Przeróbki, efekty. Zwężanie koszuli

Witam Was! – Zwężanie koszuli


Dzisiaj postanowiłem poruszyć ważny dla wszystkich temat przeróbek krawieckich – zwężanie koszuli. Czy to robionych w domu, czy też przez kwalifikowanego krawca/krawcową. Poruszymy temat chyba najważniejszej dla dobrze ubranego faceta części garderoby – koszul.

Sam lubię siadać przy maszynie i grzebać przy starych rzeczach, których nie użytkuję od dobrych paru miesięcy. Robię to dla relaksu, nie przymusu. Lubię się bawić…A nie użytkuję ich z dość prozaicznego i powiedziałbym – łatwego powodu. Otóż…w przeciągu pół roku zrzuciłem okrągłe 20 kilogramów wagi. Podjęcie decyzji było spontaniczne. Jem zdrowo, uprawiam sport, jem słodycze i nie głodzę się – byle z głową!  Efekty? Zrzucenie wagi i multum ciuchów.

Jestem manualnie zdolny i pojętny, więc wszystko co tu widzicie jest efektami moich własnych przeróbek. Nikt mnie nie uczył, wszystko robiłem sam. Z resztą, nie czytałem nic o tym nawet…

Siłą rzeczy pozostało mi wiele, ale to na prawdę wiele dobrej jakości ubrań, które stały się na mnie tak wielkie, że aż niemożliwe. Podjąłem więc decyzję, że dam im drugie życie i przerobię je tak, by leżały wprost idealnie. Nie mam niestety zdjęć przeróbek najbardziej KURIOZALNYCH w efektach, bo zrobiłem to przed fazą „Blogową” i nie robiłem zdjęć, bo i po co.

Mam na szczęście zdjęcia najnowsze. Specjalnie wyjąłem z dna szafy koszulę, której wielkość mnie wprost przytłoczyła i olewałem skrajnie jej obecność, bo takiego płaszcza ze świecą szukać. Koszula oxford, jak zawsze button-down.

Tak koszula wyglądała na mnie bezpośrednio na przymiarce…

Tak jest! To JA! J-A !
Przed wykonaniem zdjęcia zrobiłem skok ze stołu, na próbę. Przez namiot na torsie zawisnąłem w powietrzu i tak wisiałem. Dobre parę minut wisiałem w powietrzu, macie to na zdjęciu wyżej! Na szczęście zdjąłem koszulę i spadłem na podłogę. Koszulę zdjąłem z sufitu i zacząłem…

Przeczytaj koniecznie ->  Koszula flanelowa męska, koszula w kratę

Szybka decyzja, trochę czasu mam – jadę z maszyną i robię to czego świadkami będziecie w tej chwili. Postaram się opisać całość zagadnienia w punktach, które przybliżą Wam choć troszkę kwestie przeróbek.

1. Mierzę swoją ulubioną koszulę pod pachami i w miejscu talii (najwęższym) i efekty nanoszę na koszulę do przeróbek. Jestem facetem, więc walę grubą krechę czarnym długopisem. Zawsze mi się udaje, więc krecha walnięta z pewnością. Gdybym miał pod ręką marker – zrobiłbym markerem. Z rękawami to samo! To bardzo ważne, bo wytaliowana koszula i szerokie rękawy – tragedia i debilny wygląd.  Oczywiście barków nie zwęzimy i zapewne w większości przypadków pozostaną zbyt szerokie, ten fakt pozostaje zaakcepować.
2. Szyję prostym ściegiem, dość gęstym, po narysowanych wcześniej liniach. Powtarzam to ponownie, od drugiej strony – by wzmocnić szwy najmocniej jak tylko mogę. Proste!

3. Tutaj następuje ważne pytanie, na które ja sobie już odpowiedziałem. Od razu obcinamy nadmiar koszuli przy szwie? Czy też „obrabiamy”? Ja zdecydowałem, że obrobię, przynajmniej w tej koszuli. W innych raz obrabiam, raz nie. Zależy czy mi się spieszy i czy mam ochotę. Przeszyłem więc zygzakiem wzdłuż szwu robionego wcześniej ściegiem prostym (od strony nadmiaru materiału oczywiście, w odległości około 1 cm od szwu prostego) i zrobiłem drugi raz to samo – dla wzmocnienia i pewności. To zdjęcie to kopia tego, które jest powyżej.
Przed przeróbką? 64 cm (128 cm) w obwodzie pasa. Po przeróbce? Z obu stron widzicie po 9 centymetrów na minusie. Łącznie daje to 18 centymetrów różnicy w mierzeniu na płasko, a 36 cm mniej w obwodzie = 92 cm!

4. Sami widzicie ile z obwodu zdecydowałem ściągnąć…Od groma!
5. Odcinamy nadmiar materiału, ubieramy koszulę i chełpimy się radośnie.

Ale…

Przeczytaj koniecznie ->  Palewave, jasne ubrania męskie?

Oto jest!

Uwielbiam tą koszulę! Aż się dziwię jak dobrze wyszło…

Myślę, że taki typ poradników może się podobać. Zgadzacie się? Koszula i tak wyszła na szerszą niż w rzeczywistości 😉

The-Bigwig
Przeróbki, efekty. Zwężanie koszuli
4.6 z 9 ocen

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

47 Comments

  1. Rasz Reply

    no proszę możemy zakładać firmę hehe fajnie ze facet ma taka smykałke i chęci i masz nowy ciuch 🙂 ja raz tez mojemu facetowi tak przerabiałam koszule i nawet wyszło 🙂

    1. The-Bigwig Reply

      Śmieszna sprawa bo właśnie wczoraj, dosłownie (!) wczoraj zrobiłem nowy wpis do ewidencji w CEIDG 😉 jeszcze tylko podpis. Niezwiązane z krawiectwem!

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  2. Anonymous Reply

    WOW!!! Czytam i podziwiam tego bloga już od długiego czasu (od 3 wpisu). Wcześniej nie odważyłem się na komentarz, ale dziś przeszedłeś samego siebie. Rewelacyjny poradnik i rewelacyjna wieść o zgubionych 20 kilogramach. W życiu bym nie pomyślal, że tyle mogłeś ważyć. Gratulacje!!! Ja się zmagam z problemem nadwagi (i to naprawdę sporej) już bardzo długo, zatem chcę Cię prosić o więcej szczegółów dot. Twojego stylu życia, diet itp. Co do tutorialów – bardzo przydatne i bardzo trafione w mój gust!!! Wielkie wow!

    1. The-Bigwig Reply

      Odpowiem na całość Twojego pytania. Otóż, nie miałem nigdy może „brzucha” i zwykle każdy słysząc ile ważę łapał się za głowę z niedowierzaniem. U mnie nadwaga polegała na tym, że wcześniej w wieku, powiedzmy 19-nastu lat ćwiczyłem na siłowni. Wrzuciłem na ciało dużo wagi, którą później zaniedbałem. A po jakimś czasie wiadomo, masa mięśniowa trochę zeszła, a waga pozostała nie robiąc mi brzucha. Wiesz o co chodzi. Jak znajdę zdjęcie z tego okresu – to zobaczysz, że faktycznie nie byłem tak „duży” ale dużo ważyłem.

      Co robiłem? NIC takiego, przez co moje życie stałoby się trudniejsze albo cięższe. Rano (to już mój daily habit!) jem crunchy z jog. naturalnym. Później przegryzam kilka kanapek (chleb razowy) z np. łososiem. Potem jakiś obiad (bez zbytnich ograniczeń, byle nie do syta. Najlepiej ryba, lub kurczak), coś przed kolacją również – oczywiście lżejsze. Na kolację – tuńczyk w kawałkach i ser biały. To wszystko obliczyłem w ilościach tak, by jeść dużo białka (żeby nie doprowadzić do katabolizacji mięśni), wystarczająco węglowodanów i trochę dobrych tłuszczy (jak masło orzechowe). Wszystko w proporcjach pozwalających mi budować masę mięśniową, usuwając tłuszczyk. Do tego codziennie 1h rowerka stacjonarnego, a co dwa dni dodatkowo 1h treningów siłowych. Efekt to zrzucenie 20 kg w pół roku. Zero efektu jo-jo. Polecam Ci powalczyć, sam się zdziwisz ile zdziałasz działając na wielu polach. Trzymam kciuki!

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

      PS: Kolejny raz widzicie, że jak się za coś wezmę, to się musi udać i zawsze wkładam w to 100% siebie. Myślcie pozytywnie! Teraz mógłbym udzielać porad żywieniowych….;)

  3. dorota iwan Reply

    Koszula jest fantastyczna.Przydałbyś mi się w domu.:-) Też schudłam 17 kilo i rzeczy które wcześniej nosiłam nadają się tylko do oddania.A szkoda mi niektórych. Pozdrawiam cieplutko. 😉

  4. famfaramfam Reply

    kurde, podziwiam! Ja raz próbowałam zmniejszyć swoją ulubioną tunikę, tak krzywego szycia jeszcze nigdy nie widziałam, dlatego podziwiam! Mój mężczyzna nawet guzika nie potrafi przyszyć ;
    Koszula leży na Tobie perfekcyjnie 😉

  5. Secondhand Dandy Reply

    Z tego typu przeróbkami jestem za pan brat, bo przy moim rozmiarze i ma łej zasobności portfela niezwykle trudno jest znaleźć dobrze leżące koszule – panaceum jest na to przedstawiona przez Ciebie modyfikacja, którą w identyczny sposób przeprowadza moja rodzicielka. Niedawno udało jej się tak zwęzić mój kurtko-płaszcz na półpodszewce, więc może uda mi się ją namówić na wypłynięcie na wody krawiectwa ciężkiego 😀 Mam pytanie: czy obwód kołnierzyka tej koszuli nadal odpowiada obwodowi Twojej szyi?

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. The-Bigwig Reply

      Zazdroszczę kogoś szyjącego w rodzinie. Oj, wykorzystywałbym! Sam ostatnio rozleniwiony jestem…Kołnierzyk? Nie wiem właściwie. Kwestią ubrań zainteresowałem się dopiero po zrzuceniu wagi. Wcześniej raczej kupowałem fajne rzeczy, ale totalnie bez zastanowienia, choć parę perełek leży mi w szafie i czeka na nowe życie. Nie wiązałem wówczas do niej krawatu, więc nie wypowiem się w tej sprawie. Teraz się zapina w sam raz, czyli 6 miesięcy temu – na pewno bym się nie zapiął…

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  6. The-Bigwig Reply

    Dzięki wszystkim za komentarze. Nie sądziłem, że ten post wywoła tyle miłych reakcji. Cóż, pozostaje dawać takich więcej! Choć muszę się przyznać, że moja natura 100% faceta sprzeczała się trochę z ideą własnoręcznych przeróbek krawieckich. Uwierzcie, ale miałem duże obiekcje przed umieszczeniem tego wpisu.

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

  7. modenfer Reply

    Koszula po przerobce jest rewelacyjna, nie myslalam, ze da sie zwezic ubranie w taki sposob w domowych warunkach (oczywiscie patrze na to z mojej perspektywy, bo do szycia mam niestety dwie lewe rece). Efekt naprawde swietny. Chyba zaczne patrzec z innej perspektywy na swoje ciuchy, ktorych nie nosze z powodu rozmiaru i sprobuje sie przelamac do szycia!

    Gratuluje Ci rowniez zrzucenia 20 kilo i to bez efektu jo-jo! Mnie brakuje motywacji, ale musze ruszyc tylek i wziac sie za siebie. A teraz mam z kogo brac przyklad :-)))

    1. The-Bigwig Reply

      Da się zwęzić, zdecydowanie co tylko chcesz i o ile chcesz (w ramach rozsądku!). Spróbuj popracować na maszynie (początkowo dla zabawy), skoro tak fajnie wyszły Ci spodnie farbowane, to może i Twoje ręce do maszyny wcale nie są lewe? Bez ryzyka nie ma zabawy, od zawsze hołduję tej zasadzie. Spróbuj, sprezentuj Blogosferze ten prezent a ja na prawdę chętnie obejrzę efekty.

      Daj spokój, jakbyś Ty miała coś zrzucać, to chyba każdy spotkany na ulicy by musiał…

      😉

  8. betibeata Reply

    Dołączam do wszystkich, którzy są pod wrażeniem tego co zrobiłeś z tą koszulą …genialna przeróbka i świetna koszula, ma piękny kolor !!:)

    P.S.Zgadzam się basen jest najlepszy, też pływam… może bardziej z powodów zdrowotnych, ale polubiłam…świetny dla relaksu i zdrowia !Polecam gimnastykę w wodzie też super 🙂
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz 🙂
    Pozdrawiam

    1. The-Bigwig Reply

      Sport to właściwość zdrowotna dla każdego. Choćby ten ktoś był szczuplutki i wysportowany. Ruch, to zdrowie. To wyświechtane stwierdzenia ma w sobie absolutne 100% prawdy. Gimnastyka to już nie dla mnie 😉 ale pływam i polecam każdemu. Wiesz co dobre 😉

      Pozdrawiam
      The-Bigwig

  9. Anonymous Reply

    Witam
    Taliowanie super natomiast zastanawia mnie sprawa jak rozwiązałeś problem zwężania rękawów w okolicy mankietów, mógłbym poprosić o zdjęcia ewentualnie szczegółowy opis.

    Pozdrawiam

  10. Anonymous Reply

    Witam!

    Niedawno wpadlem na bloga i gratuluje swietnych postow 🙂 Od kiedy bawisz sie w przerobki i jaka masz maszyne?

    Pozdrawiam

    Zoloo

  11. Grzegorz Reply

    To nie samowite, że człowiek może mieć taka motywacje, żeby zrzucić 20kg w 6 miesięcy i to nie na zasadzie super diety kogoś tam tylko na zdrowym normalnym podejściu do żywienia i dbałości o swój organizm. Mam nadzieje że efekt uda Ci się utrzymać i dalej będzie dawał Ci tyle radości i swobody. Najlepiej jak w tym wszystkim pomogłaby Ci pasja do poprawek ubrań! Tak jak zauważyli poprzednicy twoje poprawki dokonane w koszuli są bardzo dobre. Koszula idealnie się dopasowuje!!
    Gratulacje i powodzenia

  12. Repablo Reply

    Szkoda, że brak zdjęć przed zrzuceniem tylu kilogramów, ale na podstawie samej koszul to szacunek :). Przeróbka koszuli też pierwsza klasa.

  13. Antash Reply

    Zmotywowałeś mnie i właśnie „odzyskałem” koszulę kupioną na ślub brata ładnych kilka lat temu (wtedy wolałem t-shirty). Z ówczesnego „regular” – zero taliowania – zrobiłem sobie całkiem niezłego slimfita, około 14cm na obwodzie mniej 😀

  14. Tomek Reply

    A ja mam pytanie, czy z koszulki, zwykłej lacoste (nie polo)bawełnianej regular fit mogę zrobić slim fit ? Zależy mi na zwężeniu ok 6-8 cm bo jest zbyt szeroka na mnie ? Czy taka operacja moze powiesc sie tylko przy koszulach ?

    pozdrawiam i czekam na odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *