Barbour Eskdale - Beżowa - Casualism Blog Moda Męska Barbour Eskdale - Beżowa - Casualism Blog Moda Męska

Barbour Eskdale i jeansy.

Witam! – Barbour Eskdale


Cóż, coraz chłodniej było, cieplej się stało. Więc w dniu robienia zdjęć naszła mnie ochota na koszulę i lekką, moją najnowszą kurtkę pikowaną, Barbour Eskdale. Każda okazja jest dobra do pokazania kurtki „modnej” w tym sezonie.

Myślę, że kilku z Was wie skąd wywodzi się ten rodzaj kurtki. Otóż służyła ona oryginalnie do sportów uprawianych podczas pobytu na wsi. Stamtąd też zwykle ta kurtka się nie wydostawała. Służyła jednoznacznie – albo do jazdy konnej, albo do myślistwa czy innych, równie „wiejskich” sportów. Ale to co ze wsi, poszło na miasto 😉

Kupiłem ją raptem jakiś tydzień temu. Nowa, bez metek, niestety. Ale cóż, w metkach się nie chodzi. Jestem z niej bardzo zadowolony. Pomimo jej wagi (a raczej jej braku, jest 2x lżejsza niż myślicie) jest stosunkowo ciepła i doskonale chroni przed zimnem zarówno w postaci wiatru jak i deszczu czy ziąbu z zewnątrz. Temperatura na prawdę nie jest jej straszna. A dzięki lekkości pogodę odczuwamy zupełnie inaczej niż jest na prawdę – o wiele lepiej, bo czujemy się jakbyśmy na grzbiecie jej po prostu nie mieli. Ma kołnierz wykonany ze sztruksu, który w razie potrzeby można postawić by uchronić szyję przed zimnem. I wyglądać nieco jak idiota, bo kołnierz jest kuriozalnie duży, choć dobrze chroni przed zimnem. Rękawy są idealnej długości, szerokość też jest „w punkt” i oscyluje wokół „mocno dopasowanej”. Np. w biodrach kurtka mnie opina.

Eskdale to kurtka pikowana nieco inna niż znana Liddesdale. Ta druga ma materiał śliski, błyszczący. Cała jest krótsza i kusa, nie przykryje dłuższego swetra, nie przykryje marynarki. Eskdale z kolei – model, który posiadam, jest dłuższa i nadaje się jako okrycie na wierzch marynarki. Jest matowa, dzięki czemu wyróżnia się spośród błyszczących kurtek tego typu. W dodatku wolę taką jej prezencję. Kupiłem kolor Sand, jako że bardzo lubię beż. Choć…teraz czaję się na granatową. Pozostaje zbierać kolejne fundusze.

Pod kurtką tylko ciemnogranatowa, niezbyt ciepła, ale przyjemna w dotyku koszula H&M. Nie ma co o niej napisać, ot bawełniana koszula w której wyszedłem drugi, czy trzeci raz w swoim życiu.

Na nogach jeansy, slim fit z niedawno publikowanego posta.

Hulk pokazać klatę 😉

A na stopach buty Rockport. To ostatnie zdjęcia, podczas których miały swój oryginalny, beżowy kolor. To taka mała zapowiedź co do następnego posta :)

~The-Bigwig
Barbour Eskdale i jeansy.
4 z 1 ocen

    ADD YOUR COMMENT