Marynarka i sweter kardigan…+ Big’gie Wig’gie

Witajcie! Sweter kardigan i marynarka


Dzisiaj postanowiłem ubrać się mniej casualowo niż ostatnimi czasy (w sweter kardigan…), choć dalej w zdecydowanie tym kierunku. Podjąłem decyzję, że i na Blogu przyda się dywersyfikacja moich outfitów, a zarazem na torsie przyda mi się nieco ciepła, biorąc pod uwagę raptem 5 stopni powyżej zera. Wybór padł na marynarkę, której jeszcze tutaj nie było.

Ta marynarka jest tej samej, nieznanej dla mnie firmy, co tweedowa jodełka z wcześniejszych postów. Materiał to ciepła, dość gruba wełna. Jest ciemno-granatowa, z „ciapkami”, więc niejednolita i typowa jak dla mnie – nuta casualu. Co dziwne, choć jednocześnie nie jest to dla mnie plus a raczej sporych rozmiarów minus – marynarka jest na jeden guzik. Na szczęście prawie idealnie na wysokości talii. Dla mnie nieco trudna sprawa do zaakceptowania, ale jako, że ją kupiłem, to w niej chodzę (rzadko bo rzadko…). Na łokciach miała łaty, ale brzydkiego koloru. Oderwałem je więc i przykleiłem nowe, jaśniejsze niż poprzednie, ze sztucznego zamszu. Teraz marynarka prezentuje się casualowo, jest krótka i ma niejednolity materiał.

Pod spód ubrałem sweter-kardigan z Zary ze starszej kolekcji Jest na guziki aż do samej szyi, choć zapinam tylko dolne, zostawiając klatkę piersiową odkrytą. Ma norweski wzór, głównie złożony z granatowego koloru. Te kształty bardzo dobrze komponują się z kolorem samego kardigana, który jest szary, dość jasny. Ma bardzo szeroki kołnierz, który jak widać na załączonych zdjęciach – zawija się pod spód.

Koszula – oxford button-down z Cottonfield’u. Typowa jak dla mnie, mocno dopasowana i bardzo przyjemna w dotyku. Po BARDZO ostrych przeróbkach, które zaprezentuję Wam na Blogu już niedługo. Dowiecie się też skąd mam rzeczy, które przerabiam i co mnie kusi, by to robić. Choć może i zmusza? Czekajcie na informacje.

Na nogach spodnie, których tutaj jeszcze nie prezentowałem. Są bardzo twarde, jak jeans, ale to oczywiście chino. Mają kolor jak dla mnie dość trudny do określenia – szary z niebieskim. Są mocno obcisłe, choć na zdjęciach możecie tego nie zauważać – to wierzcie mi na słowo.

Na stopach buty z kolekcji Lasocki z CCC. Brogues’y ciemnobrązowe, z jasnymi sznurówkami i białą podeszwą. Typowo.

Smallest Big‚gie-Wig‚gie around here!

W szczegółach:
– Marynarka wełniana

– Sweter/Kardigan Zara
– Koszula Cottonfield
– Spodnie Massimo Dutti

– Buty Lasocki

~The-Bigwig
Marynarka i sweter kardigan…+ Big’gie Wig’gie
4.5 z 4 ocen

    ADD YOUR COMMENT