Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

Część pierwsza – Broda męska i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty

Część trzecia – Stylizacja brody i zarostu

Casualism Blog Moda Męska – Broda Męska, Zarost męski – PRZEWODNIK #2

Ostatni wpis na temat brody cieszył się niezwykle dużym zainteresowaniem. Problem w chwilach publikowania takich wpisów i rosnącej ich popularności polega na tym, że człowiek co kolejnych parę minut przypomina sobie o kolejnej sprawie, której w nim nie poruszył. Na szczęście nic w naturze nie ginie, dzisiaj pragnę więc podzielić się z Wami drugą częścią mojej wiedzy w temacie brody. Zapraszam do czytania.

Jak to jest mieć brodę? Fakt jej posiadania…

Zarost sam w sobie nie jest czymś „niezwykłym”, zdobi twarze praktycznie wszystkich mężczyzn na tym świecie, jednakże broda dopiero niedawno zbudowała wokół siebie ogromne wprost ciśnienie. Całkiem niedawno internet zaczął raczyć nas nowym, ale jakże dziwnym określeniem mężczyzny z brodą jako lumberseksualny, co oczywiście nawiązuje do drwala i jego męskiej seksualności. Jest w tym stwierdzeniu ogromne uproszczenie, nie jest to słowo warte zapamiętania, ale warto zauważyć, że w głowie pomysłodawcy(-czyni?) narodził się ten pomysł, to przybliża nieco brodę dla ludu.

allposters.com – ach te flanele! Podobna koszula TUTAJ

Noszenie brody jest czynnością niezbyt trudną, powodów ku temu jest kilka. Pierwszym, najważniejszym faktem jest to, że broda rośnie, nie staniemy się więc jej właścicielami nagle po przebudzeniu czy od razu po podjęciu decyzji o jej zapuszczeniu. Gdy co jakiś czas zauważamy stały jej rozwój zdążymy się przyzwyczaić do nowej części naszego ciała. Drugim faktem jest z kolei to, że broda jest naturalna, nie jest to wyhodowana przez chemików magiczna substancja, to element naszego ciała, likwidowany za pomocą ostrzy choć istniejący od zarania dziejów. Czemu zaś broda nie jest po prostu łatwa, a niezbyt trudna? Bo brodę nierzadko ciężko zaakceptować otoczeniu. Chcąc nie chcąc, broda przykrywa wprost ogromną część naszej twarzy, czyli pierwszego i najważniejszego czynnika oceny przez drugą osobę. To sprawa nie do uniknięcia, zobaczcie ciekawe porównanie. Wyobraźcie sobie noszenie sztucznej, ale bardzo ładnie namalowanej markerem brody na twarzy. Czulibyście się obserwowani, czulibyście że każdy na Was patrzy, ocenia i dokładnie ogląda? A przecież tylko Wy mielibyście świadomość, że broda ta jest sztuczna, namalowania, a główna w tym zasługa Waszej psychiki ciągle mówiącej „to sztuczne!” oraz faktu, że staliście się jej właścicielem w kilkadziesiąt minut.

tumblr.com

Czy chcę brodę? Jak oceniany jest mężczyzna z brodą?

Ocena wyglądu innej osoby jest naszym odruchem bezwarunkowym, wywodzącym się z lat pierwotnych, w których wybieraliśmy partnerów i partnerki wyłącznie po zewnętrznym wyglądzie, dającym duże szanse na zdrowe, silne potomstwo. Mimo prób – i to usilnych – nie wyplewimy tego z siebie przez najbliższe setki lat, a dziewczyny czy kobiety mówiące „nie oceniam mężczyzny po wyglądzie!” to hipokrytki. Krycie się z naturą nie spowoduje jej zwalczenia. Otóż oceniamy wszyscy. Bez wyjątku. I bardzo dobrze! Chyba, że daną osobę już poznamy – wtedy owszem, im częściej ją widzimy tym ciężej ocenić nam neutralnie jej wygląd nie zwracając uwagi na charakter, wtedy też charakter odgrywa coraz większą rolę. Broda zmienia percepcję oceniających nas ludzi w sposób wprost niewiarygodny.

tumblr.com

Na naszych twarzach są oczy. W oczach mężczyzny i kobiety, więc w oczach od płci niezależnych zawsze jest COŚ. Śmieję się z siebie pisząc i czytając, bo to romantyzm który niezbyt do mnie pasuje, ale dobrze pokazuje fakt, że najważniejszą częścią twarzy są właśnie oczy. Przykrywając niezbyt urodziwe części, np. bardzo brzydki podbródek, czy plamy/blizny na twarzy, albo niezbyt ciekawe usta – kierujemy wzrok oceniającej nas osoby w rejon wyższy. Osiągamy tym samym zanik negatywów, a wzrost pozytywów uwydatniając oczy, brwi czy nos bądź kości policzkowe. Oczywiście nie każdy mankament przykryjemy brodą, przykrycie dużego nosa to naprawdę ciężka sprawa nawet dla zaawansowanych brodowców 😉 Broda tworzy z nas „samców” i bardzo ważne jest to, by naprawdę krytycznie ocenić czy nasze pokrycie się do tego nadaje. Przy tak rzadko spotykanej brodzie na ulicy musimy upewnić się czy jest sens ją zapuszczać. Musimy zapamiętać, że wiele spojrzeń będzie oceniać ją naprawdę dokładnie. Naprawdę dokładnie. To dla większości coś nowego, coś niespotykanego, coś ciekawego!

Wąs, kobieto, wąs!

 


 Czy mogę zapuścić brodę?

Możesz mieć, w dodatku niezależnie od płci – brodę już masz 😉 włoski typu vellus, jak wiecie z poprzedniego wpisu, rosną u wszystkich ludzi bez rozgraniczeń płciowych. Nie u każdego jednakże wymieniają się na włosy terminalne w stopniu zadowalającym do celu zapuszczenia brody. Kwestie fizyczne świetnie opisane są w poprzedniej części, a w tym punkcie się na najczęściej spotykanych mapach zarostu (rozmieszczeniu cebulek włosowych).

1. Mocny zarost u dołu, słabszy u góry

pinterest.com

thedailybeast.com

To znany typ brody z ang. nazywany jako bottom-heavy czyli ciężki dół (dół jako okolice żuchwy, nie jako samopoczucie 😀 ), lub neck-beard, więc szyjo-broda. Brzmi to dość śmiesznie, ale dobrze nakreśla wygląd tego rodzaju mapy zarostu. Cechuje ją słabe zagęszczenie włosami, bądź ich całkowity brak na policzkach, zwykle również widoczny jest brak łączników wąsów z brodą. Za to widzimy średni lub mocny zarost poniżej linii żuchwy i na podbródku.

Jaką brodę nosić? Wiem, że to zabrzmi dość ostro i zbije niektórych z tropu, ale nie powinno się w przypadku takiej mapy zarostu zapuszczać pełnej brody, która uwydatni mocno braki w zagęszczeniu. Jak na złość, brody tego pokroju spotykane są zdecydowanie najczęściej i choć nie jestem skłonny do ich wyśmiewania to postaram się poinformować, że dobrze niestety nie wygląda. Warto zapuścić coś, co uwydatni wyłącznie zalety. Korzystajmy z mocnego zarostu na podbródku i zapuśćmy go. Możemy połączyć kilka rodzajów cięcia – to również wskazane przy chęci uwydatniania dobrych cech.

 

2. Brak zarostu, lub bardzo rzadki

To zdecydowanie najcięższy rodzaj mapy zarostu dla mężczyzn bądź chłopaków starających się o brodę, bądź o jakikolwiek zarost w ogóle. Cechuje się głównie bardzo dużymi odstępami między kolejnymi włoskami, które w dodatku są niejednolicie rozmieszczone tworząc nieregularne i niemożliwe do zaaranżowania kępki. Zapuszczenie ich może stworzyć niezwykle nieciekawy efekt przerzedzonej brody, która nie będzie posiadała dobrych jej cech, wręcz stworzy całkowitą opozycję wykluczając w ogóle sens jej zapuszczania.Walczyć z tą mapą jest niezwykle ciężko, ale generalna zasada jest taka – uwydatniamy zalety, niszcząc wady. Jeśli więc posiadamy dobry zarost na podbródku – możemy spróbować osiągnąć choćby część satysfakcji za pomocą jego zapuszczenia. Nie warto z kolei próbować osiągnąć niemożliwe poprzez zapuszczenie pełnej brody.

 

3. Dobry zarost, ale brak łączników

tumblr.com

To również często spotykana mapa zarostu. Cechuje się dobrym zagęszczeniem na całości, ale z pominięciem łączników wąsów z dołem naszej brody. To problem, który dotyka większości młodych mężczyzn i (w moich oczach) nie wymaga nazbyt dużego zainteresowania. Możemy ten problem niwelować za pomocą coraz dłuższych wąsów po bocznych stronach. To pozwoli przy ich stale rosnącej długości nieco przykrywać gołe miejsca skóry przykrywając nieco ten problem. Warto także pamiętać przy tym punkcie, że te łączniki rosną najpóźniej, więc istnieje szansa, że właściciel je otrzyma od natury za naprawdę kilka długich lat.

 

4. Dobry zarost wokół ust, nikły na policzkach

buzzfeed.com

Ten typ zarostu cechuje się dobrym zagęszczeniem wokół ust, za to z rzadkim, bądź nierównomiernym poza nimi, czyli na policzkach. Zasada panująca przy zapuszczaniu brody, czyli „uwydatniamy zalety, niszcząc wady” jest tutaj niezwykle warta zapamiętania i wykorzystania. Warto zapuścić tzw. goatee czyli ogólnie rzecz biorąc brodę wokół ust, bądź jej tylko elementy, czyli z wyłączeniem wąsów, lub też inne nieznane mi bliżej odstępstwa od reguły.

 

 5. Mocna broda po całości.

coolbeardstyles.com

thefashiontag.com

To już mapa brody spotykana chyba najrzadziej, o ironio. Cechuje ją świetna gęstość w całym rejonie obejmującym brodę, bardzo ładne linie szyi oraz policzków, uwydatnione łączniki oraz brak przerzedzeń. To wprost archetyp i kanon piękna brody, który np. w mitologii przypisywany był Bogom, nie jest więc dziwne, że to wprost pokrycie idealne nada się do dosłownie każdego rodzaju zarostu, od pełnej brody poczynając. Nie ma o czym mówić w tym przypadku, mężczyźni z taką mapą zarostu (na szczęście jestem wśród nich) mogą pozwolić sobie dosłownie na wszystko, przejmując się jedynie aspektami stylistycznymi, a nie wymogami stawianymi przez zarost.

 


 Minoxidil?

Znany wszystkim łysiejącym Paniom oraz Panom środek na porost włosów na skalpie również dotarł na twarze ciekawskich zapuszczaczy brody. Minoxidil to środek, który mocno pobudza cebulki włosów usuwając dodatkowo fazę telogen (uśpienie cebulki) co pozwala na wprost rewelacyjne efekty kuracji. Faktem wartym odnotowania jest to, że lek ten powstał przez pomyłkę – gdyż początkowo służył jako środek na obniżenie ciśnienia krwi. Z tego samego względu szczerze odradzam stosowanie go na skórę twarzy, która mimo, iż również jest skórą – to niezwykle cienką, absolutnie zbyt cienką na stosowanie tego preparatu. Nadziewając się na tak nikłą barierę ogromne jego dawki mogą przedostać się do krwiobiegu narażając na negatywne skutki ze strony serca czy ogólnie układu krążeniowego. Nie polecam.

 

Przeszczep włosów?

Istnieje szansa na uratowanie zbyt rzadkiego zarostu w chyba dość bezpieczny sposób – otóż istnieje możliwość przeszczepu cebulek. Przeszczep taki, niczym przeszczep włosów na głowie – można wykonać bez problemu w dobrych klinikach, a efekt jaki osiągniemy zależy głównie od ilości przeszczepianych cebulek, przyjęcia się włosów w skórze, czy wyjścia cebulek z fazy uśpienia do fazy wzrostu. Wszelkie detale warte omówienia nie są mi w pełni znane, dlatego jeśli ktoś z Was jest tym zabiegiem zainteresowany to zalecam poszukiwania i zadawanie wielu pytań.

 

Broda w lecie?

Wbrew obiegowej opinii krążącej zarówno po internecie jak i w realnym życiu moim zdaniem broda nie ma zbyt wielkiego wpływu na postrzeganie temperatury. Prawda jest taka, że włosy na twarzy niczym włosy na głowie – powodują lekkie powstrzymanie podmuchów wiatru co hipotetycznie może spowodować może nie tyle cieplejsze odczucia, co po prostu brak podmuchów wiatru w rejonie brody pod włosami. Ale posiadanie brody ma w tej materii i swoje zalety. Tworząc analogię między włosami na skalpie, a włosami na brodzie miałem również zamiar przekazać Wam istotną informację w postaci faktu, że włosy blokują dostęp promieni słonecznych, co przyczynia się braku jej nagrzewania. Włosy na głowie chronią czubki naszych głów przed poparzeniami czy odczuwaniem gorąca. Broda spełni to zadanie tak samo. Warto też pomyśleć z jakiego powodu to nas, mężczyzn, natura obdarzyła zarostem na twarzy. Otóż natura wytworzyła naturalnym procesem ewolucji ochronę twarzy dla naszych protoplastów – brodę, która chroniła ich twarze przed zimnem, przed upałem, przed niesprzyjającymi warunkami jak wiatr, krzewy, drzewa i przed setkami innych, przeszkadzających w zdobywaniu pożywienia spraw. Dlatego wierzę, że natura jest w tej kwestii nieomylna i tworząc brodę – miała na myśli również ochronę przed przegrzaniem skóry twarzy.

 

Dziury w brodzie? Gołe placki?

dailymail.co.uk

Często zdarzają się prześwity w brodzie, ot, zwykłe miejsca słabości naszych cebulek. Jeśli dziury nie są duże – proponuję nie przejmować się nimi, bo istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że wraz ze wzrostem włosów dookoła placek ten zacznie się zakrywać. Co z kolei jeśli gołe miejsce jest spore? Można albo uczynić z tego miejsca atut wyróżniając się spośród innych, albo zapuścić brodę jeszcze dłuższą czy też zdecydować się na przeszczep kilkudziesięciu cebulek. Generalnie miejsca niezbyt dobrze owłosione zdarzają się bardzo często, nie wymagają nazbyt dużej troski.

 


 Kolory brody

Kiedy już staniemy przed lustrem podejmując decyzję o zapuszczeniu brody pomyślimy zapewne o jej kolorze. Kolor to jedna ze spraw rzucających się w oczy najbardziej i zdecydowanie warto poświęcić jej sporo słów. Najważniejszą zasadą, przy użyciu której natura darzy nas kolorami jest…brak zasad, które moglibyśmy przewidzieć. Otóż bardzo, naprawdę bardzo często zdarza się, że kolor brody nie jest zupełnie związany z kolorem włosów na głowie, czasami wręcz jest absolutnym przeciwieństwem. Nierzadko również dostajemy brodę wielokolorową, przykładowo z przewagą włosów czarnych oraz dodatkami w postaci rudych, czy blond. To sprawa matki natury, która kolor włosów uzależnia od wielu pokoleń wstecz. Pamiętajmy, że kolor zawsze jest czymś, z czego można stworzyć niesamowitą zaletę. Broda czarna jak smoła zwraca uwagę, to wiemy, ale broda ruda – zwróci uwagę również i to w niezwykle pozytywny sposób. Połączenie przykładowo blond zarostu na wąsach, a ciemnego brązu na pozostałych miejscach jest również niespotykane. Pamiętamy więc o pozytywnych aspektach kolorów!

 

1. Czerń.

Głęboki, męski i bardzo wyrazisty kolor, który poprawia wygląd brody w najbardziej widoczny sposób. Czarne włoski są mocno widoczne, przykrywają i odcinają się od koloru skóry wychodząc na pierwszy plan. Są w stanie ukryć duże niedoskonałości, a przy mocnym zagęszczeniu – brodę można ocenić jako powerfull, czyli mocną, silną. Zapuszczając brodę w tym kolorze możemy posiadać ją krótszą, gdyż włoski przykrywają skórę bardzo łatwo, nie pozwalając wręcz przedostać się odcieniowi skóry na pierwszy plan. Zdecydowanie także najłatwiej osiągnąć przy tym kolorze efekt sharp-beard, więc brody ostrej jak brzytwa, którą można z powodzeniem użytkować nawet w dość restrykcyjnych w tej kwestii pracach, tzw. korpo-broda. Właśnie ze względu na kolor, który pozwala nosić krótszą brodę przykrywającą w pełni kolor naszej skóry, włoski nie będą więc odstawać.

tumblr.com

 

2. Brąz.

Nieco częściej spotykany, mniej wyrazisty odcień, ale również dający wiele pozytywnych cech. Można pod niego podporządkować większość zalet powyżej opisywanej brody czarnej, ale w mniejszym stopniu.

pinterest.com

zimbio.com

 

 3. Blond

To już dość rzadko spotykany, ale niezwykle efektowny kolor. Cechuje się jasnymi włoskami, które z pewnej odległości mogą wręcz zanikać na twarzy, dając złudzenie bardzo rzadkiej brody. Za to przy dobrym pokryciu i długich włosach brody odwdzięczy się absolutnie niespotykaną kolorystyką, która będzie na siebie zwracała uwagę. W przypadku tego koloru warto również zastanowić się nad zapuszczeniem jej dłuższej niż w analogicznej brodzie, ale w kolorze czarnym. Osiągnięty zostanie efekt odcinania się brody od skóry, a broda sama w sobie zyska mnóstwo pokrycia. Typ ten nazywany jest viking beard, więc broda wikinga – i uwierzcie mi, to zdanie świetnie tę brodę opisuje.

pinterest.com

Attamanen

 

4. Broda ruda

Kolor rudy przy brodzie jest moim zdaniem chyba najrzadziej spotykanym kolorem, który wyróżnia się spośród innych kolorów w niesamowity sposób. Czerwień na twarzy, wyobraźcie to sobie – ogień. Zależnie od pokrycia prezentuje się zjawiskowo, bądź tylko dobrze 😉 Osobiście na żywo nie spotkałem jeszcze nikogo z brodą w tym kolorze, ale na fali popularności liczę na to, że będzie mi to wreszcie dane. Zwykle kolor rudy cechuje ludzi o bardzo jasnej karnacji, która siłą rzeczy wzmocni czerwień brody wyciągając ją na pierwszy plan jeszcze mocniej. Pełna, gruba broda w tej barwie tak jak wspomniałem – jest również powodem do dumy.

imgarcade.com

tmz.com

tumblr.com

 

 5. Sól i pieprz oraz typowa siwizna

Broda w kolorze soli i pieprzu cechuje zwykle ludzi starszych bądź genetyczne predysponowanych do siwienia. Broda taka, analogicznie do włosów na głowie, cechuje się ciekawą feerią barw w postaci połączenia ciemnego koloru naturalnego (jak pieprz) oraz bieli włosów siwych (niczym sól).  Kolorystyka ta bardzo ciekawie się prezentuje na osobie starszej, wprowadza zamęt. Niestety, przeważnie mocno postarza, ale niektórym mężczyznom pasuje i mimo dodania lat – uatrakcyjnia w oczach płci przeciwnej. To także kolor brody, który tworzy z właściciela w kontekście charakteru dość ciepłego człowieka. Kojarzy się dobrze – niczym broda myśliciela czy uczonego. Z tego względu na filmach widzimy Bogów z siwą brodą czy kochanych przez wnuczki dziadków – broda jest czysta.

tumblr.com

telegraph.co.uk

justjared.com

kinomania.ru

6. Farbowanie włosów

Dla tych z Was, którzy nie czerpią radości z naturalnego koloru włosów przeznaczone są specjalne środki pozwalające ten kolor w 5 minut zmienić. Najlepszym i najbardziej znanym specyfikiem przeznaczonym do tego celu jest pochodzący z USA produkt – Just For Men. To z tego co słyszałem zdecydowanie najprostszy, najszybszy i najbezpieczniejszy sposób farbowania brody, który w dosłownie pięć minut zmienia jej kolor bez jakichkolwiek problemów.

Równie znanym, ale niepolecanym przeze mnie rozwiązaniem jest farbowanie henną, który ma moim zdaniem same dość znaczące wady. Nie jest zbytnio trwały, może lekko farbować, dodatkowo farbując brudzimy dość mocno skórę, którą niezwykle ciężko doczyścić.

Farbowanie farbą do włosów na głowie odpada. Farba taka jest mocna, drażniąca. Zdecydowanie zbyt silna jak dla cienkiej skóry na twarzy, skóra skalpu jest kilkukrotnie grubsza. Obawiałbym się dużych podrażnień bądź nawet poparzeń. Nie polecam.

 


 Jakie mamy włosy?

Skoro teraz już masz włosy na twarzy na tyle długie, że spokojnie ocenisz ich kolor to pewnie zastanawiasz się czy będą Ci się kręcić czy też masz proste? Tego niestety przewidzieć do końca się nie da…Da się za to stwierdzić, że każdy rodzaj włosów ma swoje zalety oraz wady.

 

1. Włosy falowane.

Takie włosy na twarzy uważam, że są spotykane zdecydowanie najczęściej i wśród prostych oraz kręconych najmniej się wyróżniają, kumulują jednocześnie zalety jednych i drugich. Posiadanie ich daje wszelkie możliwości do zarówno zapuszczania brody pełnej, która ładnie się wypełni dzięki lekko falowanym włosom, a sama broda nie musi sprawiać wrażenia dość zaniedbanej jak przy zbyt mocno kręconych jak i krótszej. Daje to więc dobre podstawy do zapuszczenia znanej już nam wszystkim korpo-brody.

pure people

2. Włosy kręcone.

Drugi najczęściej spotykany typ włosów na twarzy, który zdecydowanie ciężej okiełznać. Osobiście mam właśnie takie i oceniam je jako mocno nieposłuszne, a przez swoją grubość i twardość są ciężkie do ułożenia. Jednocześnie posiadają miłe zalety. Włosy kręcone przez swoją sprężystość nadają puszystości, a ta przy brodzie jest pożądana – sprawia wrażenie zdecydowanie lepiej wypełnionej. Wadą jest jednakże fakt, że przy rzadszym zaroście włosy odstają od twarzy zamiast kłaść się na niej, co na pewno nie dodaje zarostowi gęstości. Przy włosach takich zdecydowanie lepiej więc posiadać zarost gęsty :)

socialitelife.com

tumblr.com

 

3. Włosy proste.

Jak dla mnie zdecydowanie najrzadziej spotykany typ brody, który wygląda wprost rewelacyjnie przy włosach dłuższych, oraz przy zaroście nieco gęstszym. Pięknie się układa, świetnie się prezentuje. Pozwala stworzyć korpo-brodę w sposób niezwykle prosty, dosłownie, dając bardzo lekki oraz czysty wygląd niezależnie od długości brody.

pinterest.com

 


 Jak dbać o brodę?

Broda nie jest oczywiście w żaden możliwy sposób samo wystarczająca i trzeba o nią dbać w sposób nawet większy aniżeli o włosy na głowie, na twarzy działa więcej gruczołów wydzielających różnego rodzaju substancje, które przetłuszczają twarz. Jej poprawne utrzymywanie odwdzięczy się lepszą prezencją, a dbanie o nią niech będzie codziennością i przyzwyczajeniem.

 

Mycie

Mycie twarzy różni się znacząco od mycia brody, która przy użyciu typowych dla nas detergentów jak mydło wysusza zbyt mocno skórę pod włosami. Skóra ta ze względu na stałe podrażnianie wytwarza więcej sebum przetłuszczając włosy brody. Jak z tym walczyć? Różne są szkoły w tej kwestii i jedno-jedyne rozwiązanie nie istnieje, aczkolwiek jest rozwiązanie dla mnie sensowne z punktu widzenia logiki i nauki. Otóż ważne jest by do mycia nie używać mydła, które jak wcześniej wspomniałem mocno wysusza skórę, bardzo źle działając na nasze brody. Z tego względu rozwiązaniem z wszech miar idealnym jest użycie szamponu do włosów bez jakichkolwiek soli (Sodium laureth sulfate itd.), które w efekcie działają podobnie jak mydło. Świetnie sprawdzają się szampony dla dzieci, które zwykle nie posiadają w swoim składzie tego niezbyt przyjemnego składnika. Częstotliwość mycia także jest przedmiotem debat wśród brodowców i sam w tej wojnie opowiadam się po stronie myjącej brodę co dwa dni. Możemy również pod niedługą brodą wykonywać peeling, który usunie martwy naskórek. Naskórek ten ze względu na gęstą brodę nie ma łatwej drogi do wydostania się przez gęste włosy.

Reasumując: Mycie co dwa dni szamponem dla dzieci, co kilka dni peeling.

 


Przycinanie

Strzyżenie brody to jedna z cięższych prac, choć w efekcie zmieniająca całkowicie wygląd naszej brody i jej ocenę przez otoczenie.

– Przycinamy brodę trymerem bądź golarką do włosów. To rozwiązania łatwe ze względu na duży zakres regulacji i bardzo uniwersalne, bo możemy zarówno brodę przyciąć po długości na całej twarzy przy dłuższej nasadce oraz zrobić dolną linię – nie zakładając żadnej nasadki. Osobiście używam właśnie golarki do włosów, nigdy nie miałem trymera i choć moja broda jest mocna i gęsta – to nigdy nie straciłem do niej zaufania. Starałem się w początkowych etapach mojego zapuszczania brody pozbywać się włosków na górze oraz na dole używając do tego celu maszynki do golenia (z ostrzem). Bardzo złe rozwiązanie, niedokładne, brudzi i podrażnia.

 

– Górę brody, czyli linię policzków warto wyrównywać czymś, nad czym mamy większa kontrolę i co jest zdecydowanie bardziej dokładne i rozmiarowo mniejsze niż duża strzyżarka do brody. Osobiście używam taniego trymera ze znanej drogerii. Kosztował jakieś 15 złotych, jest mały i pozwala wygolić tylko te włosy na których pozbyciu się nam zależy, nie uszkadzając tych, które są nam niezbędne do dobrej prezencji. Widywane na rynku są również trymery przeznaczone stricte do stylizacji zarostu, łączące w sobie cechy zarówno strzyżarki jak i wysuwającego się trymera. Osobiście nie testowałem tego rozwiązania – nie jest mi niezbędne. choć jest warte odnotowania. Może sam powinienem się nawrócić 😉

– Warto zająć się również wąsami, które jeśli będą ładnie wyrównane poprawią zdecydowanie prezencję całej brody. Otóż osobiście trymuję górę wąsów by osiągnąć ich wygląd nieco węższych na wysokość, oraz podcinam je nad wargą, więc ich dolną część by włosy nie przykrywały mi nawet minimalnej części z ust. Nad ustami zostawiam przerwę około 2 mm.

– Linia górna oraz dolna były już DOBRZE OPISYWANE w poprzednim wpisie.

 

Czesanie

thebeardshop.com

Bez czesania nie ma szans na brodę sharp. Czesaniem układamy włoski w dla nas najlepszym kierunku i osiągamy zdecydowanie lepszą prezencję jako całości. Włosy, analogicznie do włosów na skalpie – wymagają ułożenia. Może nie używając do tego celu środków do stylizacji jak żele czy woski, ale samym czesaniem można zmienić naprawdę wiele. Włosy mogą wytrenować się do rośnięcia w danym kierunku i częstym czesaniem je do tego stale ustawiamy. Czym czesać? Jak dla mnie zdecydowanie najlepiej w tej kwestii działa szczotka do brody, nie grzebień. Grzebień mam wrażenie, że mocne włosy na brodzie nieco ciągnie, czasami wręcz wyrywa z cebulkami gdy włosy są kręcone lub mocno splątane. Szczotka z kolei działa dość delikatnie, układając włosy ale nie rozdzielając ich nadmiernie.


 

Style bród

tumblr.com

 

Ciekawe grafiki

 

Skala zaufania wobec brody ;)

 

imgur.com

tumblr.com – Hipster

imgur.com

imgur.com

KLIKNIJ TUTAJ – możecie zadawać pytania i tworzyć swoje tematy. Zachęcam do udzielania się w głównym wątku tyczącym się brody, a jeśli jeszcze nie takiego nie ma – to załóżcie koniecznie. Walczmy wspólnymi siłami o lepsze brody!

Część pierwsza – Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty

The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Blog

Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2
4.74 z 131 ocen

    ADD YOUR COMMENT