Tatuaże na starość, jest się czego bać?

Casualism Blog Moda Męska – Tatuaże na starość, jest się czego bać?

Jednym z wielu frazesów powtarzanych przez przeciwników zdobienia swojego ciała tatuażem jest jedno, jakże oklepane, jakże znane i jakże…głupie stwierdzenie nie mające dosłownie nic z prawdziwości. „Jak będą wyglądały Twoje tatuaże na starość?”, „jak będziesz wyglądał jako dziadek z tatuażami?”. Te i wiele więcej innych, ale mających ten sam wydźwięk zdań chyba słyszał każdy z nas patrzący pozytywnie na tatuaże. Czas się z tym rozprawić.

Katastrofalne utrzymanie tatuażu.

Katastrofalne utrzymanie tatuażu.

Ciekawy "mem".

Ciekawy „mem”.

Czego się obawiają?

Ludzie w dalszym ciągu pokutują za swoje dramatyczne wprost w skutkach przekonania i stereotypowe myślenie na równi z pewnością. Zazwyczaj tatuaże oceniane są poprzez wymiar „więziennej dziary„, która z higieną pracy i należytym utrzymaniem czy jakością tuszu – nie ma nic, ale to nic wspólnego. Siłą rzeczy wydziarany do granic możliwości starzec przesiedziawszy kilkadziesiąt lat w sztumie na swoim ciele będzie miał zielone plamy nie przypominające tatuażu. Ba, zazwyczaj bezpośrednio po tatuowaniu go nie przypominały, a późniejszy brak zadbania i upływające dekady nie pozwalały na ładne, miłe dla oka „starzenie się” tatuażu. Więzień nie robił tatuażu bo mu się podobał. Zrobił, bo musiał, zrobił – bo oznaczają coś konkretnego i nie potrzebują w nim wymiaru wizualnego.

Czasy się zmieniły, moda na tatuaże powoli zaczyna coraz wyraźniej podkreślać swoją obecność i nie jest już niczym dziwnym widok tatuaży na rękach u obu płci. Wykształciła się genialna jakość tuszu, maszynki działają coraz lepiej, tatuażyści zyskują coraz więcej doświadczenia, a my zaczynamy o tatuaże DBAĆ! Tatuaże współczesne wykonane w studiu nie mają nic wspólnego z więziennymi oznaczeniami przynależności do grupy czy popełnionych przestępstw.

To jedno z wielu zdjęć, które udostępniają ludzie oceniający tatuaże jako złe.

To jedno z wielu zdjęć, które udostępniają ludzie oceniający tatuaże jako złe.

A może jednak usunąć z mózgów nadmiar hipokryzji i pokazać, że właśnie TAK będzie wyglądał starszy gość z tatuażami?

A może jednak usunąć z mózgów nadmiar hipokryzji i pokazać, że właśnie TAK będzie wyglądał starszy gość z tatuażami?

Jak naprawdę wygląda starzec w tatuażu?

Cóż, znanym i powielanym przez ludzi obawiających się wyglądu na starość swoich pociech czy bliskich jest widok otyłego, wyłysiałego mężczyzny z zielonymi plamami na ciele, butelką czystej pod pachą i pchanego wózka z życiowym dobytkiem.

Przeczytaj koniecznie ->  Ból przy robieniu tatuażu

Starzec w tatuażu to…starzec, który takim starcem chciał być. Z oczywistych względów nie będzie oceniany jako „miły dziadzia” z szydełkiem w dłoni, gdy jego tatuaże będą widoczne, a raczej jako dziadek, który w ramach ochrony swojego wnuczka może przypierniczyć niejednemu młodzikowi, chwycić równie starszą żonkę i pojechać w góry łowić na wędkę niedźwiedzie. Takie wrażenie stworzy większości otaczających go ludzi, w dodatku dość słusznie. W końcu tatuaże to oznaka pewności siebie, bo na krok tego typu niewielu się decyduje przez strach o przyszłość czy zatrudnienie. Czy to skojarzenie pozytywne, czy negatywne – zależy od nas. Dla mnie skrajny pozytyw, chcę być takim dziadkiem, nie ciepłe kluchy, pieluchomajtki i noga za nogę, więc może tatuaż w tym wypadku uzupełni mój charakter?

Niesamowite, ciekawe czy na żywo kiedykolwiek przyjdzie mi zobaczyć takiego "dziadka" ;)

Niesamowite, ciekawe czy na żywo kiedykolwiek przyjdzie mi zobaczyć takiego „dziadka” 😉

Albo takiego...

Albo takiego…

Starszy Pan z tatuażem nie jest taki, jak inny starszy Pan z tatuażem. Moja cicha nadzieja mówi mi do ucha, że wraz z upływem czasu, gdy to nasze pokolenie stanie się dziadkami będziemy o siebie dbać. Nie będziemy powielać stereotypów, że dziadek równa się niezadbanemu mężczyźnie niczym post PRLowskie umysły i przeciwstawimy się temu w skrajny sposób. Zapewne większość przyszłych dziadków i babć z rocznika ~85 wzwyż będą prezentować się diametralnie inaczej niż obecni. Panuje moda na dobry wygląd, mamy wielką dostępność do świetnych ubrań, ludzie chwalą się zdrowym odżywaniem i pokazują z wypiekami na twarzy ćwiczenia dla ciała i ducha. To poskutkuje wysypem „sfitowanych dziadków, wydziaranych z undercutem”. Będzie ciekawie, to na pewno.

Nick Wooster przyznał się, że poprawia swoje tatuaże co parę lat ze względu na wypłukujący się szybko kolor. To pokazuje, że jego ozdoby nie skończą tak, jak skończyły na dziadku na samym początku wpisu.

Nick Wooster przyznał się, że poprawia swoje tatuaże co parę lat ze względu na wypłukujący się szybko kolor. To pokazuje, że jego ozdoby nie skończą tak, jak skończyły na dziadku na samym początku wpisu.

Tak będziesz wyglądał jako starzec z tatuażami.

Tak będziesz wyglądał jako starzec z tatuażami. Jeśli zadbasz o siebie i zadbasz o nie.

Nie tylko o tatuaże musimy zadbać. Cała otoczka kreująca nas na konkretne osoby liczy się równie bardzo co sam tatuaż. Starszy mężczyzna z tatuażem na całej ręce, ale z trzycyfrową nadwagą i kamizelką wędkarską do spodni zawiniętych u dołu jak harmonijka zaprezentuje się zupełnie inaczej niż dobrze zbudowany „dziadek” ze świetnie dopasowaną koszulą i resztą stroju. Nie znoszę gdy ludzie mówiący o źle wyglądających dziadkach z tatuażem pokazują jakże żałosne przykłady zapewne więziennych produkcji i zapuszczonych „nosicieli„, którym zapewne nigdy na owych tatuażach i swoim wyglądzie zewnętrznym nie zależało. Hipokryzja.

Mimo iż tatuaże te nie są pięknej urody to pasują do właściciela bo zadbał także i o otoczkę. Ma zwykłą koszulkę, dobrze ułożone i docięte włosy, równie dobrze utrzymaną brodę.

Mimo iż tatuaże te nie są pięknej urody to pasują do właściciela bo zadbał także i o otoczkę. Ma zwykłą koszulkę, dobrze ułożone i docięte włosy, równie dobrze utrzymaną brodę.

Ten Pan zaś nie zadbał o swoje ciało, więc jego tatuaże nieco tracą ze swoich możliwości. Są moim zdaniem ciekawe i pieczołowicie wykonane.

Ten Pan zaś nie zadbał o swoje ciało, więc jego tatuaże nieco tracą ze swoich możliwości. Są moim zdaniem ciekawe i pieczołowicie wykonane.

A gdy mowa o zadbaniu o tatuaże. Tusz, jak wspomniałem w jednym z wpisów wypłukuje się z organizmu i sukcesywnie zanika tworząc po pewnym czasie średnio widoczny wzór. To tak samo jak z ubraniami, które wraz z upływem czasu tracą swoje piękne materiały, a ze względu na zmianę naszych ciał ulegają magicznemu „przekształceniu” w worki czy opinające stroje do nurkowania. Tatuaż niczym włosy, ubrania, ciało, wymaga ZADBANIA, do ciężkiej cholery. Ludzie, którzy pokazują zdjęcia zielonych dziar pokazują swoją umysłową ułomność, bo pokazują kogoś komu na tatuażu, cóż, po prostu nie zależy lub też nie zależało w trakcie wykonywania. Oczywistym faktem jest to, że wykonanie tatuażu „po znajomości za 50 zł” u znajomego, który nie ma studia, a tusze kupuje na bazarku również w przyszłości odbije się brzydkim efektem, jak właśnie te typowe więzienne dziary. Tak jakby pokazali zdjęcia tłustych włosów mówiąc, że „tak będziesz wyglądał na starość”, ale zapominają, że kurde, można je umyć i podciąć u fryzjera. Dlatego co kilka lat zaleca się zrobienie delikatnych poprawek, które uratują tatuaż przed dalszą degradacją. Możemy decydować się na ich rozbudowę, czy też przykrycie, zmianę kolorystyki czy detali – ot, można zrobić wszystko. Tatuaż to permanentna ozdoba ciała niczym nasze ciało, trzeba więc o nie dbać.

Przeczytaj koniecznie ->  Jak usunąć tatuaż? Brzydki tatuaż, nieudany tatuaż...ZMORA!

old-tattoos-denim eb68a81683cfe2823f2b48aa6061329d 12412eca40a5b45a46b2b1f98af96752

Innymi słowy – zarzuty o złym wyglądzie tatuażu są kupę warte, albo i nawet nie. To tak jakby ze strachem w oczach i głosie mówić – Rany Boskie, nie chodź w garniturze, bo na starość nogawki są 30 cm szerokie u dołu, a ramiona szersze od Twoich o pół metra, dodatkowo długość marynarki sięgnie do połowy uda. Brzmi niedorzecznie? Otóż brzmi identycznie jak te liche teksty o złym wyglądzie tatuażu na starość. Dodatkowo zauważcie, że tatuaż może się podobać lub nie, jak dana fryzura czy też ubranie. Ot taki komentarz powinien paść. Jednak komentowanie osób wytatuowanych na zasadzie cholernej krytyki, tylko dlatego że tatuaż już na tym ciele powstał, nie ważne jaki, ważne że jest i wrzucanie tych osób do worka nieatrakcyjnych ludzi, którzy zepsuli swoje ciała i życie jest nie na miejscu. Dodatkowo zauważcie, że komentarze w stylu „jak będziesz wygladał/wyglądała za 20 lat z tymi malunkami na skórze” zazwyczaj pada od osób, które są sporo starsze od nas i średnio zadbane lub wcale. Jednak kiedy miną dekady i to my będziemy tworzyć to starsze społeczeństwo, pogląd na wiele spraw się zmieni. ” Jak Ty będziesz wyglądał na starość? Otóż tak samo jak Ty i Ty i jeszcze Ty, bo tatuaże nie spowodują, że moja skóra bardziej się pomarszczy.

Adrian / The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Blog

Tatuaże na starość, jest się czego bać?
4.9 z 27 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

18 Comments

  1. Overdressed.pl Reply

    Dawno nie czytałem tak fajnego wpisu 🙂 Sam planuję w najbliższym czasie zacząć przygodę z tatuażami i mam nadzieję, że na starość będę tym fajnym dziadkiem 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Bardzo dziękuje 🙂 Sam jestem ciekaw jak będą na mnie kiedyś patrzeć młodziki 😀

  2. Bartosz Reply

    Świetny wpis, błagam kontynuuj serie z tatuażami 😀 świetnie się je czyta, i czegoś się uczy 😉

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Serie z tatuażami nie skończą się w najbliższym czasie 🙂 Mam jeszcze dziesiątki pomysłów na różne wpisy. Dzięki!

  3. Miwaski Reply

    Długo szukałem takiego wpisu, osobiście sądzę, że tatuaże to wyznacznik charakteru. Dziadek lub babcia z tatuażem? To wygląda po prostu ciekawie, taka historia życia zapisana na ciele. Widać że nie są to kolejne nudne osoby w życiu….

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Moja dziewczyna ma kilka małych i minimalistycznych tatuaży więc znam tę kwestię od drugiej strony. Co prawda kobietka wyżej ma tych tatuaży sporo, ale jednocześnie jej mężczyzna również, więc myślę, że oboje się dobrali względem swoich zainteresowań wprost idealnie.

    2. niepodam Reply

      Inna kultura. Podejrzewam, że w ich okolicy takie tatuaże nie są czymś nadzwyczajnym. Na obrazku mamy do czynienia z konsumenckim bądź zwyczajnie ozdobnickim podejściem do tematu.

      1. The-Bigwig Post author Reply

        Liczy się najbliższa okolica, a dla większości z nas najbliższa to druga połówka lub bliski przyjaciel bądź rodzina. Pielęgnowanie wspólnego hobby jest czymś genialnym i wiem po sobie, że tatuaże wciągają jeśli bliska osoba wtóruje w tym temacie popychając do działania. Dlatego być może ten chłopak i jego dziewczyna są jedynymi tak wytatuowanymi ludźmi w okolicy dziesiątek kilometrów, ale ich „środowisko” lub okolica zawęża się do dwóch osób. Świetna symbioza.

  4. niepodam Reply

    Tatuaże w naszej kulturze (w różnych częściach świata, jest różnie) to piętno. Albo oznaka słabego charakteru (konsumpcyjne podejście do tematu), albo wręcz odwrotnie bardzo mocnej wewnętrznie i określonej osoby. Zwykle szybko da się zweryfikować, z którym typem mamy do czynienia. Temat rzeka, więc BW pewnie jeszcze nie raz coś o nim napisze 🙂

  5. Agata Reply

    Piękne. Ludzie obrazy, dzieła sztuki. Trudno nie zwrócić uwagi na takie ciało. Jednak nie zawsze jest tak doskonale…a wiele tatuarzy po prostu infantylnych lub tandetnych. Często jedno i drugie naraz. Nieprzemyślany motyw i okropne wykonanie. Oby więcej takich jak na zdjęciach w artykule.

  6. Dawid Reply

    Ja w tym artykule czuję nienawiść do osób nie ceniących tatuaży. Przykładowo zdanie:
    „Ludzie w dalszym ciągu pokutują za swoje dramatyczne wprost w skutkach przekonania i stereotypowe myślenie na równi z pewnością.” nie pasuje do blogu o stylu, ponieważ ten nie ogranicza się do wyglądu ale jest tez sposobem bycia.
    Zdanie „Innymi słowy – zarzuty o złym wyglądzie tatuażu są kupę warte, albo i nawet nie.” przekracza też granicę smaku w języku. Nie pasuje do stylowych mężczyzn. Wyraża pogardę i odbiera wolność posiadania opinii odmiennej. Jest w kontraście do innych – rzeczowych i wartościowych – artykułów na tym blogu.
    P.S. Korzystam z rad w umieszczonych tu poradnikach.
    Pozdrawiam!

  7. Kacper Reply

    Ja jestem dumny ze moj dziadek i babcia się dziaraja, mój najkochanszy na świecie dziadek niestety juz nie bo zmarł, ale babcia dziara się i jestem z tego dumny <3 cieszę sie ze moje dzieci w przyszłości będą miały taka babcię i dziadka jak ja mam rodziców wydziaranie zajebistych

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Świetnie! Naprawdę dla mnie starsi ludzie, którzy się tatuują są mega niesamowitym zjawiskiem. Pozdrów babcię, a dziadka wspominaj często 🙂

  8. Kaska Reply

    Wpis MEGA 🙂 Mam 50-tke i kilka tatuazy. Obecnie planuje zrobienie kolejnego, a moj maz swojego pierwszego 🙂
    Kilka razy spotkaly mnie przykrosci z powodu posiadania tatuazy. Najbardziej przykre slowa jakie uslyszalam padly z ust kobiety pomagajacej przyjsc na swiat mojemu synowi. Powiedziala, ze gdyby miala taka corke to na miejscu mojej mamy nie chciala by ja znac. Zapytalam czemu, odpowiedziala, ze moja mama musiala sie za mnie wstydzic kiedy siedzialam w wiezieniu. Zrobilo mi sie niezmiernie przykro i pierwszy raz pomyslalam co czuje moja mama i ze pewnie sie wstydzi. Nigdy nie bylam w wiezieniu 🙂 Ten stereotyp mysleniowy, ze tatuaz to zaraz pobyt w wiezieniu tkwi w ludziach starszych do dzis. Ja w ten sposob wyrazam siebie, poprzez luzny styl bycia, moje tatuaze, ubior. Wkroczylam w wiek, gdzie mowie, My body, my rules a reszta moze sie tylko popatrzec i pomarzyc 😀 Pewnie nim skoncze 70-tke na moim ciele przybedzie jeszcze ciekawych artystycznych wzorow 🙂 Pozdrawiam..

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Ależ się to świetnie czyta – naprawdę sama przyjemność 🙂 Osobiście uważam tak jak we wpisie, że zdecydowanie nie warto patrzeć na wiek. Szkoda, że niektórzy ludzie tego nie rozumieją, no ale to ich problem a my musimy kroczyć własnymi ścieżkami 😉 Koniecznie rób tatuaże póki tylko masz chęci. Taka okazja „kiedyś” niestety już się nie pojawi. Ja sam ostatnio wyznaję zasadę, że trzeba patrzeć wyłącznie na siebie i spełniać swoje własne marzenia bo po drugiej stronie nie będzie już takich możliwości. Życzę zdrówka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *