, oczywiście wersja z mankietami na spinki i krytą plisą/guziki jubilerskie jeśli korzystamy z dobrodziejstw smokingu, do którego oczywiście zakładamy muchę, do garnituru – spokojny krawat. Żadnych button down, żadnych mankietów na guziki, odrzućmy też koszulę z kieszonką na piersi. Bo tak powinniśmy, jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. Zegarek musi być minimalistyczny, z bardzo elegancką kopertą i paskiem. Poszetka – wyłącznie biel, najlepiej wykonana z materiału lnianego stawiającego świetny kontrast muszce lub krawatowi, które muszą być jedwabne, bez żadnych odstępstw typu wełna lub bawełna czy też blendy tychże materiałów. Skarpety – czarne, gładkie bez wzorów, faktur.

Reasumując: Elegancja rządzi się bardzo subtelnymi kwestiami, warto je dopracować w stu procentach. Eleganckie bale to dopięte na ostatni guzik ubrania – niewyróżnienie się z tłumu w nachalny i agresywny sposób. Mężczyzną jest James Bond, który z okazji wystawnych bali lub kolacji doglądał idealnego ułożenia poszetki, kwiatu w butonierce czy wypastowanych na lustro lakierowanych butów. Zadbanie o swój wygląd nie jest czynnością niemęską, w szczególności gdy sprawa tyczy się naprawdę wysokich sfer.


2. Sylwester w eleganckim klubie.

Suit Supply - Zestaw ten dobrze pokazuje istotę zestawów koordynowanych. Dobrym zabiegiem byłaby jednakże wymiana spodni na takie nie posiadające wzorów

Suit Supply – Zestaw ten dobrze pokazuje istotę zestawów koordynowanych. Dobrym zabiegiem byłaby jednakże wymiana spodni na takie nie posiadające wzorów

Zasady ogólne: Jako „fajny klub” mam na myśli naprawdę fajny klub, gdzie poziom zarówno ubioru jak i zabawy jest wysoki, w obu tych kwestiach. Dla większości z nas istnieje opcja spędzenia sylwestra w fajnym klubie, gdzie ludność leżąca pod stołami w wymiocinach będzie znana tylko z opowieści przy Whisky, a uczestnicy zwracają uwagę na poziom swojego ubioru. W tym przypadku skala formalności nieco spada dając nowe możliwości.

Praktyka: Elegancki strój ułożony rangą niżej niż wspomniane wyżej smokingi oraz garnitury z eleganckimi dodatkami to…eleganckie ubrania, ale zestawione w dobry, przystający do okoliczności sposób – zestawy koordynowane. Oczywiście zacznijmy od okrycia wierzchniego bo siłą rzeczy Sylwester wypada w zimie. Najlepszym – będzie na pewno piękny długi płaszcz w formie i kolorze opisanym w powyższym punkcie aczkolwiek tym razem i kolor beżowy sprawdzi się wyśmienicie. Pod niego załóżmy koniecznie ciemnogranatową marynarkę, być może nawet w pięknej, dwurzędowej wersji. Na nogi zaś dla zachowania kontrastu załóżmy szare spodnie wełniane, które idealnie komponują się z granatem marynarki tworząc ostoję elegancji – znany wszystkim zestaw klubowy. Po co kontrast? By zestaw, który mamy na sobie nie tworzył wyżyn elegancji, a stał niejako w opozycji. Zestaw uzupełniamy oczywiście w czarne buty, czyli jedyny kolor przystający do imprezy organizowanej po zmroku, wystrzegajmy się brązu i zieleni, odcieni skrajne mocno skojarzonymi ze wsią.

A dodatki? Tu będzie ciężej, bo możemy nimi dosłownie wachlować sobie formalnością zależnie od otrzymanych od organizatora informacji na temat ubioru. Zakładając białą, niezmąconą niczym koszulę z mankietami na spinki zestawioną z gładkim granatowym krawatem i białą poszetką zyskamy najbardziej formalny odbiór zestawu klubowego. Gdy zaś forma balu stoi nieco niżej, to warto dodatkami obniżyć jego rangę poprzez białą koszulę, na zwykłe guziki. Krawat również jedwabny, ale z mikrowzorem, a poszetka – również z ciekawym wzorem. Możemy także wymyślnymi skarpetkami dołożyć nieco ciekawego akcentu, który na Sylwestra może być bardzo fajną sprawą aczkolwiek w tej sytuacji musimy nieco ograniczyć naszą fantazję.

Oczywiście możemy założyć także garnitur, ale tym punktem chciałem nieco wyróżnić opcję zestawów eleganckich od skrajnie eleganckiego balu.


3. Klub na mieście, „na poziomie”.

Asap Rocky

Asap Rocky – Jego styl bywa mocno ciężki, ale tutaj efekt jaki tworzy jest dobry. Biała koszula w towarzystwie czarnych elementów stworzy ciekawy w efekcie zestaw sylwestrowy.

Zasady ogólne: Nie wszystkie kluby są takie jakimi malują je czasopisma i nadmiernie ekstrawertyczni znajomi z Facebooka – są kluby, gdzie towarzystwo bawi się dobrze mimo sporej ilości alkoholu, a sen odbywają wyłącznie w swoich własnych miejscach zamieszkania 😉 Taki klub zapewne przepełniony będzie młodymi ludźmi, którzy szukają ze swoimi dziewczynami fajnego miejsca, w którym zarówno będą mogli się przytulić, jak i wyjść na parkiet do głośnej muzyki, a wracając do stołu – wypić ciekawego drinka bez proszku. Gdzie taniec i alkohol to spędzenie fajnego czasu, a nie cel imprezy sam w sobie. To miejsce, w którym zdecydowanie największa część z nas będzie czuć się najlepiej, najpewniej z najlepszymi wspomnieniami powracającymi do tego czasu.

Praktyka: Jako, iż w takich klubach nie istnieje jakikolwiek dress-code, czyli wytyczne względem stroju, możemy sobie w miarę możliwości pofolgować rozluźniając nieco „formalność”, ale trzymać się jednocześnie stroju innego niż gdybyśmy zawitali do tego klubu w zwykły piątek czy sobotę. Idąc od „wierzchu” – okryciem możemy pożonglować jak tylko nam się podoba, ale odpuszczamy wszystko co odkryje dół marynarki. Nie ma nic gorszego dla wzroku niż widok wystającej spod przykrótkiej kurtki dolnej części marynarki. Coś jak wystający sznurek tamponu spod zbyt krótkiej spódnicy płci pięknej. Ot, nie chcemy tego widzieć. Załóżmy więc bawełnianą marynarkę w kolorze niebieskim przystającym do imprezy, najlepiej dosłownie bez jakiejkolwiek konstrukcji jak poduszki w ramionach czy podszewek. Zyska na tym zarówno kwestia wizualna, ale także wygoda – bo komfortowo będziemy się w niej czuć jeśli zdecydujemy by zostawić ją na sobie podczas całej imprezy. Puryści elegancji oburzą się, że na tak „podniosłą” chwilę nie namawiam Was na wełniane stroje, ale…zostawmy wygląd przestrojonego idioty właśnie takim purystom, a my bawmy się dobrze patrząc na ubranie z góry.

Pod spód możemy założyć bawełnianą, błękitną koszulę z materiału oxford z kołnierzykiem button down i oczywiście zwykłymi mankietami. Koszula taka wymnie się, ale w dość szlachetny sposób nie wyglądając przy tym jak niewyprasowana szmata z punktów powyższych (ale tam będzie ciągle pod marynarką, więc wymięcie nie przeszkodzi w dobrej prezencji). Błękit (lub delikatny róż) koszuli nie będzie zbytnio elegancki, a będzie stylowy. Dodatki do koszuli w postaci krawata zostawmy w domu, a poszetkę – załóżmy skrajnie wzorzystą lub nie zakładajmy jej wcale. Koszulę możemy (ważne!) wyjąć ze spodni dopiero po zdjęciu marynarki i nie stoją za tym żadne wytyczne z historii. Po prostu wyciągając koszulę ze spodni z marynarką będziemy wyglądać jak obszczymury. Spodnie – wyłącznie bawełniane chino dające zarówno komfort jak i fajny wygląd. Tutaj w kwestii kolorów jest już ciężej, bo najciekawszym wyborem i wyborem zdecydowanie narzucającym nam się od początku są chino w kolorze beżowym. Nie byłoby w tym zestawieniu absolutnie nic dziwnego, gdyby impreza trwała w dzień. Impreza w nocy daje zupełnie inne możliwości, ale także zupełnie inne wymogi. W sztucznym świetle dobrze będą wyglądać spodnie ciemnogranatowe lub ciemnoszare czy szare ogólnie, a beże będą wyglądały na wypłowiały pomarańcz ze względu na podobną ciepłotę barw co sztuczne oświetlenie żarówkowe. Mogą być to spodnie ze wzorem, np. bardzo delikatnej kraty, co ciekawie zagra z gładkością koszuli.
A na stopy? Tutaj wybór „ograniczony” to skrajne niedopowiedzenie, bo wybór będzie arcytrudny. Otóż patrząc na wygodę powinniśmy skorzystać z dobrodziejstw obuwia „dość” sportowego, a chcąc zachować dużo stylu – fajne buty bardziej eleganckie. Jak to połączyć? Gładką skórą na wierzchu, a formą buta sportowego w nie najgorszym wydaniu. Najlepsze będą minimalistyczne trampki, ale koniecznie nie w kolorze białym.
Dodatki – wedle woli.


4. Klub na mieście z huczną imprezą.

Zasady ogólne: Kluby organizują noce sylwestrowe, ale zależnie od ich wcześniejszych założeń i klienteli będzie to albo forma…mocno rozrywkowa, lub pozaziemsko rozrywkowa. Tutaj zabawa dla większości z nas się zacznie i zakończy, a większość z nas właśnie z tego typu imprezy wyniesie najwięcej zarówno psychicznie, jak i fizycznie ( 😉 ). Warto więc dać z siebie pełne 100% by się dobrze czuć nie tylko przez dobre dobranie towarzystwa, ale także przez ubiór. Łatwo wyglądać jak idiota przesadzając w obie strony, musimy więc się „dostosować” i poczuć tak, jak chcielibyśmy się czuć tego dnia, a właściwie – tej nocy. Ranga imprezy mocno się obniżyła względem opisywanej wyżej, więc siłą rzeczy chcąc prezentować się dobrze i CZUĆ się dobrze musimy ubrać się odpowiednio (ciągle będę podkreślał, że nie chodzi w tym wpisie wyłącznie o strój – a o samopoczucie i dobrą zabawę bo wygląd idioty wskazywanego palcami w tej zabawie nie pomoże).

Co zakładamy? Na górę wedle woli decydować możemy względem dosłownie wszystkiego czego tylko chcemy, możemy więc założyć skórzaną czy puchową kurtkę – wola woli nierówna, a wszystko będzie dobrym wyborem bo i tak tyczyć się nas będzie jedynie w drodze do/z klubu. Omińmy puchowy błękit :> Marynarka będzie wyborem ciekawym, ale nie zawsze przystającym do rangi tak skrajnie casualowej imprezy. Jeśli się na nią zdecydujemy to musi być to wyrób skrajnie nieformalny, z równie nieformalnego materiału, koloru czy kroju. Nie może to być wełna, nie może być gładka, musi mieć fakturę typową dla bawełny, która nieco się zgniecie i „znosi”, może być fabrycznie sprana i mocno dopasowana. Jednakże w miejsce marynarki polecam nieformalną koszulę, na którą narzucimy sweter, który wedle woli możemy zakładać i zdejmować zależnie od temperatur w pomieszczeniu. Oxford w kolorze błękitnym lub lekko różowym dającym poczucie czegoś innego, braku nudy będzie fajnym wyborem. Innym rozwiązaniem będzie fajna bluzka/sweter (nie bluza!), w której ze względu na materiał będzie nam zarówno bardzo wygodnie jak i stworzymy fajny zestaw, gdy wybrana bluzka spełni jakieś nadzieje. Warto by była nietuzinkowa, wyróżniająca się formą i materiałem aczkolwiek nie walczmy o atencję – nie musi być różowa czy w kolorach tęczy, bo wyróżni się nawet szarością lub czernią. Fajnie sprawdzą się melanże lub nadruki, nawet zwierzęce, choć z nimi radzę uważać bo w klubach średniej jakości łatwo dostać za nie w mordę.
Na nogi śmiało załóżmy dżinsy w kolorze, który pasuje do góry. Nie mam w tym kontekście dla Was żadnych wymogów bo kluby które opisujemy takowych nie stawiają. Możemy śmiało zaniepokoić ludzi wokół spodniami z dziurami lub klasycznie granatowymi z jasnymi przeszyciami wbić się w tłum niezauważalnie.
Stopy…to już cięższa sprawa, bo niektóre kluby oczekują i wymagają od klientów obuwia innego niż sportowy skreślając go na samym wstępie, ot, taka ironia klubów niskiego sortu. To zawęża dość znacząco pole wyboru i kieruje nas w stronę czegoś, niestety, bardziej formalnego. Idąc za ciosem punktu poprzedniego śmiało możemy założyć buty minimalistyczne w barwie pasującej do naszego zestawienia. Może być zamsz, może być skóra licowa, może nawet być materiał – wedle woli. Byle były wygodne.
Kluby to komfort pełną parą.

5. Domówka.

Tumblr.com

Tumblr.com

Tumblr.com

Tumblr.com

Oj tak, wielu z Was czekało na ten punkt z utęsknieniem, bo nie oszukujmy się – ale chyba lubimy się w tego typu imprezie najbardziej. Czasy wymuszają na nas duży ekstrawertyzm, ale dla tych z nas, introwertyków którzy zamknięci w swoim świecie obawiają się tłumów domówka jest idealnym wyjściem poza strefę komfortu. Generalnie w klubach połowa ludzi to pacjenci z przypadku, którzy przyszli na imprezę tylko dlatego, że pchnęło ich do tego środowisko lub najbliżsi znajomi. Co śmieszne – i ci znajomi zwykle nie bawią się zbyt dobrze grając kogoś kim nie byli, nie są, nie będą. Widok częsty. Tak więc co robimy na domówce? Bawimy się idealnie wraz z najbliższymi ludźmi, których znamy, nie musimy więc się nadmiernie stroić bo ludzie ci zapewne znają i nas i nasz styl. Bądźmy więc sobą i bawmy się, nie zwracając żadnej uwagi na strój poza byciem ubranym schludnie, czysto, zgodnie z kanonami i czasami jakimi mamy zamiar się kierować. Załóżmy jeansy, czy chino, załóżmy jeansową koszulę, czy w koszulę w kratę oraz zwykłe trampki. Załóżmy bluzę w której nam wygodnie czy koszulkę – bo zapewne w pomieszczeniu będzie i tak ciepło, a jak nie od atmosfery – to od alkoholu. Dodatki? To już zależy od towarzystwa, ale zapewne piwo lub wino.

6. Sylwester z drugą połówką.

FPJSplash

;)

Tutaj wbrew pozorom problematyczność jest bardzo wysoka, bo zależnie od związku możemy osiągnąć dwa skrajnie oddalone od siebie bieguny formalności. Co musimy zrobić? Z kobietą/dziewczyną/kochanką/obojgiem ustanowić co chcemy w ten czas robić, jak wyglądać i jak się czuć. Niektórzy zdecydują się na wieczór w garniturze i sukience na ciele kobiety/kobiet i szampanie na szklanym stole, by inni zdecydowali się na założenie rzeczy najbardziej komfortowych z szafy nawet w postaci pidżam lub bielizny i kubków ciepłej kawy. Pamiętajcie, nie ma w tym nic złego! Ważne dopasować się i czuć się w towarzystwie nam najbliższym na tyle dobrze, by jakiekolwiek ubrania nie psuły nam atmosfery zarówno przed, w trakcie, jak i po samym sylwestrze. Wbrew pozorom spędzenie czasu wyłącznie z jedną osobą lub kilkoma naprawdę najbliższymi będzie lepsze niż grupowa zabawa z nieznajomymi lub „bliskimi mniej”, szczególnie dla negatywnie nastawionych społecznie jednostek.

romantic-dinner-setting

 38182438

7. Sylwester samotnie.

 I8QlqUVh

Też może być fajnie! Będąc zamkniętym w sobie mężczyzną lub takim, który po prostu ot tak, nie lubi wyjść poza swoje gniazdo nie warto nadwyrężać strefy komfortu tylko dlatego, że społeczeństwo nas do tego pcha, skutecznie wkurzając. Sylwester to nie jest dzień, który trzeba święcić wbrew swojej woli, nie można mieć ciśnienia i nadmiernej chęci do okazywania siebie jako zupełnie innej osoby niż jest się naturalnie. Nienawidzę podejścia „pod publikę”, bo zazwyczaj kończy się źle dla osoby, której ten temat się tyczy. Dziewczyna lub chłopak zamknięci w pokojach, które to osoby dręczą problemy życia codziennego może wbrew pozorom albo świetnie się bawić zapominając o nich, albo wprost przeciwnie – dołożyć sobie problemów przez podpieranie ściany i zapijanie problemów alkoholem. Tak więc nie, nie ma nic złego w spędzaniu czasu w zgodzie ze swoim charakterem i to jest podejście kogoś pewnego siebie i nie przejmującego się opinią ludzi innych niż on sam. Sam gdybym wolał Sylwestra spędzić przy Interstellarze – to bym to zrobił, ustawiając film tak by na północ Cooper z kliką weszli z tunel jak w masło przy akompaniamencie Zimmera. I w dupie bym miał opinie ludzi wokół. Celebracja ma swoje ~7,3 miliarda możliwości, dla każdego coś dobrego.

0c9

Bądźcie sobą! A zależnie od wybranej formy spędzenia tego czasu zastosujcie się do moich porad, a w efekcie osiągnięcie mam nadzieję nie dość, że Sylwester fajny w kwestii zabawy, ale także w kwestii braku problemów z ubiorem. Pamiętajcie – braku problemów, tyle i tylko tyle. Nie przejmujcie się ubiorem w trakcie zabawy, nie bawcie się w wypindrzoną do granic przyzwoitości osobę bo zniszczy Wam to zabawę do cna. Bond w Spectre w tropikalnym smokingu w pociągu nie przejmował się i stoczył bój o życie z przeciwnikiem, a Wy macie przejmować się przybrudzonymi butami? 😉

Życzę wszystkim idealnie spędzonego Sylwestra i dziękuję za kolejny rok na Casualism.pl!

Adrian / The-Bigwig
Casualism – Moda Męska Blog

Sylwester 2015 – jak się ubrać na Sylwestra ?!
4.96 z 27 ocen

    ADD YOUR COMMENT