Ból przy robieniu tatuażu

Ból przy robieniu tatuażu – Casualism Blog Moda Męska

My – mężczyźni – ponoć „bólu się nie boimy, nie obawiamy się krwi, a ewentualne straty odczuwamy jako pocztówkę z pola wojny”. Oj nie, nic bardziej mylnego. Bólu boi się każdy, jednak niektórzy go akceptują lub olewają jego istnienie. Jednak niezależnie od płci czy wychowania odczuwamy przed nim choćby lekki strach i niechęć, szczególnie gdy go nie znamy i jest dla nas po prostu niewiadomą. Jedni sobie z tym strachem radzą, inni niestety odpuszczają, dając mu wygraną i powierzając władzę nad nimi. Mam na swoich rękach mnóstwo tatuaży, pokrywają je całe i wraz z czasem będzie przybywało ich jeszcze więcej w innych miejscach. Ale czy wiecie jaki jest ból przy robieniu tatuażu?

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Pamiętam te chwile, jedne z pierwszych.

Ból towarzyszy nam od narodzin i nie jest bynajmniej niczym złym. Ból powoduje, że zwiększamy swoje bezpieczeństwo i wydłużamy znacząco życie, tak przynajmniej zaprogramowała nas natura, gdy w skórzanych majtkach popylaliśmy za dziką zwierzyną. Poprzez odciągnięcie ręki od bardzo gorącego kamienia czy palącego się drzewa ratowaliśmy swoje dłonie przed poparzeniami i jego następstwami. Odczuwając ból przy chodzeniu, gdy złamaliśmy kość poprzez leżenie daliśmy jej zaś możliwość swobodnego gojenia leżąc. Gdy bolały nas zmarznięte dłonie to wiedzieliśmy, że trzeba je schować lub ogrzać – ratując je od martwicy i utracenia. Gdy serce wysyłało sygnał bólu to kładliśmy się spokojnie, dając mu czas na dojście do siebie. Ból jest dobry, ból pomaga i ból na swój sposób jest cudownym wymysłem tego świata bo nas chroni, jest sprzymierzeńcem. Trzeba jedynie próbować załagodzić jego skutki, gdy ból jest niezbędny i nie wstydzić się odczuwania go.

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Jeden z kilku wykresów ukazujących ból w konkretnych miejscach na ciele. Będzie ich kilka dla lepszego zobrazowania sytuacji.

Ból przy robieniu tatuażu, czy robienie tatuażu boli? – wstęp

Pamiętam, gdy stwierdziłem kilka miesięcy przed pierwszą sesją u tatuażysty, że ból mnie nie interesuje. Stwierdziłem, że nie warto zaprzątać nim sobie głowy, w końcu zapewne go i tak odczuję dając kłuć się kilkoma igłami naraz. No i tak jest, boli. Naprawdę wykonywanie tatuażu boli. Niektórzy radzą sobie jednak z tym bólem zdecydowanie lepiej i mimo, że nie chcę okazywać tu samouwielbienia to uważam, że znalazłem dobre sposoby jego akceptacji. Jak więc radzić sobie dobrze i ból przy robieniu tatuażu odczuć…pozytywnie?

Tak, wbijanie igieł pod skórę nie ma prawa być nieodczuwalne, gdyż z oczywistych względów oznaczałoby to jakąś chorobę naszego ciała czy martwicę skóry. Igły wchodzą do skóry dość płytko, jednak faktycznie dziurawią skórę w tysiącach miejsc i te tysiące miejsc prawdopodobnie będą krwawić, a dodatkowo każde z nich będzie z pewnością bolesne, gdyż igła dotknie naszych zakończeń nerwowych. Więc oczywiście, tatuaż boli zawsze, jednak niektórych mniej, innych bardziej, w jednych miejscach mniej, w innych mocniej. Zaakceptujmy jednak ból przy robieniu tatuażu/tatuowaniu jako nieodzowną część tatuowania.

Przeczytaj koniecznie ->  Jak usunąć tatuaż? Brzydki tatuaż, nieudany tatuaż...ZMORA!

Gdzie najbardziej boli tatuaż?

Skóra jest tak zbudowaną tkanką, że im jest cieńsza – tym bardziej delikatna, wrażliwa na czynniki zewnętrzne i bodźce. Skóra gruba z kolei jest zupełnie odrębną kwestią, wbijana tam igła nie dociera bardzo głęboko, aż do tkanek podskórnych, a ból przy robieniu tatuażu odczuwany jest zupełnie mniej niż przy skórze cienkiej. Drugą, równie ważną kwestią jest grubość tkanki tłuszczowej pod skórą. Większa jej ilość zwiastuje zdecydowanie mniejsze odczuwanie bólu niż miejsca, które tej tkanki mają jak na lekarstwo. By dać przykład – będzie bolał tatuaż na stopie, na nadgarstkach lub na łokciach, gdyż jest tam bardzo nikła ilość tkanki tłuszczowej podskórnej i igła będzie wbijana „po kości”. Zaś z powodu bardzo cienkiej i wrażliwej skóry będzie bolało zgięcie łokcia od wewnątrz, wnętrza bicepsów, pachy, będzie także bolała szyja lub dłonie od wewnątrz i z zewnątrz. Mniej pobolą miejsca gruboskórne i otoczone dużą warstwą tłuszczu, jak górna część ud która łączy obie te cechy czy też boczne części ramion lub pośladki.

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Drugi wykres.

Co gdy wiemy, że tatuaż boli? Jak sobie z tym poradzić?

Jest jedna, świetna technika, która da nam bardzo, bardzo wiele spokoju przy robieniu tatuażu i wymyśliłem ją samotnie, gdy zastanawiałem się nad akceptacją swojego przyszłego bólu. Główną przyczyną odczuwania dużego bólu jest oczywiście psychika. Głośny, brzęczący przedmiot trzymany w dłoni przez kogoś z lekarską maską i dłoniach w rękawiczkach na twarzy to obraz, który z automatu wzmacnia nasze odczuwanie bólu. Dodatkowo, gdy spojrzymy wcześniej na igły, które tatuażysta aplikuje do maszynki to tym bardziej będziemy się tego wszystkiego dosłownie bać. Dochodzi do tego także dokładne obmywanie tatuowanego miejsca, odkażanie, golenie, odkażanie i odkażanie. To wszystko wzmocni nasze złe odczucia.

Dlatego zmieńmy tory i nawróćmy myślenie na pozytywny kierunek. Nie myślmy, że nie będzie boleć – bo BĘDZIE boleć i nie zmienicie tego niczym. Nie tłumaczcie sobie, że a nuż akurat „ja” jestem wyjątkowy/-a i nie będę tego czuć. Otóż nie, będziesz ten ból czuć i kropka, choćby lekki, ale z pewnością będziesz. Zaakceptujmy ten ból w sposób, który uważam za absolutnie najlepszy. Otóż – musimy CHCIEĆ tego bólu. Pomyślmy sobie, że to właśnie ból odróżnia robienie tatuażu od malowania po rękach pisakami przez dzieci. Że ból pokaże nam duże zaangażowanie, że to ból zaakcentuje sam proces wykonywania tatuażu. Że ból na zawsze zostanie w naszej pamięci jako chęć poświęcenia się w ramach idei tatuażu i że ten ból pokazuje, że to permanentna ozdoba ciała. Ja, gdybym miał cofnąć czas to zdecydowanie chciałbym by bolało mnie identycznie jak wtedy, a momentami ten ból naprawdę mnie spinał. Polubiłem go jednak autentycznie, akceptuję go, bo wskazuje mi czym jest tatuaż i że jest to tatuaż stały, nie do kupienia w kiosku czy na straganie. Absolutnie nie zgodziłbym się na znieczulenie czy nie daj Boże uśpienie na czas tatuowania. Tatuowanie to nie robienie fryzury u fryzjera, włosy zaraz odrosną. Tatuaż jest na stałe, tatuaż musi boleć. Chcę by bolał. Wy również chcecie, uwierzcie mi. Często, gdy widzę kogoś mocno wytatuowanego to myślę sobie, że i on lub ona wytrzymali ból w ramach idei i dali sobie z nim radę. Są więc w tej kwestii silniejsi niż ludzie, którzy tego bólu nigdy nie czuli.

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Przykład trzeci.

Czy tatuaż boli faktycznie? Mój przykład.

TUTAJ OPIS MOICH WSZYSTKICH TATUAŻY

Jak wiecie mam całe ręce zajęte tatuażami, od dolnych części nadgarstków, aż po same ramiona, ciężko znaleźć tam miejsce z wolnymi paroma centymetrami kwadratowymi. W dodatku wszystkie tatuaże wykonałem w odstępstwie około czterech miesięcy, więc na gorąco potrafię porównać ich prawdziwy ból bo sesje miewałem nawet co trzy tygodnie. No i moje sesje trwały za każdym razem 6 godzin i DŁUŻEJ, więc końcowe minuty na krześle czy leżance odczuwałem zdecydowanie bardziej dosadnie niż pierwsze.

Przeczytaj koniecznie ->  Kremy do tatuażu - TEST

Nastawiony byłem nad wyraz pozytywnie, wiedziałem, że tatuaż będzie bolał i chciałem tego bólu. Nie mogłem się doczekać tatuażu, a ból to nieodłączona jego część. No i stało się – zaczęliśmy. Opiszę wszystko idąc od dołu rąk, aż po samą górę by zachować sens i logikę.

Do tatuażu pasuje BRODA

Da się zagęścić zarost. Stworzyć brodę pełniejszą, zdecydowanie bardziej atrakcyjną i pełną objętości. Z pomocą przychodzi produkt BeardMe, który daje nieprawdopodobny efekt tuż po zaaplikowaniu. Testowałem go przez kilka tygodni i…lepszego produkty do brody świat nie widział. Szczerze.

zagęszczanie brody, gęsta broda, farbowanie brody, dbanie o brodę, trymowanie brody, broda zagęścić, duża broda, długa broda

…a tak działa testowany dzisiaj przeze mnie produkt.

Jest praktycznie w pełni naturalny, nie wchłania się do skóry, a daje efekt jak dosłownie przeszczep włosów. Działa na zasadzie elektrostatyki, czyli mikrocząsteczki bawełniane, przypominające do złudzenia małe włoski, przyklejają się do brody za wczasu wysmarowanej olejkiem lub kremem. Produkt działa na zasadzie podciśnienia, więc przy aplikacji ściskamy aplikator i nakładamy na twarz. Efekty są druzgocące.

RECENZJA BEARDME NA CASUALISM

BeardMe – Warto nie tylko zajrzeć, ale też zakupić. BeardMe jest w atrakcyjnej cenie, a z kodem CASUALISM macie dodatkowe 10% zniżki!

Efekt zastosowania BeardMe na połowie całej twarzy!

…A tak wygląda efekt użycia BeardMe na całej brodzie!

zagęszczanie brody, gęsta broda, farbowanie brody, dbanie o brodę, trymowanie brody, broda zagęścić, duża broda, długa broda

…a to zdjęcie mnie zadziwia ilekroć na nie spojrzę 😉

Po prawej stronie efekt stosowania BeardMe

Bardzo duży ból przy robieniu tatuażu odczuwałem przy nadgarstkach, szczególnie przy miejscach naprawdę bliziutko dłoni (łańcuch na prawej ręce oraz drut kolczasty na lewej), a szczególnie w częściach wewnętrznych, które były bolesne niczym cięcie kawałkiem szkła czy żyletki. Jednak nie pokazałem grymasu twarzy bo ten ból był na jednej z ostatnich sesji i przywykłem do niego przez kilka poprzednich. Całe przedramiona od strony zewnętrznej nie sprawiły mi zbyt wielkiego bólu, raczej dyskomfort i średnio przyjemne odczucie, jednak nie mogłem go nazwać bólem w sensie stricte. Wewnętrzne części przedramion z kolei były tym dyskomfortem nieco mocniejszym, choć w dalszym ciagu nie natarczywym, mocnym. Wnętrza łokci bolały już niczym dotykanie rozżarzonym metalowym prętem, bardzo niefajne uczucie. Łokieć mimo zapewnień, że będę odczuwał ból przeszedłem bardzo gładko. Był to lekki ból, ale wzmocniony przez spory dyskomfort nieustającego „tłuczenia” po kości. Bardzo dziwne uczucie. Absolutnie nie odczuwałem bólu przy tatuowaniu na zewnętrznej stronie bicepsów czy tricepsów. Wewnętrzna część bicepsów oraz górna część tricepsów skierowana pod pachę z kolei to ból już z grymasem twarzy, który w górnej części praktycznie stykającej się z pachą był naprawdę konkretny. I ból i grymas. Ból wzmocnił fakt, że byłem już pod koniec ośmiogodzinnej, wyczerpującej sesji. Pamiętam ten dzień i zapamiętam do końca życia jako swój duży sukces życiowy. Zrobiłem podczas jednego posiedzenia najbardziej bolesne miejsca na OBU rękach – mianowicie wnętrza łokci i bicepsów aż po samą pachę, górę tricepsów pod pachami oraz wnętrza łokci. Ta sesja mnie wymęczyła, ale i tak uśmiech mimo bólu nie schodził z twarzy. Zupełnie bez bólu przeszedłem tatuowanie naramienników 

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Tatuaż „w trakcie” wygląda właśnie tak. Zwróćcie uwagę na pogrubione linie – to efekt bardzo dużej opuchlizny ciała w tych miejscach.

Reasumując. Ból to jedna ze składowych tatuażu, nieodzowna część niczym tusz czy maszynka lub tatuażysta. Ból to część, bez której tatuaż byłby…kolorowanką, malunkiem pisakami czy zabawkowym tatuażykiem z kiosku. Ból towarzyszy procesowi tatuowania, ale też jest to ból, który za pomocą mojej techniki możemy na tyle zminimalizować na ile jesteśmy w stanie za pomocą samej, ale jakże mocnej psychiki. Pamiętajcie też o bardzo ważnej kwestii – nie wybierajmy miejsca, na które chcecie wrzucić tatuaż patrząc przez pryzmat jego wrażliwości na ból. To skrajna głupota, która odbije się czkawką już po paru tygodniach noszenia dzieła na ciele. Trzymajcie się zdrowo, a ból przy robieniu tatuażu odczuwajcie jako przyjemność. W każdym z Was musi tkwić cząstka masochizmu 😉

Przeczytaj koniecznie ->  Co zmieniają tatuaże męskie w kontekście ubioru?

No i w ostatnich kilku słowach – ból przy robieniu tatuażu można porównać do rozżarzonego, metalowego pręta lub do cięcia żyletką czy też szkłem w ciężkich miejscach. Dobre porównanie dał mi mój tatuażysta porównując bolesność tatuażu do wyrywania mnóstwa włosów przez maszynkę do depilacji. Acha – NAJBARDZIEJ bolały mnie poprawki na gotowym już tatuażu tego samego dnia. Gdy zakończyliśmy robotę nad nim przed kilkoma godzinami i przeszliśmy dalej, a ja sobie zdecydowałem o jeszcze jednym detalu w centrum bolesnej rany, z której ciekła rzeka płynów ustrojowych. Tak, to był ból…

POLECAM! 😉

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Przed/po konturowaniu motyla. Zobaczcie po prawej stronie jak bardzo linie są wypukłe. Pamiętam jaki w dotyku był łokieć – totalna galaretka. A, no i mnóstwo czasu na granie 😀

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Oto i tatuaż bezpośrednio po wykonaniu. Widzimy wiele ognisk krwi na orle i statku na tyłach. Te ogniska prawdopodobnie będą krwawić, aż do następnego dnia, lub dłużej. Co ciekawe – zdejmując opatrunek zauważymy także sporą dawkę tuszu, który wychodzi z ciała razem z krwią. To naturalny proces.

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

A to już tatuaż z tego co pamiętam dzień po wykonywaniu. Widzimy opuchliznę, spore zaczerwienienie oraz bardzo mocny i wydatny kolor tatuażu.

Ból przy robieniu tatuażu, czy tatuaż boli, ból tatuaże, tatuaże bolą, boli mnie tatuaż, tatuowanie boli, ból przy tatuowaniu, tatuowanie i bóle

Świeżynka z internetu – prawdopodobnie bezpośrednio po wykonaniu. Nie wiem co będzie z tego tatuażu po wyleczeniu, nie wygląda dobrze (krzywo).

tatuaże, czy tatuaż boli, tatuaże dla faceta, męski tatuaż na rękach, męskie rękawy, tatuaże męskie rękawy

A tu tatuaże wykończone. Zapraszam do wpisu opisującego zagadnienie moich tatuaży! KLIKNIJ TUTAJ LUB NA ZDJĘCIE.

Adrian / The-Bigwig

Ból przy robieniu tatuażu – Moda Męska Blog Casual

Ból przy robieniu tatuażu
4.8 z 45 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

10 Comments

  1. Agaripiżmo.pl Reply

    ja mam tatuaż na ramieniu i jego wykonanie wcale nie bolało. W zasadzie prawie przysnąłem na fotelu. Teraz chcę jednak zrobić drugi – między łopatkami i w tym przypadku spodziewam się już jednak pewnej ilości bólu.

  2. David Durden Reply

    Robiłem pierwszy na ramieniu, duży, kilka miesięcy temu i był to dla mnie horror. 6 godzin walki, a potem ledwo przyjechałem samochodem do domu i padłem na łóżko. Czy było warto? I to jak! Już przymierzam się do dalszej części rękawa. Tak czy inaczej, mnie bolał bardzo i to w miejscu w którym ból nie powinien być bardzo duży.

    PS. Po pierwszych 5 minutach prawie zemdlałem (pierwszy kontakt z igłą) – także no… zabawa dla prawdziwych facetów 😀

  3. Jolanta Reply

    Planuje wykonać swój pierwszy tatuaż po tegorocznych wakacjach (muszę zarobić, a chodzę do szkoły, więc wakacje to jedyna okazja). W mojej głowie myśl o tatuażu siedzi od początku gimnazjum, a jestem w drugiej klasie liceum. Konkretny pomysł mam od dwóch lat i posiada on spore znaczenie. Jestem jedną z tych osób, które nie lubią tatuażu bez znaczeń w takim sensie, że są ładne, podobają mi się, ale za cholerę bym sobie nie zrobiła czegoś, co nic by dla mnie nie znaczyło. Na szczęście nie jest to coś banalnego jak daty (chociaż początkowo było) i nie będzie to oczywiste, że MAM KONKRETNIE TĄ, CHOLERNĄ CHWILE NA MYŚLI.
    Z początku, kiedy miały być to daty, myślałam, że spoko, nic wielkiego. To w końcu kilka cyferek nad łokciem. Lecz od kiedy bardziej się ukierunkowałam i stwierdziłam, że nie chce, aby wszyscy wiedzieli, że te dni coś dla mnie znaczą, boje się.
    Dziara będzie rozciągała się od łokcia do ramienia prawie i będzie obejmowała całe ramie, a nie tylko przednią cześć. Nie boje się bólu, bo wiem, że będzie towarzyszył, ale boje się jego natężenia, bo miej-więcej ogarniam, że będzie różne. Niestety nie mogę rozłożyć sobie tego na sesje (od tatuatora dzieli mnie 800 kilometrów i nie podoba mi się wizja takiej podróży kilkukrotnie), ale myślałam, żeby rozłożyć na dwa dni, dzień po dniu. Nocka w hotelu jest mniej przerażająca nic pięć przesiadek jazdy pociągiem, a wole nie ryzykować rozbiciem się samochodem przez następstwa kilkugodzinnego tatuowania się.
    Cholernie podobają mi się dziarki. Do tego stopnia, że dzień w dzień od miesięcy szukam nowych artykułów, filmów na ten temat. Btw. właśnie w ten sposób wpadłam na tego bloga i wielkie dzięki za Twoje artykuły – są pomocne.
    Co do tych dat… Do zmiany nad pomysłem nakłoniły mnie dwie myśli: pierwsza, którą już przytoczyłam. Mówiąca o tym, że nie chce, aby było to coś oczywistego i żebym mogła jakoś się wywinąć, kiedy ludzie będą pytać (a będą. Wiem, bo sama pytam i nie mogę oderwać oczu od osoby, która nosi na sobie mini arcydzieło). Po drugie – cholernie podobają mi się rękawy i może, jeśli już zrobię tą pierwszą dziarę, to następne też nadejdą, więc muszę pomyśleć przyszłościowo 🙂
    Jestem ciekawa swojej reakcji, kiedy ta chwila nadejdzie, ponieważ płacze na stole stomatologicznym, więc co się stanie w studio? Wydaje mi się, że zależy mi tak bardzo, że przetrwam wszystko. Nawet te mnóstwo przesiadek, mnóstwo bólu, nerwów i strachu. Nawet te głupie wakacje, kiedy to będę musiała pracować fizycznie, aby nazbierać na swoje marzenie 🙂

    Chętnie przeczytam coś, co powstało spod Twoich palców na temat ‚jak przetrwać ten ból’ oraz jak przygotować się do tatuażu. Może coś mniej oczywistego niż: nie pij alkoholu, nie imprezuj, wyśpij się i najedz? Poza tym ciekawią mnie także następstwa tatuażu i tutaj znów coś mniej oczywistego jak: odpadanie skóry itp. Jestem w kilku grupach tatuażowych na fejsie i czasem pojawiają się tam posty mówiące o tym, że po kilku miesiącach, a nawet latach!, występuje jakieś pieczenie na słońcu, puchnięcie. Zastanawiam się o co z tym chodzi i chce być przygotowana na wszystko.

    Śle pozdrowienia!

  4. Kinga Reply

    Mam dwie dziary, drugą tatuowano mi 4,5 godziny na przedramieniu ( wewnętrzna strona) i muszę przyznać, że nie taki diabeł straszny. Ból mogę porównać do lekkiego dyskomfortu, pod koniec jedynie dość nieprzyjemne było przecieranie papierem. W porównaniu ze skurczami porodowymi,tatuaż to masaż relaksacyjny 🙂 nie ma się czego bać.

  5. zosiamik Reply

    Mam tatuaż na stopie i faktycznie spory ból 😛 ale warto się przemęczyć, by mieć na skorze ulubiony wzor 😉 moj zostal wykonany przez (spam) – atmosfera byla na tyle dobra, ze mozna bylo momentami zapomniec o bolu, zreszta robilismy przerwy itd. to tez pomaga 🙂

  6. Bartek Reply

    Siemka. Chialbym ci podziękować twoja twoja technika mi bardzo pomogła. Zrobiłem pierwszą dziare na klatce piersiowej i nie było by to nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt ze jestem mężczyzna mam 23 lata 180cm wzrosu i..53 kg wagi 😂 wiec to było robione na kościach. Ból tak jak opisaleś, rozgrzany pręt metalowy lub szło w skórę.. Ale to myślenie sprawiło, że po wyjściu ze studia mam juz plan na następna dziabe 😎
    Jescze raz wielkie dzięki!

  7. Morrigan Reply

    Dzisiaj zrobiłam tribala byka na brzuchu i prawym żebrze…nie polecam, ledwie to przeżyłam😖😵…to była masakra…ale było warto…osocze mi za jednym razem wybombiło i teraz tylko grudki tuszu się sączą😀

  8. Ewa Reply

    Witam
    Zrobilam tatoo w czw teraz(dzis ndz)
    Zaczne od tego że poczatek ,rysowanie konturow bylo lajtowe..
    Mam pióro na łydce..
    Niestety kiedy Pani z salonu zaczela juz malowanie kolorem i cieniowanie to zaczal sie bol
    Najpierw to jest uczucie szczypania i potem na przemian pieczenie,parzenie i jakby ciecie żyletka
    Buu
    Ale przezylam w salonie spedzilam 4godz z przerwa co godz 10min
    Da sie przezyc
    Ale kazdy chyba to inaczej przechodzi
    U mnie tatuaz byl dosc duzy kolorowy i cieniowany
    Pewnie jakies male nie bola tylko lekko szczypia..
    Ale uwazam że warto
    W koncu robi sie to raz na cale zycie
    Goi mi sie super smaruje alantanem plus
    I juz nawet o tym nie mysle
    Jestem zadowolona pozdrawiam

  9. Symeon Reply

    Elegancki wpis. Jak z każdym bólem – trzeba się zmierzyć, oswoić go, nie walczyć z nim. Psychika nie sprawi, że ból zniknie, ale przestanie być torturą, od której koniecznie trzeba uciec 🙂

  10. Annnnna Reply

    Ja miałam 3 tyg temu – zewnętrzne przedramię, zgięcie ręki i kawałek łokcia. 6 godzin kontur, cieniowanie i kolor wiec w niektórych miejscach pan jeździł mi igłą nawet 3-4 razy po świeżej ranie. Najbardziej bolało właśnie w zgięciu ręki….myślałam że odejdę z tego świata i modliłam się o koniec 😀 Ale warto. Kilka lat wcześniej miałam na tej samej ręce ramię zewnętrzną część i praktycznie nic nie bolało. Fajny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *