Gojenie tatuażu, opieka nad tatuażem

Gojenie tatuażu, opieka nad tatuażem – Casualism Moda Męska Blog

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam jak wygląda prawdziwa i poprawna opieka nad tatuażem w bardzo racjonalny i odpowiedzialny sposób. Opieka nad tatuażem to temat bardzo gorący, od tego głównie zależy jak będzie się prezentowało na nas nasze dzieło i czy będzie wymagało jakichś poprawek. Właściwe gojenie tatuażu to bardzo, ale to bardzo bardzo ważna i absolutnie niepomijalna sprawa, zobaczcie sami.

Wpis będzie uporządkowany chronologicznie, od wyjścia ze studia aż po tygodnie „po”.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Tu widzicie efekt (chyba) parunastu godzin po. Widzimy mocne zaczerwienienie i różnicę w wyglądzie między świeżym tatuażem a tym nieco starszym

Wykonanie tatuażu i wpływ na gojenie.

To pierwsza kwestia, która ma bezpośredni wpływ na to jak nasz tatuaż będzie się prezentował w przyszłości. Ogólnie rzecz biorąc jeśli nasz tatuażysta spaprał robotę to niezależnie od naszych starań i tak nie dostaniemy tego co sobie wymarzyliśmy, a samo gojenie tatuażu nie przyniesie pewnie dobrych skutków. To problem, który spotka wielu ludzi chcących przyoszczędzić na tak ważnej sprawie i zamiast wyboru dobrego studia – pójdzie na Gumtree czy Olx, by tatuaż wykonał domorosły Miecio amator. Pamiętajcie, wybór studia i tatuażysty to na tyle ważna sprawa, że nie obija się „tylko” o brzydki tatuaż, ale również o ewentualne problemy z jego wygojeniem. Wielu tanich i niewyedukowanych tatuatorów wbija igłę zbyt głęboko i tworzy tym samym blizny, które ciężko się goją.

Cokolwiek wtedy byś nie zrobił, jakichkolwiek kremów byś nie używał – i tak tatuaż będzie ewidentnie zaorany. Inni wbijają igłę pod złym kątem lub za płytko, w efekcie rozlewając tusz pod skórą lub przy gojeniu dosłownie go stracisz, pozostając z gołymi plackami. Inni zaś – i to absolutnie najgorsze co może nas spotkać – nie zadbają o higienę i stworzą prawdziwe zagrożenie zdrowia i życia. Wtedy możemy być pewni, że tatuaż będzie się śmierdząco sączył, będą robić się bąble, skóra będzie wokoło żółta czy czerwona i będzie schodzić płatami, w dodatku to minimum złego ile może nas spotkać. W takiej sytuacji zalecam natychmiastowe skontaktowanie się z lekarzem nie tylko po to, żeby zaleczyć tatuaż bo jest on tutaj najmniejszym problemem, ale głównie po to by zlecić badania krwi i wykluczyć nieprzyjemne choroby, które zagrażają realnie naszemu życiu. Nie wolno oszczędzać na tatuażu, pamiętajcie o tym zawsze i wszędzie.

Ale dobra, wybraliśmy dobrego tatuatora i tej drogi się trzymajmy, więc zacznijmy dobre i odpowiedzialne gojenie tatuażu.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Na tym zdjęciu widzimy mocno opuchniętą skórę w miejscu konturów.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

To efekt bezpośrednio po tatuowaniu a przed przetarciem ran przez tatuatora.

Gojenie tatuażu bezpośrednio po wykonaniu

W trakcie robienia tatuażu nasza skóra będzie tysiące razy dziurawiona przez krótką igłę, nie możemy więc absolutnie liczyć na to, że będzie to coś przyjemne dla naszych ciał. Kilka chwil po skończeniu pracy zacznie się ceremonia. Z rany będzie sączyć się krew połączona z nadmiarem wydalanego tuszu. Wraz z tym „płynem” będzie lać się też osocze, co w całości ukaże się nam jako ohydna, nieprzyjemna maź, którą najchętniej byśmy z siebie natychmiastowo zmyli. Tatuażysta zawinie nam wytatuowane miejsce w zazwyczaj spożywczą folię lub podkłady dla starszych ludzi, ewentualnie wykorzysta jakiś autorski pomysł jak specjalne folie czy ciekawe rozwiązania. Moje zdanie jest takie, ze najlepszym wyborem na pierwszy rzut jest zdecydowanie folia spożywcza. Folia ma to do siebie, że nie akumuluje wydzieliny i nie przykleja się do świeżej rany dzięki czemu nie ma żadnego problemu z jej oderwaniem z opuchniętej i mokrej skóry, blokuje też praktycznie stuprocentowo dostęp bakterii i zarazków z zewnątrz. Tatuaż w początkowej fazie będzie się dramatycznie wręcz sączył i to jest moment jeden z ważniejszych – nie dopuścić do jego zainfekowania bo otwarta i świeża rana jest na to najbardziej podatna, a gojenie tatuażu zaczyna się już od pierwszych minut. Zastosowanie folii jak wspomniałem wyżej nie pozwoli dotrzeć bakteriom do naszej rany.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Zdjęć z pierwszych godzin oczywiście nie mam, bo ani mi się śniło robić zdjęcia tak paskudnym rzeczom jak rany z wydzielinami fizjologicznymi 😉

Po dotarciu do domu tatuaż obmywamy wodą z bardzo delikatnym mydłem, najlepiej bez jakichś dodatków w składzie, które mogłyby albo wypłukać nam tatuaż z tuszu, albo go wybarwić. Widziałem dwie szkoły, jedna mówiąca o stosowaniu mydła znanego pod nazwą Biały Jeleń, a inna – że warto kupić coś antybakteryjnego. Polecam wiec w tym temacie podpytać naszego tatuażystę.
Ranę myjemy ZAWSZE gołą ręką, nie ma gorszego siedliska zła niż użyte już gąbki czy myjki, które mogą zniszczyć nasze dzieło zarówno przez bakterie/zakażenie, a także przez szorowanie i rozerwanie rany. To pewnik-niszczyciel. Myjemy ranę ręką, nie oszczędzamy jej, ale też nie szorujemy do utraty tchu, musimy myciem usunąć stare wydzieliny i dać miejsce na nowe więc nie możemy leciuteńko „miziać”. Lekkie ruchy nie usuną nadmiaru tuszu i zaczątków strupków, więc musimy się spiąć i faktycznie nieco po tym tatuażu „pojeździć” ręką. Pamiętajcie jednak – nie wolno tej czynności przedłużać, bo mocne namoknięcie równa się istnieniu dużej dozy prawdopodobieństwa, że tatuaż może się rozmyć pod skórą i nieco „rozlać” ostre linie. Pamiętajmy o dokładnym spłukaniu wodą pozostałości po mydle, to bardzo ważne. Po pierwszym myciu NATYCHMIAST ranę osuszamy delikatnym ręcznikiem papierowym przez dotyk, absolutnie nie szorowanie! Musimy więc listek papieru przyłożyć do naszej rany, po czym ponowić czynność i zależnie od namoczenia papieru zastosować kolejne listki. Nie używamy do tego celu zwykłych ręczników – wyłącznie jednorazowych ręczników papierowych.

Przeczytaj koniecznie ->  Chcę zrobić tatuaż - Znaczenie tatuażu?

Do tatuażu pasuje BRODA!

Da się zagęścić zarost. Stworzyć brodę pełniejszą, zdecydowanie bardziej atrakcyjną i pełną objętości. Z pomocą przychodzi produkt BeardMe, który daje nieprawdopodobny efekt tuż po zaaplikowaniu. Testowałem go przez kilka tygodni i…lepszego produkty do brody świat nie widział. Szczerze.

zagęszczanie brody, gęsta broda, farbowanie brody, dbanie o brodę, trymowanie brody, broda zagęścić, duża broda, długa broda

…a tak działa testowany dzisiaj przeze mnie produkt.

Jest praktycznie w pełni naturalny, nie wchłania się do skóry, a daje efekt jak dosłownie przeszczep włosów. Działa na zasadzie elektrostatyki, czyli mikrocząsteczki bawełniane, przypominające do złudzenia małe włoski, przyklejają się do brody za wczasu wysmarowanej olejkiem lub kremem. Produkt działa na zasadzie podciśnienia, więc przy aplikacji ściskamy aplikator i nakładamy na twarz. Efekty są druzgocące.

RECENZJA BEARDME NA CASUALISM

BeardMe – Warto nie tylko zajrzeć, ale też zakupić. BeardMe jest w atrakcyjnej cenie, a z kodem CASUALISM macie dodatkowe 10% zniżki!

Efekt zastosowania BeardMe na połowie całej twarzy!

…A tak wygląda efekt użycia BeardMe na całej brodzie!

zagęszczanie brody, gęsta broda, farbowanie brody, dbanie o brodę, trymowanie brody, broda zagęścić, duża broda, długa broda

…a to zdjęcie mnie zadziwia ilekroć na nie spojrzę 😉

Po prawej stronie efekt stosowania BeardMe

Tutaj następuje moment również zależny od tatuażysty, bo ze względu na ich wyrobione już nawyki pasuje się słuchać. Mamy więc dwie opcje, albo zastosowanie na ranę preparatu Bepanthen albo Alantan. Ja stosowałem Bepanthen, jednak ten krem nie należał do łatwo rozsmarowujących się czy niebrudzących. To bardzo ciężki krem, który rozsmarowuje się na ciele niczym nie masło, a plastelina co niby nie jest dobre, ale przez bardzo tłustą i ciężką konsystencję dłużej zostaje na skórze chroniąc ją przed wysychaniem i bakteriami. Miałem na to jednak swój sposób, mianowicie najpierw nakładałem pełną warstwę kremu, któremu dawałem kilka sekund na ocieplenie od skóry, co bardzo ułatwiało smarowanie. Nakładamy warstwę średniogrubą, absolutnie nie cienką, bo nie możemy dopuścić do wysychania rany! Co do owijania zaś. Jedni nakażą owinąć rękę folią i ściągnąć ją natychmiast rano, a inni nakażą wręcz użyć podkładów dla seniorów. Warto jednak tę sprawę dostosować pod siebie i przegadać ją z artystą.

Ja zastosowałem obie szkoły, w końcu miałem na to mnóstwo czasu i mogę śmiało polegać na swoim doświadczeniu. Po wejściu do domu i przebywaniu w nim, folia była i jest dla mnie największym złem jakie można dać naszemu tatuażowi w zaciszu domowym. Nie „odsysa” nadmiaru tuszu i wydzielin przez brak zdolności pochłaniania, nie dopuszcza do rany powietrza leczącego nasze dzieło, zaś samo nasze ciało się pod folią baaardzo mocno poci, dosłownie jak nigdy, łatwo więc o przemoczenie tatuażu. W domu, gdy mamy na sobie lekkie ubranie lub nie mamy go wcale, nie musimy martwić się o zahaczenie raną (w przeciwieństwie do wyjścia od tatuażysty) o jakieś brudne miejsce czy o ubranie, którym możemy zakazić nasze dzieło. Osobiście pierwszej nocy najlepiej oceniam podkłady, które u mnie sprawdzały się dosłownie idealnie. Rano ściągałem je bez większych problemów, czasami tylko lekko przywierały do mocno sączących się ran więc trzeba było ściągać baaardzo powolutku, ale bez większych rewelacji. Podkłady zawsze doklejałem do skóry taśmą samoprzylepną kupioną w aptece (jak plaster samoprzylepny) w sposób, który dopuszcza do rany powietrze, ale nie daje opcji na dotknięcie jej czymkolwiek innym niż samym podkładem. Dzięki temu podczas nocy moja skóra oddychała. Ważne by nocą okład się nie ześlizgnął, więc polecam zaplanować sposób oklejania PRZED wykonaniem tatuażu i zrobić pewne próby na sucho, np. dzień wcześniej.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

To zdjęcie było robione dzień lub dwa dni po wykonaniu tatuażu. Widzimy opuchliznę i tkliwość. Oczywiście tatuaż jest mocno nasmarowany i „goły”, więc bez opatrunków.

Gojenie tatuażu na drugi dzień

Osobiście po wykonaniu tatuażu wziąłem sobie parę dni urlopu, większość ludzi powinna postąpić podobnie. Tatuaż to na tyle ważna w naszym życiu rzecz, że chyba możemy pozwolić sobie na wzięcie specjalnie w tym celu paru dni wolnego, prawda? Na wakacje czy inne pierdoły bierzemy chętnie, więc na tatuaż powinniśmy jeszcze chętniej. Po pierwszej, ciężkiej nocy, gdy za wszelką cenę będziemy unikać spania na wytatuowanej stronie, która będzie nas boleć zarówno psychicznie jak i fizycznie przyjdzie rano.

Przeczytaj koniecznie ->  Ból przy robieniu tatuażu

Rano myjemy pozostałości nocne w sposób, który opisany jest powyżej, po myciu ranę osuszamy, smarujemy kremem i – osobiście to dawało mi najlepsze efekty – nie oklejamy rany w żaden sposób, niczym. Ten sposób wypracowałem sobie po kilku sesjach, po których wypróbowałem wszelkie inne sposoby i okazało się, że ten jest absolutnie najlepszy z najlepszych, przynajmniej w moim wypadku. Musimy jednak bardzo mocno się pilnować, mianowicie wytatuowane miejsce myjemy 4 razy dziennie minimum i pamiętamy o tym, by tatuaż NIGDY nie przysechł! Skóra będzie niestety na to bardziej narażona, bo rana będzie ciągle otwarta. Musi być na niej stale minimum cienki film kremu który stosujemy, bo wyschnięcie rany równa się ogromnemu problemowi strupków.

Po oderwaniu takowych możemy być pewni, że kilka z nich pozostawi po sobie ślad na tatuażu w postaci…usuniętego tuszu. Strup zazwyczaj robi się stosunkowo głęboko i często znajduje się w nim także nasz drogocenny tusz, więc wraz z jego usunięciem może się zdarzyć, że usuniemy także i część tatuażu. To rzecz może nie straszna, bo łatwa do naprawienia przez artystę, ale upierdliwa – bo nie pozwoli się cieszyć z tatuażu natychmiast po wygojeniu. Osobiście myłem rany 4-5 razy dziennie w pierwszym dniu, ale smarowałem je zdecydowanie częściej, oczywiście uprzednio bardzo mocno szorując dłonie by nie przenieść na ranę żadnych zarazków. To moim zdaniem dobre rozwiązanie dające pozytywne efekty bo każdy tatuaż, którym się opiekowałem w ten sposób wyleczył się w oka mgnieniu. Z resztą robię tak w całym życiu, gdy przydarzy mi się jakaś przygoda. Zawsze daję ranom tyle powietrza ile się da bez ich zabrudzenia, więc mimo otwartych ran nie używam plastrów, chyba że gdzieś idę. Tak przetrwaliśmy pierwszy pełny dzień z tatuażem, co dalej?

Przeczytaj koniecznie ->  Tatuaże - ogromny PORADNIK

Gojenie tatuażu kilka dni po wykonaniu

W kolejnych dniach poluźniamy nieco zwieracze i dajemy coraz więcej „luzu” naszym tatuażom, mianowicie myjemy je już 3 razy dziennie i smarujemy dalej ranę, lecz nie tak obficie jak poprzednio, bo warto dopuścić do rany nieco więcej powietrza. Rana po tych kilku dniach nie powinna się już sączyć, więc po około dwóch-trzech nocach można przestać używać opatrunków na tę porę, jednak bez pomijania mycia i kremowania, ale tylko wtedy, gdy faktycznie jest już względny spokój. Ogólnie rzecz biorąc – kończymy stosowanie ochronnych podkładów lub folii, gdy rana przestanie być raną – ot tyle i tylko tyle 🙂

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Oho, martwy naskórek zaczyna schodzić – to rewelacyjny znak. Folia i wszelkie inne opatrunki stają się juz zupełnie zbędne i niepotrzebne.

Pierwszego dnia mam nadzieję, że większość z Was nie wychodziła z mieszkania, ale już kolejne dni to większy problem dla większości ludzi. Gdy mamy na skórze dalej „ranę”, więc miejsce z którego autentycznie sączy się krew, osocze, tusz lub wszystko razem – to zmuszeni jesteśmy to miejsce zakryć przed czynnikami zewnętrznymi. Jeśli idziemy do sklepu, by po chwilce wrócić – to nie ma sensu bawić się w dokładne owijanie podkładami dla seniorów i zamiast tego szybko owińmy wytatuowane miejsce folią spożywczą i natychmiast po dotarciu do domu zdejmijmy i umyjmy ranę. Gdy zaś idziemy na dłużej – jestem zwolennikiem podkładów, które dopuszczają do rany niewielkie dawki powietrza działające na nią niczym lek. Moim osobistym zdaniem warto myć tatuaż po każdym zdjęciu opatrunku.

Jeśli zaś to po tych kilku dniach nasza rana nie będzie już dosłownie „raną” – to zupełnie olewamy wszelkie opatrunki. Opatrunki mają chronić RANĘ, czyli otwartą skórę, gdy ta rana przestaje być raną to opatrunki stają się zbędne i przeszkadzają w dalszym gojeniu.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Kolejny etap, zwróćcie uwagę gdzie naskórek schodzi najszybciej – w miejscu gdzie skóra jest najbardziej zniszczona. Kontury i cieniowanie schodzi najpóźniej.

Gojenie tatuażu po tygodniu/dwóch

Po tygodniu albo i wcześniej nasz tatuaż nie będzie się już sączył w ogóle, okłady i folie odłożyliśmy na półkę, ale na wytatuowanych rejonach zauważymy odchodzącą skórę. To genialny znak, który jest dla nas wskaźnikiem jakości gojenia. Jeśli ten moment nastąpił szybko to możemy być z siebie dumni, bo zrobiliśmy to co do nas należy w idealny sposób. Gdy dopadnie nas ta chwila będziemy czuć narastający świąd skóry wywołany przez drażniący martwy naskórek. Tutaj uruchomiłem inną formę leczenia – stosowanie nawilżającego kremu do skóry i odłożenie ciężkiego kremu typu Bepanthen. Ciężkie kremy mają to do siebie, że siłą rzeczy blokują dostęp powietrza spowalniając gojenie, ale chroniąc jednocześnie dane miejsce przed bakteriami. Gdy nasza skóra schodzi to rany są już wyleczone i zamykanie skórze dostępu powietrza jest zupełnie pozbawione sensu. Tu z pomocą przychodzą kremy nawilżające, najlepiej wersje przeznaczone dla hipoalergików, czyli pozbawione substancji zapachowych czy koloryzujących. Osobiście używałem Cetaphilu (emulsja nawilżająca), który super łatwo się rozsmarowuje i świetnie się wchłania zostawiając bardzo nawilżoną skórę.

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Tak wygląda tatuaż mocno przesuszony. Pamiętam, że to zdjęcie zrobiłem na wyjeździe i popełniłem duży błąd nie biorąc ze sobą Cetaphilu. Efekt widać – przesuszona skóra. Nie dopuszczajcie do tego.

Tak spędzimy czas, aż do całkowitego usunięcia martwego naskórka. Tatuaż zostanie wygojony w najlepszy, najbezpieczniejszy i dający najlepsze rezultaty sposób. Jednocześnie tutaj jest miejsce na mały disclaimer – wszelkie opisane powyżej sposoby to moje osobiste gojenie tatuażu, nie biorę więc jakiejkolwiek odpowiedzialności za stosowanie się do moich rad. U mnie zadziałały perfekcyjnie, więc mniemam, że u wielu z Was będzie podobnie 🙂

Pamiętajcie tylko o tym, że każde ciało reaguje na takie sprawy zupełnie inaczej. Nie jestem teoretykiem jak wielu ludzi w internecie, którzy piszą to co podsunęło im pod nos Google tylko człowiekiem, który przez pół roku chodził co miesiąc na wielogodzinne sesje, a między sesjami leczył swoje rany. Uważam się za bardzo wiarygodne źródło. Nie zmienia to jednak faktu, że to co działało dobrze u mnie u innych może działać nieco gorzej. Jednak wątpię, bo zauważcie, że w większości powyższych rad jest ogromna ilość logiki, którą musicie przenieść na swoją sytuację i swoje ciała. Życzę szczęścia i zabawy 🙂

Gojenie tatuażu, pielęgnacja tatuażu, tatuaże pielęgnacja, poradnik tatuaże, czystość tatuażu, tatuaż goi się, tatuaż schodzi, skóra schodzi z tatuażu

Tu również widzimy początek końca, więc moment gdy skóra wyleczyła już rany i zrzuca martwy naskórek, gojenie tatuażu można zaliczyć na plus. Po odrastających włosach możecie mniej więcej wydedukować ile czasu minęło od ich zgolenia w studiu tatuażu.

Adrian / The-Bigwig

Gojenie tatuażu, opieka nad tatuażem – Casualism Męska Moda Blog

Gojenie tatuażu, opieka nad tatuażem
4.9 z 38 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

40 Comments

  1. Blog Ozonee Reply

    Świetny post – przeczytałem z zainteresowaniem – planuję tatuaż dlatego to tekst, który bardzo mi się przyda, dzięki. Już nie mogę się doczekać – wzór wybrany – będzie bolało, ale wiem że warto 🙂

  2. Maciej Reply

    Witam proszę o pomoc jakieś miesiąc temu zrobiłem sobie tatuaż wzór lasu , i po jakiś trzech tygodniach zauważyłem że tatuaż jest w niektórych miejscach pogrobiony jakby osocze nie zeszło całkowicie pomóżcie może jakieś maści na ranę albo coś dodam , ze widać że to powoli schodzi jakby niej tego było ale minął już miesiąc i boję się że do końca to nie zejdzie tatuaż dbalem jak należy alantanem i cały czas go nawilzam tatuaz mam na przedramieniu na zgieciu uczulenie raczej wątpię bo mam już jeden tatuaż

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Ciężko mi wróżyć, ale osobiście bym na pewno poszedł do tatuatora, niech zobaczy doświadczonym okiem co i jak. Problem z tatuażem jest taki, że ludzie różnie reagują, ale ktoś doświadczony na pewno widział coś podobnego.
      Czy to wygląda jakby linie były pogrubione i jakbyś miał je odstające ze skóry ponad powierzchnię? Jeśli tak to istnieje możliwość, że tatuator wbił igłę zbyt głęboko i „zrył” skórę tworząc zgrubienia w postaci blizn. Bliznowacenie skóry niestety zazwyczaj tak wygląda i jeśli tak jest to po prostu się tym nie przejmuj bo nic z tym nie zrobisz. Istnieje tylko szansa, że się zmniejszy z upływem czasu ale raczej nie zniknie całkowicie, tak jak i blizna zrobiona w naturalny sposób, np. przy wypadku. Mówisz też, że znajduje się to na zgięciu przedramienia – to jedno z kilku miejsc z najcieńszą i najdelikatniejszą skórą na naszym ciele i widocznie tatuator nie wziął tego faktu pod uwagę i „rył” igłą tak samo jak przy grubszej skórze.

      1. Maciej Reply

        Czytałem że to noze być jeszcze zapalenie. Meszka wlosowego ale Niewiem ile w tym prawdy jeste, zauważyłem że goi się to powoli wysłał bym zdjęcie ale nie wiem jak to wkleić

          1. Maciej

            To tak wygląda jakby osocza zaschly takie jest wrażenie wiesz jak to wygląda , jak u ciebie na zdjęciu na tym ogonie ptaka po lewej stronie

          2. tony

            Hej!
            Ja mam podobną sytuację z tym, że tatuaż robiłem powiedzmy 2 lata temu :), do dzisiaj przy dużym wysiłku ( siłownia, bieganie ) lub jak skoczy ciśnienie to można powiedzieć, że ” kontury się robią wypukłe ” i w zasadzie pod palcami czuć linie. Po jakimś czasie wszystko wraca do normy i nie ma nawet śladu po jakimś zgrubieniu. Nie mam pojęcia czemu tak jest i szczerze mam nadzieję , że to nic złego .
            Pozdrawiam

  3. Michalina Reply

    Mam pytanie. Otoz robilam dokladnie 7 dni temu tatuaz troche nad nadgarstkiem, ktory ma (a przynajmniej powinien..) miec cienki kontur. Juz pare godzin po wyjsciu od tatuazysty, gdy chcialam zmienic opatrunek, zauwazylam, ze kontur jakby sie rozlewa, ale pomyslalam, ze to tusz ktory wychodzi. Jednak na drugi dzien zauwazylam, ze coraz bardziej i tez w innych miejscach tusz jakby wychodzi poza kontur. Teraz mam prawie ze wszedzie taki rozlany tusz, ktory tez jest minimalnie wyplukly czyli nie jest rowny ze skora i go czuje gdy przejezdzam po nim palcem. Mam juz 3 tatuaze i nie pamietam, zeby cos takiego dzialo sie z nimi podczas gojenia. Najbardziej niepokoi mnie ten „rozlany” tusz bo tez pare dni pozniej w innych miejscach kontur zrobil sie grubszy. Oczywiscie nie zrobil sie rownomiernie gruby tylko tu bardziej, tam mniej.. Pisalam z tatuazysta i on twierdzi, ze to normalne i ze wszysdtko wroci do normy czyli do cienkiego konturu, ale ja nie moge jakos w to uwiezyc. To ze jest wyplukle minimalnie to moge jeszcze zrozumiec, to dopiero tydzien minal. Jestem tez na etapie gdzie od jakis 3 dni schodzi mi lekko skora. Uzywam Bepanthen i mysle, ze nie uzywalam go za duzo no i w dodatku pierwsze „rozlanie” zauwazylam juz pare godzin po wyjsciu od tatuazysty.
    Co ty o tym wszystkim myslisz ??

    1. Marjan Reply

      wygląda na to, że Twój tatuażysta zrobił Ci tzw blow out, czyli za głęboko wszedł z igłą pod skórę. Wtedy dochodzi o efektu „rozlania” linii. Niestety nie da rady tego poprawić i wątpię, by z biegiem czasu to zniknęło. Często podczas za głębokiej penetracji skóry dochodzi do zabliźnień i wtedy masz np wypukłe kontury, zwłaszcza gdy piszesz, że w niektórych miejscach jest bardziej wypukła skóra niż w innych.
      Trzeba reklamować u „twórcy”.

  4. Katrina Reply

    Mam podobny problem , tatuaz robiłam 16 marca tego roku
    I tez właśnie mam tak jakby rozlany kontur , tatuażysta zapewnia mnie ze to zejdzie z biegiem czasu jak skóra będzie się pozbywać nadmiaru tuszu ale jakoś właśnie mi się to nie widzi …
    A opatrunek nosze już tylko w pracy bo pracuje w szpitalu i boje się ze dostanie się tam coś nie potrzebnego , poza tym smaruje alantanem plus

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Najlepiej po paru tygodniach iść do tatuazysty, oni wiedzą co i jak wygląda. Niestety ciężko o konkrety w tej sytuacji bo każdy tatuażysta inaczej pracuje ze skórą i każdy człowiek może mieć inne objawy. Weź to pod uwagę, że zazwyczaj jest na to poniekąd gwarancja i tatuażysta poprawi wszelkie błędy za darmo. Warto z tego skorzystać.

  5. Katrina Reply

    Ale po prostu wyglada to trochę z mojej perspektywy jakby ktoś próbował nie wyjechać za linie ale mu nie wyszło haha 😉 proszę o jakakolwiek radę 😉 pozdro

    1. K.J. Reply

      Na rozlany tatuaż to chyba rady nie ma. Mi tatuażystka przy okazji następnego dodała cień i teraz nie widać nierównych kresek.

  6. Wydziabana Lala Reply

    Świetny tekst i bardzo za niego dziękuję.
    Mi tatuator mówił, że mam chodzić w folii tydzień, inni mówią, że max do 3 dni. Dzisiaj mija trzeci dzień od zrobienia tatuażu. Skóra jest mocno przeorana to wiem, bo w niektórych miejscach tatuaż jest bardziej spuchnięty. Mam kolor niebieski i biały. I w tym białym tak jakby pojawił się kolor żółty. Albo przynajmniej tak wygląda. Tatuaż jest niesamowicie mocno tkliwy. Najgorsze jest to, że jutro idę do pracy, muszę iść. Nie założę folii na tatuaż tylko dam Bepanthen. No i w czasie pracy też będę smarować. Mam nadzieję, że do tygodnia czasu ta tkliwość ustąpi. Tatuaż jest cieplejszy niż reszta skóry, niestety siniaki 🙁
    No nic, dzisiaj będę spała bez folii z kremem. Oby było wszystko okej, bo troszkę się martwię.

  7. Dziarnek Reply

    Nie rozumiem tych waszych rozkmin, to tatuaż a nie leczenie otwartych ran pooperacyjnych. Może napiszę w krótkich podpunktach z punktu widzenia kogoś kto ma wytatuowane 70% ciała.

    – folię zostawiamy max na pierwszą noc po zrobieniu tatuażu, po prostu żeby nie przylepić się z powodu osocza do pościeli. Później, o ile nie przebywamy/pracujemy w jakimś zapylonym pomieszczeniu lub miejscu potencjalnie pełnym bakterii, zapominamy o niej bo jest po prostu zbędna. Wychodząc wystarczy osłonięcie odzieżą, najlepiej luźną, nieprzylegającą mocno do skóry. Nie ma sensu nakładać folii tylko dlatego, że się gdzieś wychodzi. A już czytając komentarze o tygodniu pod folią ręce opadają, tatuaż ma się goić a nie kisić, a do prawidłowego gojenia skórze przydaje się tlen. Każdy profi tatuażysta dysponuje (a przynajmniej dysponować powinien) płynem zamykającym naczynia, który nakłada bezpośrednio po zrobieniu tatuażu, przed położeniem folii. Pozwala on bardzo mocno ograniczyć wypływanie osocza i przyklejaniu się folii do skóry.
    – pierwsze mycie (i kolejne zresztą również) po zdjęciu folii polecam specjalnym żelem do tego przeznaczonym. Pamiętamy o dokładnym spłukaniu żelu czy czegokolwiek do mycia użyjemy. Po pierwszym myciu zostawiamy tatuaż na 15-20 minut w celu jego dokładnego przeschnięcia (tak! wbrew temu co proponuje autor tekstu), po czym dopiero smarujemy. Nie za dużo, totalną bzdurą jest nakładanie grubej warstwy. Lepiej cienką warstwą ale częściej, W MIARĘ MOŻLIWOŚCI warto przed każdym smarowaniem tatuaż umyć.
    – kwestia mycia i smarowania : zapomnijcie o wszelkich Bepanthenach, Alantanach czy innych Panthenolach – tym ewentualnie możecie sobie smarować 2-3tygodnie po zrobieniu tattoo. Polecam sprawdzić żele i kremy Delab Balm Tattoo, nie jestem żadnym sprzedawcą czy przedstawicielem tej firmy ale spróbujcie sobie choć raz np. ich kremu Vegan Tattoo do gojenia świeżo zrobionych tatuaży i gwarantuję wam, że nigdy nie wrócicie do innego kremu. Zero gliceryny, parafin, parabenów i innych badziewi, czysta natura. Ten krem daje autentyczną ulgę (także fajnie uśmierza swędzenie) i tworzy na długo taki delikatnie nawilżający skórę film. Tylko przed nakładniem lekko podgrzejcie tubkę w letniej wodzie albo nałóżcie punktowo po trochu kremu, pozwólcie mu się „rozpłynąć” po skórze i dopiero rozsmarujcie. Jest trochę droższy od innych produktów ale dla mnie to jakościowa przepaść. Gdzieś tam wspomniane w komentarzach kremy EasyTattoo też są w miarę ok, goją w miarę dobrze ale zawierają już sporo chemii, no i jednak to nie ta półka jakościowa co Delab.
    – ostatnia sprawa, większość ludzi robi tatuaże trochę „na pokaz” i później te prace skwierczą na słońcu gdzieś na plażach. Jak już chcecie tymi tatuażami „świecić” zawsze starajcie się używać na nich kremów z wysokim filtrem, wspomniane EazyTatto czy Delab robią takie kremy, podejrzewam, że wielu innych producentów również ale tego nie wiem, od czasu kiedy użyłem raz kremów z Delab Tattoo nawet nie sprawdzam innych. Pozdrawiam 🙂

  8. Ada Reply

    Witam, w marcu tego roku robiłam tatuaż na przed ramieniu, niestety przez swoją pracę nie mogłam go smarować cały czas i cały czas myć, jak już odstawilam na bok folię w pracy nie mogłam go smarować i tym sposobem zostały mi grudki tuszu, moje pytanie brzmi czy teraz mogę go znów zacząć smarować, czy to zejdzie? Tak wiem sama sobie na złość zrobiłam i zaniedbałam, komentarze są zbędne. Pozdrawiam.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Niestety nie mam pojęcia, pozostaje Ci kontakt z Twoim tatuażystą bo to nie są żarty, a coś, co może wpłynąć na całe Twoje życie. Umów się na krótką wizytę i pokaż co i jak.

  9. dyzio Reply

    a ja mam pytanie tatuaż robiony w niedziele bepanten uzywam cały czas folia tylko pierwsza noc na resztę używam gazy nie sączy się już nic ale jest trochę napuchnięty i zaczerwieniony i pytanko wracam do pracy syf ,kurz, pył ciepło i gumowce czy mam nałożyć folie jeszcze na to ??

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Hmm powiem Ci tak. Czasami trzeba pewne rzeczy poświęcać na rzecz innych. Osobiście bym na pewno zakładał folię na cały dzień pracy bo nie dość, że sobie obetrzesz tatuaż i możesz go rozdrapać (zrobi się dziura) to możesz go również zakazić (zepsucie tatuażu to byłby najmniejszy problem). Proponuję więc używać folię perforowaną jeszcze przez dosłownie parę dni, może max dwa, ta folia dopuści do tatuażu minimalną ilość powietrza, ale nie na tyle dużą żeby doszło tam jakiegoś syfu. Od razu po powrocie z pracy ją zdejmij i wygajaj ją bez okrywania. Niestety jak się da wziąć wolnego to będzie się goić troszkę dłużej, ale i tak skóra powinna dać sobie radę. Ważne tylko, żebyś nie przepocił rany bo tusz może się rozlać a skóra odparzyć. To właśnie te rozterki z tatuażami.

      1. dyzio Reply

        dzisiaj zauważyłem że zaczęła schodzić skóra założę inne buty w pracy i będzie to pod samymi spodniami może da rade chyba że uda mi się kupić opatrunek hydrofilm tylko nie wiem czy to się ładnie przyklei

  10. Marcinn Reply

    Pytanie. Dwa dni temu wszedł nowy tatuaż. Smaruję Bepantanem, wszystko jest ok, a do pracy dopiero za 3 dni więc fajnie się ułożyło z dłuższym weekendem w kontekście tatuażu. W poniedziałek do pracy i z doświadczenia wiem że Bepanthan przebija na ciuchach jak nie foliujesz. Słyszałem że Easy Tattoo nie zostawia żadnych śladów co brzmi świetnie. Zastanawia mnie czy takie przejście na świeżym tatuażu z jednego specyfiku na drugi może mieć dla niego negatywne. Nie myślę o mieszaniu raz jedno raz drugie. Powiedzmy cztery dni Bepanthan i dalej Easy Tattoo.

  11. aanilew.e Reply

    Hej! Kilka dni temu zrobiłam tatuaż, duży, bo zrobiony od ramienia do łokcia wokół ręki.
    Czy to normalne, że skóra wokół niego jest żółta?być może to nadal opuchlizna lub siniaki ale zaczynam lekko się martwić. Proszę o pomoc!

    1. Grazyna Reply

      Zrobiłem tatuaż zrobiła się infekcja
      Mam antybiotyk na 10 dni, pytanie są duże strupy czy teraz pszemywac i smarować, czy zostawić żeby strup sam się wysuszyl
      Proszę o radę

  12. Jakub Reply

    Trochę tu herezji. Po pierwsze nie myjemy nigdy niczym antybakteryjnym, bo bakterie sa potrzebne do gojenia sie rany. Folie ze studia ściągamy po dobie, myjemy skore mydłem, żelem do tatuażu albo płynem do higieny intymnej. Suszymy ręcznikiem i przyklejamy nowa folie. Pisząc folie mam tu na myśli coś do tatuażu w stylu Dermalize Pro, lub folie spożywcza ale oddychająca!!! (Jan niezbędny dostępny np w rossman). Trzymamy druga dobę. Na razie nie smarujemy niczym, osocze ma nie mieć bariery do wypłynięcia. Po 2 dobach zapominamy już o folii i przechodzimy do smarowania. Alantany, bephanteny itp to nie sa środki do gojenia tatuażu. Ludzie mamy XXI wiek, robimy tatuaże a nie wzory etniczne!! Smarujemy środkami do gojenia tatuażu firm X, Y, Z itp itd. Po kilkunastu dniach przechodzimy na balsamy nawilżające.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Bardzo ciężka sprawa. Na siłowni rozciągasz mocno skórę, która z kolei wydziela sporo potu. Do tego dochodzą bakterie i ewentualne otarcia naskórka i robi się spora zagwozdka. Generalnie siłownia to wielkie zło gdy mamy jeszcze ranę. Gdy zaś rana się zasklepi, a my mamy po prostu schodzącą już skórę to żaden problem. Uważam, że przerwa od siłowni około dwa tygodnie powinna zawsze wystarczyć, ale to zależy od tego jak sobie radzi Twoja skóra więc trzeba tu brać na to poprawki.

  13. Makos Reply

    Po jakim czasie można przyjąć że tatuaż przybrał swoją „ostateczną formę”? Minęło 8 dni, naskórek jeszcze delikatnie schodzi. Niepokoi mnie przejrzystość – są miejsca które wyglądają na jakby delikatnie rozmyte / niektóre linie na grubsze niż bezpośrednio po tatuowaniu. Nie zauważyłem żeby był taki od początku, zmieniło się to gdzieś w fazie gojenia. Zastanawia mnie czy elementy które zwróciły moją uwagę mogą się wyklarować czy raczej już muszę liczyć się z tym że tatuaż zostanie w takiej formie..

  14. Adam Reply

    Świetnym rozwiązaniem jest specjalna folia oddychająca. W moim przypadku tatuator używa foli eazer oraz płynu eazer finish. Folię trzymam jakieś cztery doby. Po zdjęciu albo easy tattoo albo tattoo goo. Goi się elegancko i bez komplikacji.

  15. Joanna Reply

    Najlepszy post, by nie powiedzieć artykuł jaki czytałam o gojeniu i pielęgnacji tatuażu. A ładnych parę godzin poświęciłam na czytanie… Skoro poświęciłam czas, ból i pieniądze na wymarzony tatuaż to chciałam należycie o niego zadbać. A zatem, autorze rewelacyjnego postu – dziękuję;)

  16. Anna Maria Reply

    Tak czytam …. Wczoraj robiłam tatuaż
    Żadnej krwi żadne osocze mi się nie sączy….
    Folie mój tatuażysta kazał nosić maksymalnie 4 godziny
    Później zalecał na ile to możliwe wcale nie zakładać
    Jestem po nocy bez foli
    Nic nie boli nic się nie sączy więc nie wiem o czym wy piszecie
    Przemywam tatoo płynem do higieny intymnej później nakładam krem specjalny do tatuażu (nie będę pisać nazwy bo będzie ze reklamę robię)
    Nic nie boli nic się nie paprze więc myślę że w dużej mierze gojenie też zależy od wykonania tatuażu
    Pozdrawiam

  17. Jolanta Reply

    Tydzień temu zrobiłam tatuaż, zaczęła schodzić mi skóra ale na tatuażu pojawiły się takie jakby kołeczka wzdłuż lini, czy to może świadczyć ze tatuaż się rozmył ?
    Dziękuje i pozdrawiam,

  18. Szymon Reply

    Ja mam tatuaż siódmy dzień. W kilku miejscach zrobiły się grube strupy, przez które tatuaż wygląda nieciekawie. Czy jak te strupy odpadną to będzie ok? Czy mogę sam sobie je odrywać, albo chociaż wymaczać by szybciej odpadły?

  19. Mariusz Reply

    Świetny tekst, szczególnie ta część o zamianie Bepanthenu na krem nawilżający, gdy naskórek zaczyna się łuszczyć. Mój tatuaż przestał się sączyć praktycznie po pierwszej nocy (po drugiej było tylko kilka kropek na opatrunku). Minęła czwarta doba i zaczyna swędzieć.

  20. Magda Reply

    Witam potrzebuje porady. Mam tatuaz 3 dzien. Wszystko wygląda pięknie, ladnie sie goi…. ale…. zauwazylam ze w miejscach gdzie nie ma tuszu a zostala skora…w niektorych miejscach nabrała koloru żółtawego…
    Nie wiem co to jest? Siniak? Tyle ze wcsesniej nie bylo fioletowe…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *