Lazy friday…Gruby kardigan i chinosy!

Cześć!


Dzisiaj nieco odmiennie niż ostatnio, ale w dalszym ciągu z zachowaniem elementarnych zasad męskiej klasyki, z lekkim „twistem” . Zdecydowałem się nieco złamać „sztywny” wygląd i wyciągnąć część koszuli spod swetra. Nie było to zrobione przypadkowo i wiem, że niektórym może to nie pasować, aczkolwiek mi pasuje rewelacyjnie.

Ubrałem gruby, mięsisty sweter z ubiegłorocznej kolekcji H&M’u. Co mnie zdziwiło przy nim to pomimo faktu bycia wyprodukowanym przez zwykłą sieciówkę – skład to 100% bawełny. Przez luźno tkany materiał jest także niesamowicie wygodny, rozciągliwy choć gruby – bez dodatku elastanu – zasługa rodzaju tkania. Jedyny przeszkadzający mi w pewnych chwilach element tej części garderoby to nieco zbyt mocno opinające rękawy. Pomimo rozmiaru na mnie idealnego w torsie w barkach, bardzo ciężko założyć mi rękawy, w szczególności już na rękawy koszuli. Jest to jednocześnie zaleta, bo sweter nie wygląda niechlujnie, w dodatku przez mocniejsze przyleganie do ciała – staje się cieplejszy. Wada więc staje się tutaj zaletą. I to dość sporą, bo „fit is the most important”!

Na nogach spodnie GAP. Rewelacyjnie wygodne i miękkie, choć ciepłe. Będzie to pewnie moja stała część garderoby na nadchodzące tygodnie.

Stopy z kolei opatulone zostały nubukowymi butami z TK Maxx’a – firmy Rockport.

W szczegółach:
– Sweter H&M
– Koszula Lee Oxford
– Spodnie GAP
– Paska brak
– Buty Rockport

~The-Bigwig
Lazy friday…Gruby kardigan i chinosy!
3.75 z 4 ocen

    ADD YOUR COMMENT