Christmas sweater…!

Cześć!


Swetry norweskie/z reniferami/christmas sweaters/holiday sweaters (+ pewnie multum innych określeń) chodziły za mną od dłuższego czasu. Naturalną koleją rzeczy był zakup takowego po bardzo okazyjnej cenie – Ralpha Laurena (Polo). Zdecydowanie legendarny już element garderoby tego projektanta, który miał obowiązek pojawić się w mojej szafie. Mam nadzieję, że nie pozostanie tam sam, a sukcesywnie ten typ swetrów będzie dążył do rozrodu szafowego 😉

Wykonany z wełny jagnięcej, jak to przystało na Ralpha. Żadnego widocznego znaczka, więc nikogo nie razi eksponowanie marki, bo takowej opcji tutaj nie ma. Sweter jest maksymalnie dopasowany i bardzo opinający, jak z gazetki reklamowej Ralpha, więc z rozmiarem trafiłem idealnie. Wolałbym mocniej wycięty dekolt by pokazać nieco więcej koszuli z ewentualnym dodatkiem w postaci krawatu. Ale jako, że takie rzeczy tylko…zaspokoi opcja bespoke, to pozostaje mi się cieszyć z tego co jest. Jest dość mocno rzucający się w oczy przez niespotykany w Polsce zbyt często wzór, wywołuje lekkie kontrowersje. Mam go dzięki uprzejmości rodziny w Niemczech i zakupiłem nową z metkami za ułamek ceny rynkowej.

Pod swetrem znajduje się koszula Oxford – szara. Tommy Hilfiger, button-down. Bardzo ją lubię, choć oczywiście musiałem ją przerobić na maszynie. Wyszło bardzo dobrze, choć poprawka  musi zostać naniesiona przez co koszula zostanie mocniej wytaliowana. Pod szyją nie miałem krawatu – nie miałem w dniu dzisiejszym na niego ochoty.

Na swetrze jest marynarka, która była już tutaj prezentowana. Ciepła, choć nie przesadnie gruba wełniana marynarka. Mój stały element zimnych, chłodnych dni.

Na nogach bardzo opinające spodnie H&M koloru bordowego. Jedne z moich ulubionych. Jako, że mam mocno rozbudowane uda, to jedynie mocno wąski krój spodni wygląda na mnie dobrze. Szersze – poszerzają nogi w stopniu dla mnie niepotrzebnym. Pomimo faktu maksymalnej wąskości jestem z nich bardzo, ale to bardzo zadowolony. Jedyna, BARDZO problematyczna sprawa we wszelakich mocno dopasowanych spodniach to „nie spadanie” z łydki podniesionych spodni podczas wstawania z pozycji siedzącej. Jest to dość denerwujące, ale wystarczy wpaść w rutynę i przy ubieraniu takich spodni pamiętać przed wstaniem z siedzenia o naciągnięciu dolnych części nogawek w dół. Da się przywyknąć.

Na stopach z kolei Deserty firmy Buffalo z TK Maxx’a. Bardzo wygodne, zasługa mięciuteńkiej skóry i bardzo lekkiego buta – przez gumową podeszwę.

W szczegółach:
– Marynarka wełniana w jodełkę
– Sweter Holiday Sweater Ralph Lauren
– Koszula Oxford Tommy Hilfiger
– Spodnie H&M
– Buty Buffalo

~The-Bigwig
Christmas sweater…!
4.5 z 4 ocen

    ADD YOUR COMMENT