Zakrwawiona kurtka…Kurtka woskowana !

Cześć! – Kurtka woskowana

Dzisiaj zestaw z moją najnowszą kurtką, woskowana kurtka po raz pierwszy więc. Nówka sztuka, choć znoszona, wyniszczona, wojskowa, motocyklowa…

Woskowane kurtki chodzą mi po głowie od stosunkowo niedawna. Zainteresowałem się nimi właściwie po obejrzeniu najnowszego Bonda, później poszło jak z górki nabierając tempa. Teraz jestem ich zagorzałym fanem i szczerze uważam, że facet zazwyczaj będzie w niej dobrze wyglądał.

Ta, którą tutaj widzicie jest firmy Superdry, zakupiłem ją w TK Maxxie.  Kurtka to dokładnie ten model http://www.superdry.com/mens/jackets/details/33648/despatch-rider-jacket. Na zdjęciach producenta odbiór tej kurtki jest skrajnie inny niż na mnie.

Jest typowo motocyklowa, nieco wojskowa, maksymalnie męska – zupełnie inna, niż metroseksualne wyroby. Ta którą widzicie w tym poście jest w kolorze innym niż wszystkie – Oxblood, więc ciemna i głęboka czerwień, w końcu ciemna krew. Ta czerwień zgaszona jest przez mocne woskowanie. W jego wyniku mamy zarówno efekt w postaci braku absorpcji wody, a także nie przepuszczanie przez jej materiał wiatru. Efektem jest również zwiększenie wagi całej kurtki – w moim przypadku kurtka waży chyba z 5 kg, dodatkowo wosk jest nałożony niechlujnie, co jak dla mnie jest hipnotyzująco piękne.

Jakość wykonania wbija do głowy myśli, że kurtka może przeżyć nawet właściciela. Jest mocna, twarda, fabrycznie podniszczona, jak mocno znoszona. Wygląda jak sprzed 40 lat, ściągnięta żywcem z żołnierza z pola bitwy, uwielbiam takie rzeczy, distressed.

Zapinamy ją oczywiście na napy i metalowe zamki (czy tam mosiężne). Jest mocno dopasowana (choć to 2 rozmiary wyżej, niż to co noszę zwykle) i podkreśla talię, co przy budowie wypracowanej na siłowni ma prawo wyglądać dobrze. Ma też świetnie rozwiązane łaty na łokciach. Pasowałoby ją dotknąć…Jestem więc z niej konkretnie zadowolony i mam nadzieję, że będzie mi służyć długimi latami.

Pod kurtką sweterek v-neck 100% kaszmir z Massimo Dutti. Typowy, cienki ale grzejący v-neck, który może być założony czy to na koszulę jako atrybut formalny, czy to na bluzkę, jak u mnie. Jest łatwy w dobieraniu go do pozostałych części garderoby. Tak, wiem, pod szyją by coś się przydało ale w dniu robienia zdjęć nie było zimno, a po zapięciu stójki i tak żaden szalik nie miałby krzty miejsca. W dodatku mam wrażenie, że szalik może wszystko zburzyć. Cóż, ciężko mi się przekonać, więc na razie odsuwam ten temat na mrozy.

A pod swetrem bluzka bawełniana, też v-neck i też od Massimo Dutti. Chciałem choć raz ściągnąć z siebie koszulę. A przy tej kurtce koszula mogłaby być zbyt mocnym dysonansem, szczególnie jasna. Wyszła mi skubana ze spodni. Biały t-shirt z nadrukiem flagi usa były tutaj na miejscu 😉

Na nogach jeansy Topman. Ale dosłownie odróżniają je od poprzednich H&M jedynie krótsze, o 1 cm szersze nogawki i nieco inny odcień nici, którymi te jeansy zostały zszyte. Również zero przetarć, kolor różni się o jeden czy dwa tony w stronę granatu a nie niebieskiego. Ale nie są do podwinięcia, bo są dość krótkie na tym etapie, na jakim są, szczególnie podczas chodu.

A na stopach buty z TK Maxx, które zostały przeze mnie również zafarbowane z beżu na granat. Ceglasta podeszwa nawiązuje w sposób nienachalny do reszty stroju. Zapięta kurtka prezentuje się tak.

~The-Bigwig
Przeczytaj koniecznie ->  Marynarka w kratkę
Zakrwawiona kurtka…Kurtka woskowana !
3.8 z 5 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

41 Comments

  1. Anonymous Reply

    kurtka absolutnie mi się nie podoba i nie ryzykowałbym stwierdzenia o jej maksymalnej męskości;) Największy problem w kurtce stanowi dla mnie pasek w talii (nie lubię tego elementu stroju, dlatego też nie mogę się przekonać do trenczu). Druga rzecz to wolę szalik niż zapiętą po brodę kurtkę:)
    co do woskowanych kurtek to ostatnio zakupiłem w kappahlu woskowaną zimową parkę za pół ceny i jestem z niej zachwycony! Z niecierpliwością czekam na mrozy chociaż jestem raczej ciepłolubny:D

    1. The-Bigwig Reply

      Trencz jak i kurtki woskowane z pasem w talii są moim zdaniem maksymalnie męskie. Wywodzą się głównie z pola bitwy, wojska czy sportów motorowych. Nie widzę szczerze mówiąc bardziej męskiego typu aktywności fizycznej niż właśnie te, które przytoczyłem. Szanuję Twoją opinię choć się nie zgadzam z nią w zupełności. Powiem więcej, akurat uważam parkę za ubranie typu uniseks. Zakrywa połowę ud, jest gruba i tworzy nogi szczupłe całkowicie likwidując zarys męskiej sylwetki. Problem jest też taki, że także jest ściągana w talii, a przez swoją grubość i długość podkreśli ją zdecydowanie mocniej. Wiem, że również wywodzi się z wojennej aktywności, ale widząc ich ilość na damskich ciałach straciły ten męski akcent…niemniej, życzę powodzenia w jej użytkowaniu!

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    2. Anonymous Reply

      Każdy ma inny pogląd ma męskość i lubi co innego:) Nie twierdzę, że kurka jest zła, po prostu nie w moim guście.
      Co do parki, też nie napisałem, że jest męska. Jako zimowy dopełniacz stroju casualowego dla osób cierpiących na wieczny chłód jest idealna. A ze znalezieniem dobrej parki jest kłopot. Głupie naszywki, dziwne kieszenie i inne brzydoty… Akurat ta KappAhlowa jako jedyna w obecnych kolekcjach dostępnych w sieciówkach mi się podoba i jest wykonana z woskowanej bawełny, stąd też jestem zachwycony;)

    3. The-Bigwig Reply

      Naszywki, wzory, jakieś inne głupoty to choroba tych lat. Byle wcisnąć jak najwięcej logowań i informacji o producencie. Nienawidzę tego. Ta kurtka na szczęście ma tylko i wyłącznie małą plakietkę metalową na rękawie, zupełnie nie rzucającą się w oczy w negatywny sposób. Życzę radości z użytkowania parki, no i ciepła. Ale mam nadzieję, że ta zima nie będzie wymagała 10 kg swetrów na torsie…

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    4. Anonymous Reply

      W 100% zgadzam się z anonimowym. Kurtki z paskiem to najmniej męski rodzaj okrycia wierzchniego jaki moim zdaniem powstał. Kompletnie mi nie odpowiadają podkreślając biodra i nadając sylwetce kobiecy kształt klepsydry, zamiast męskiego kształtu odwróconego trójkąta

    5. dran Reply

      a ja sie zgadzam z TBW. taka kurtka da sie podkreslic meska sylwetke nawet pomimo pasa ktory niby powinien ja zniszczyc. tbw ma fajna sylwetke i pas mu ja swietnie podkresla. ale faktycznie nie pasuje to kazdemu. np ktos maksymalnie chudy bedzie wygladal jak dziewczyna z talia osy. gruby za to bedzie mial opiety bebzon i wygladal jak baleron. wszystko zalezy od konktekstu. dla mnie barbour i ich kolekcje z pasem to sa meskie kurtki i ciezkie jak do walk na wojnie jak pisal tbw. uwazacie anonimy ze bez pasa ale kurtka z ortalionu bedzie wygladala bardziej mesko????? jak dla mnie gosc pokazal ze mozna miec budowe fajna i pomimo tego pasa miec ja taka o jakiej pewnie mozecie soie pomarzyc tak jak i ja zreszta.
      to jest damskie???
      http://www.barbour.com/sites/default/files/styles/featured_product/public/products//MWX0477_web.jpg
      http://www.barbour.com/sites/default/files/styles/featured_product/public/products//MWX0489_web.jpg
      itd itd???

  2. Anonymous Reply

    Kurtka bardzo fajna, a ciekawe jak wyglądałaby rozpięta z paskiem trochę niechlujnie związanym z tyłu. Lubię płaszcze, trencze ale nie zapinane pod samą szyję i na pasek… oczywiście ciepło ciepłem 🙂 Mierzyłem w TK podobne kroje i faktycznie to jest ciężkie jak cholera 😛

    1. The-Bigwig Reply

      Pomyślałem o tym również. Jak będzie okazja to wkleję posta z niechlujnym zawiązaniem. Oczywiście jak pogoda dopisze, żebym mógł to zrobić bez negatywnych skutków dla zdrowia 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  3. Secondhand Dandy Reply

    Na zdjęciach widać przykład świetnej koordynacji kolorystycznej – mimo, iż niektórzy nie lubią takiego dopasowywania elementów do siebie, mnie bardzo ono odpowiada i sam czasami takie stosuję. Kurtka, ze względu na niespotykany dość często na polskich ulicach kolor, na pewno będzie się wyróżniać, ale o to chyba chodzi, by naszej garderobie nadać personalny, niepowtarzalny sznyt. Obszerne guziki mi nie przeszkadzają, bo znakomicie wpisują się „ciężki” charakter kurtki. Paski w przypadku kurtek można lubić lub nie, ale niezaprzeczalnym jest, że gdy ma się takie proporcje jak Ty, grzechem jest ich nie eksponować 🙂 Ogólnie – świetny zakup!

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. The-Bigwig Reply

      Dzięki shd, Twoje komentarze zawsze wymagają polemiki – duży plus! Kolor jest niespotykany i powiem Ci, że w sklepie od razu wywarła na mnie pozytywne wrażenie. W dodatku dopasowanie (mierzyłem inne kurtki tego typu i takich worów nigdy na sobie nie miałem) było dla mnie kolejnym plusem. Ogólnie świetna, tańsza alternatywa dla Barbour’a. Czas zacząć rozglądać się za pięknym, oryginalnym Internationalem, ale to już uderzy po kieszeni, mocno…Może uda się wyczaić używaną. Ale to już wyższa szkoła jazdy, bo w Polsce będzie niemożliwie ciężko. Aczkolwiek liczę na powodzenie mojej akcji 😉 Dzięki za komentarz!

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  4. MajkA Reply

    Dla mnie jestes mega meski w swoim stylu ubierania sie, kazdy jeden Twoj zestaw jest wart uwagi uwielbiam Twoj blog. Strasznie fajnie jest popatrzec na prawdziwie dobrze ubranego faceta. Trzymaj tak dalej!

  5. Anonymous Reply

    Kurtka nawiązuje do starych wzorów kurtek motocyklowych. O tym, że motocyklowa a nie wojskowa przekonuje charakterystycznie pochylona kieszeń na piersi, łaty na łokciach. Pasek był charakterystycznym elementem motorcycle jackets, więc ktoś kto kwestionuje „męskość” takiego ubioru pewnie nigdy nie widział ubioru motocyklistów na zlotach starych motocykli.

    Do tej stylizacji zdecydowanie nie pasują mi buty, być może dlatego, że sam jestem motocyklistą i w w zestawieniu z ciężką kurtką (ściągniętą żywcem z żołnierza z pola bitwy – swoją drogą nie znam żadnego wojennego starcia na motocyklach..) wyglądają śmiesznie.
    Kurtka niezła, ale do linkowanego już wyżej modelu barboura, na którym jest wzorowana nawet się nie umywa.

    Piotr

    1. The-Bigwig Reply

      Barbour oryginalny w tym stylu to moje marzenie, na razie oczywiście, bo planuję jej zakup. Linkowanie, chyba chodzi Ci o innego anonima? Wiesz, tutaj jest sprawa sporna, bo ta kurtka nie jest zupełnie konkurencją dla Barboura (anonim nie porównywał tych kurtek ze sobą, a jedynie temat pasa) i myślę, że nie próbuje udawać podobieństwa jako takiego, to nie jest typowa kopia, czy wręcz zżyna. Niemniej, to była, jest i jak dla mnie na razie będzie – kurtka najlepsza i najładniejsza w tej cenie. Za nową Barbour pasuje zapłacić tyle samo, ale w funtach…Co do butów, lepsze byłyby wysokie, ciemnobrązowe. Dzięki za komentarz!

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  6. Anonymous Reply

    Barbour ma jednak dużo fajniejsze kroje, te japońskie kuse i dopasowane wariacje klasyki MZ nie wyglądają ani trochę męsko.

    Z.

  7. biciu Reply

    Superdry ma zaniżoną rozmiarówkę i pewnie dlatego musiałeś kupić 2 rozmiary większą (to samo stosuje się do mnie, normalnie noszę L/XL, od nich XXL). Na stronie Superdry można znaleźć bardzo podobny model damskiej kurtki (w zasadzie jedyną różnicą, jest umiejscowienie klapy zakrywającej zamek).

    http://www.superdry.com/womens/jackets/details/33553/despatch-rider-jacket

    Nie zmienia to faktu, że jest świetna – szczególnie kolor. Dzisiaj kupiłem bardzo podobny model tej samej firmy (w innym kolorze). Moim zdaniem wnikanie w to czy kurtka wygląda męsko czy nie przez ten pasek w talii jest troche bezcelowe. Olejak ten jest wzorowany na legendarnym modelu International firmy Barbour, który też miał pasek (męska wersja zakupiona przeze mnie też go ma i moim zdaniem dodaje on uroku).

    1. The-Bigwig Reply

      Z ciekawości – kupiłeś oliwkową? Jeśli tak, to też o niej myślałem ostatnio. Ale to już byłoby chyba zbyt wiele jak dla mojej garderoby 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    2. biciu Reply

      Zgadza się – trafiła mi się oliwkowa;) Nie kupowałem w TKMaxxie (BTW możesz mi powiedzieć jak kształtują się tam ceny na te kurtki? – no chyba że wolisz tego nie zdradzać na publicznym forum;)
      Myślę, że kurtek nigdy za wiele – zawsze znajdzie się zestaw, do którego przypasuje 😉

    3. The-Bigwig Reply

      W TK Maxx’ie sprawa wyglądała tak. Kurtka po wejściu na sklep dostała cenę 599 zł, więc ogólnie taniej niż u producenta. Później pierwsza fala wyprzedaży – spadła na 285 zł (za taką cenę ją kupiłem). Ostatnia fala wyprzedaży to już 127 złotych (za tę cenę kupiłem najnowszą czarną, z lnem). Były też w tej cenie właśnie oliwkowe i kilka bordowych, cena mnie zmiażdżyła, dosłownie jak za używaną. Na temat męskości kurtki z pasem na pewno coś skrobnę 😉 a Ty w jakiej cenie kupiłeś?

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

    4. biciu Reply

      Hej!

      Mi udało się ją wyrwać na Allegro za 275zł z przesyłką (do PL) – wiele się nie zastanawiałem, jako że cena w sklepach Superdry oscyluje w granicach 250E. Mieszkam za granicą, w Luksemburgu, więc będę musiał poczekać chwilę, ale jakoś przeżyję 😉

      Szkoda, że nie ma u mnie TKMaxxa, bo chętnie przytuliłbym też tę czerwoną – no ale cóż – takie życie. Chociaż z drugiej strony to pewnie siedziałbym cały czas w tym sklepie;)

      Ostatnio odwiedziłem jeden z ich sklepów w Londynie i powiem Ci szczerze, że nie byłem zachwycony ani towarem, ani jego ekspozycją, a najgorzej było z cenami! To samo w TKMaxxie w Bydgoszczy, gdzie też zdażyło mi się byc. Z tym sklepem jest trochę jak z lumpeksem – trzeba mieć szczęście, żeby coś znaleźć, ale jak już się coś trafi to może być prawdziwa perełka!

      Pozdrawiam,
      biciu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *