Top knot / bun – Kok u mężczyzny? Męskie fryzury

Casualism – Moda Męska Casual – Męskie fryzury

Ostatnimi czasy moje włosy po raz pierwszy od praktycznie dziesięciu lat osiągnęły więcej niż 3 mm. Zawsze goliłem się na pałę usuwając kolejne hektary włosów skutecznie latami. Teraz włosy rosną już jakiś czas, więc chętnie poruszę temat właśnie o nich, ale z szerszej perspektywy choć w krótkim wpisie.

Bun / Top knot – czyli pospolity kok, ale w męskim wykonaniu. Co o nim myślicie? Czy oceniacie go jako męski, czy wprost przeciwnie?

Zdecydowanie w prezencji tego wyglądu pomaga broda – włosy ze względu na ich zaczesanie do tyłu odkrywają całkowicie twarz noszącego. By tę lukę wypełnić modele ukazani wyżej w większości zapuścili brody co uważam za bardzo sprytne zagranie i myślę, że ten fakt nie jest przypadkowy. Z mojego punktu widzenia – świetna fryzura, która powoduje absolutne wyróżnienie na ulicy ale w stosunkowo i tak subtelny sposób porównując ją z wszechobecnymi irokezami. Fryzura ta ewidentnie najlepiej radzi sobie przy mocno casualowych zestawieniach, głównie ze względu na jej „kloszardowy” charakter. Co mi odpowiada niesamowicie, ale czy zdecydowałbym się na nią? Tego nie wiem.

 

The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Casual

Top knot / bun – Kok u mężczyzny? Męskie fryzury
4.7 z 23 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

19 Comments

  1. Peat Barleys Reply

    Miałem kiedyś długie włosy i pamiętam ten potworny dyskomfort spowodowany chęcią wyróżnienia się ;). Jeśli zapuściłbym znowu, to po to by poczuć ulgę ponownego ich ścięcia. Jeśli ktoś zamiera powziąć walkę o świetny styl, to będę mu kibicował, ale nie zazdroszczę czasu poświęconego na uporanie się z fryzurą.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj tak, znam (już) ten „ból” i wiem, że włosy dłuższe niż te parę milimetrów nie są bezobsługowe. Trzeba się nimi zająć i ujarzmić – dla mnie zupełna nowość, której w dorosłym życiu nie zaznałem nigdy 😉 Na razie nie wyobrażam sobie siebie bez włosów. Może kiedyś pokażę wreszcie siebie zarówno przed, jak i po absolutnej transformacji. Nie działaj pod wpływem chwili, Bigwig, nie działaj…

      Pozdrawiam
      The-Bigwig
      Casualism – Moda Męska Casual

      1. Peat Barleys Reply

        W ogóle fryzury to moja pięta achillesowa. Nie wybrałem się nigdy do porządnego stylisty, więc po prostu mam swój estetyczny, ale nudny fryz. Po wrześniu się przeprowadzam i przysięgam sam sobie, że w nowym miejscu poszukam porządnego usługodawcy :).
        Ty też tematu nigdy nie poruszyłeś… bo w końcu nie pokazujesz głowy :P.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj tam, ta fryzura akurat dużo wybacza 😉 czy kręcone czy proste, czy falowane – i tak będą upięte. Jedyny problem to np. zakola lub łysienie i rzadkie włosy.

      Pozdrawiam
      The-Bigwig
      Casualism – Moda Męska Casual

  2. Zuza Reply

    Zdecydowanie nie tylko casualowe zestawienia, świetnie wyglądają mężczyźni w dobrze skrojonym garniturze i z top knotem na głowie. Fakt, broda pomaga osiągnąć piorunujący efekt, ale może to tylko moje zboczenie w kierunku zarostu mi tak podpowiada. Zarówno rozwiany jak i gładki koczek dodaje facetom uroku, wszystko lepsze niż kucowata kitka na karku 😉

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Tak, to też racja. Zasada kontrastu, którą wyznaję już któryś rok sprawdza się i tutaj. Lubię przykładowo tatuaże, brodę czy też właśnie kok + garnitur. Wg. mnie pokazuje to jakby dystans do garnituru. Kucowata kitka? Byle tłusta 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig
      Casualism – Moda Męska Casual

  3. Madlene Reply

    Koki u faceta się świetnie prezentują żal tylko, że są spotykane tak rzadko. Właściwie może nie rzadko a nigdy bo nie piję do metalowych kucyków jak zuza napisała.

  4. Outdersen Reply

    Ha! Właśnie się do takiego przymierzam!
    Swoją drogą gratuluję ciekawej ścieżki rozwoju TBW ; ), u mnie też powoli zachodzą zmiany, ale do jako tako finalnego etapu trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      W koku jak dla mnie najcięższe jest mocne postanowienie. Trzeba zaakceptować ciężkie fazy i cholerną problematyczność w samym trakcie zapuszczania. Już widzę to codzienne próbowanie „czy to już?!” i zdenerwowanie jak centymetra brak ;____;
      Dzięki za opinię o stronie, doceniam i powodzenia z Twoją.

  5. fikimiki Reply

    bardziej pedalskiej fryzury chyba nie było, kolesie wyglądają jak pierdolona conchita wurst, tyle w temacie

    1. Ertix Reply

      Przynajmniej ktoś wyraża w ten swój sposób samego siebie, a nie chodzi tak jak każdy z krótko obciętą fryzurą ”na żołnierza”, która to już jest mocno monotonna.

  6. smartass Reply

    Fikimiki wyraził swoje zdanie po prostu, a wyjeżdżanie z samurajami ma się jak pięść do nosa bez kontekstu kulturowego 😛 Mnie też ani trochę nie podobają się „męskie” koki. Cudzysłów użyty nie bez przyczyny, bo ciśnie mi się na usta od razu: fajna fryzura, męskich nie było? 😉 I nie mam tu tylko na myśli modelowego krótkiego obcięcia jako kontrpropozycji. Po prostu uważam, że to element przestylizowania. Kiedy facet spędza nas swoją fryzurą więcej niż minutę rano to znaczy, że pewnie ma więcej kosmetyków niż jego (hipotetyczna)dziewczyna 😀

    1. KrisPoz Reply

      Jeśli Twoja „męskość” (cudzysłów użyty nie bez przyczyny za przedmówcą) sprowadza się do krótkiej fryzury, albo tego że „garnek” układasz w 0,58 s a sąsiad 3 min 34 s i czujesz się bardziej „macho” no to wypada pogratulować tej męskości… Ale tak bardziej serio- czy jeśli coś mi się nie podoba, albo jest ‚nie dla mnie’, to trzeba od razu wyzywać się od pedałów, ciot, itd? Wynika to z braku argumentów (ale to są prywatne odczucia, więc takowe nie są potrzebne), schamienia czy poczucia wyższości?

      1. Dawid Reply

        Sądzę, że nie ma sensu bronienie tej fryzury. Jest ona zarezerwowana dla kobiet i facet wygląda w niej, delikatnie mówiąc- śmiesznie. Posunę się nawet do stwierdzenia, że wygląda żałośnie i pozersko. Ale to tylko moja opinia. I moich znajomych 🙂

  7. Silver Reply

    Hej…jak widzę po komentarzach niektórych osób to myślę że społeczeństwo chyli się ku upadkowi. Ludzie za przeproszeniem CH*j wam do tego czy facet ma czy nie ma top knota. Jesteśmy ludźmi i myślimy sami – powinniśmy być subiektywni ale nie odrazu wygłaszać teksty typu „wygląda jak ciota”, ponieważ jest to bezsensowne. Nie podoba się ? Spadaj ?

    Sam mam topkonta…w.wieku 14 lat xd. Szczęście że mieszkam w środowisku osób które nic nie mają do tego jak wyglądam.

    Panowie nie wdawajmy się w bezsensowne kłótnie z płcią przeciwną ;P a osoba której na nas zależy / na której nam zależy albo się zgodzi i zaakceptuje cię albo znajdźmy kompromis.

    Trzymam kciuki za zapuszczanie koków ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *