Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty

 Część druga – Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

Część trzecia – Stylizacja brody i zarostu

Casualism – Moda Męska Blog – Broda i zarost

Na fali rosnącej w środowisku zarówno tumblr’owym, czy też pintereset’owo blogowym – powinienem wreszcie poruszyć temat brody i zarostu. Jako osoba od początku młodzieńczego zarostu golenie na gładko może policzyć na placach jednej dłoni czuję się zobowiązany do podzielenia się z Wami wiedzą dotyczącą tego właśnie zagadnienia. Gotowi? Startujemy.

LBM 1911

Parę słów tytułem wstępu

Broda w naszych czasach przybrała formę buntu – fala przeszła moje najśmielsze oczekiwania i obserwowałem z niekrytą przyjemnością kolejne lookbooki, oraz coraz ciekawsze zdjęcia ujęte z ulicy ukazujące brodaczy. To dla mnie nowość, bo od zawsze pamiętam synonim dobrze wyglądającego mężczyzny jako wymuskanego, ogolonego na gładko. Forma okazała się olbrzymia i broda wypłynęła na szerokie wody. Objęła firmy produkujące odzież dla mężczyzny z zasady – bardzo zadbanego. Mam tu na myśli firmy eleganckie jak znany nam Bytom, czy LBM 1911. Oczywistym targetem firm tego pokroju pozostaną mężczyźni „korporacyjni”, więc krok poczyniony przez te marki okazał się dla mnie wprost zaskakujący. Mam też wrażenie, że brak brodaczy jest dla firm produkujących odzież niejako prztyczkiem w nos przez firmy ich w swoich zasobach posiadających. Zapanował owczy pęd i (nie)błędne koło, a ja jako miłośnik bród i zarostów stałem się miłośnikiem łatwo dostępnych bród i zarostów.

LBM 1911

Czym jest broda?

Twarz ludzka (bez rozgraniczenia na płcie i wiek!) pokryta jest małymi włoskami, zwanymi vellus czyli przezroczystymi i niezwykle cienkimi włosami bez pigmentu czyli zabarwienia. Pokrywają całą twarz tworząc znany wszystkim ludziom meszek, który namiętnie kobiety starają się usunąć ze swych buź. U mężczyzny zaś włosy te podczas wyrzutu testosteronu w krwiobieg zmieniają się w włosy twarde – terminalne, które już znamy jako zarost. Innymi słowy – nie tylko mężczyźni mają zarost. Mówię to oczywiście z pewną ironią, ale sens jest zachowany gdyż w kwestii fizycznej mamy od urodzenia na twarzy to samo w kontekście owłosienia – bo zamiana włosków damskich w męskie – to sprawka naszych hormonów. A jaki hormon działa na porost włosów? Wbrew pozorom nie testosteron, a jego odmiana – dihydrostestoreron(DHT), który uderzając w naszą skórę powoduje porost włosów, więc wrażliwa na ten bodziec skóra wymieni włosy vellus na terminalne zdecydowanie lepiej, szybciej i wcześniej – w przeciwieństwie do kobiet, którego tego hormonu nie otrzymują. DHT, o czym warto wspomnieć, ma wpływ także na górną (rejony boczne i tył są na DHT całkowicie odporne) część naszej głowy gdzie skóra zależnie od przekazanych nam od przodków genów jest na niego wrażliwa bądź nie i w niektórych przypadkach może spowodować łysienie androgenowe. Reasumując więc – DHT działa jak eliksir na brodę, a katastrofalnie na włosy skalpu.

Bytom

Aiden Shaw

Golenie powoduje szybki porost włosów

Jest to mit, który pokutuje i pokutować będzie już – obawiam się – zawsze. To jeden z najczęściej powtarzanych, wręcz eskalowanych i opisywanych na łamach pras czy innych mass media mit. Skąd się w ogóle wziął? Z faktu, że po pierwszym goleniu przez chłopca w wieku parunastu lat widzimy różnicę w gęstości i twardości włosa. Ale to absolutne, stu procentowe złudzenie. Zauważcie – porównam zarost do włosów łonowych – brak ich golenia nie spowodował, iż się nie rozwinął. Wręcz przeciwnie, rozwinął się tak, jak rozwinąłby się męski zarost. Przekładając to na przykład bliższy – gdy chłopcu urośnie pod nosem znany wszystkim czarniawy meszek, włosy u samej nasady są już twardsze i bardziej męskie co jest zasługą opisanej wyżej burzy hormonalnej. Po wyrwaniu takiego włosa wraz z cebulką zauważylibyśmy pod mikroskopem kształt stożka – zwężający się ku górze, więc z szeroką podstawą. Gruba podstawa to zasługa coraz mocniej działających na włos hormonów. W tej sytuacji obcinając u tego chłopca włos obserwujemy złudzenie, że włos rośnie grubszy. Owszem, jest grubszy gdyż usunęliśmy nadmiar cienkiej końcówki. Obserwujemy różnicę – ale tylko w stopniu naszej percepcji bo w kwestii fizycznej wszystko jest tak, jak było przed goleniem. Teraz chłopiec ten będzie świadkiem wyrastania grubszego włosa, gdzie jego górny rejon będzie szerokości takiej jak podstawa wyrwanego wcześniej włosa dając wrażenie pozytywnego efektu golenia na zarost.

fundoophotos.com

A czy włosy stają się twardsze?

Cóż, też mit. Kwestia ta to absolutna korelacja w punktem powyższym. Ale prócz sytuacji, którą obserwowaliśmy w opisie wyżej przejdźmy do codzienności golenia przez dorosłego mężczyznę. Opisy sytuacji ukazane na łatwych do zrozumienia przykładach docierają najłatwiej, niech więc tak będzie i tym razem. Czy łatwiej Wam złamać długą na metr gałąź o szerokości 1 cm, czy gałąź o tej samej szerokości ale na 2 cm długą? Oczywiście, że dłuższą złamać będzie łatwiej – analogicznie do włosa, przy czym kłaniają się proste zasady fizyki. Krótki włos nie „poddaje się” naciskowi, zaś te dłuższe są już „miękkie” choć o tej samej konsystencji i twardości. Dodajmy także fakt, że włos na końcówce wyciera się systematycznie zmniejszając swoją objętość pod wpływem codziennej pielęgnacji, używanych na nasze twarze środków czy mówiąc wprost – wycierania ich w poduszkę. Damska część społeczeństwa walczy zaciekle z rozdwajającymi się, cienkimi końcówkami swoich włosów. Mężczyzny (ze względu na grubość włosa) dotyczy to w nieco mniejszym stopniu – ale dotyczy i warto o tym pamiętać.

commons.wikimedia.org

Włosy mi wypadają! To nienormalne?

Mit. Włosy na twarzy – tak jak włosy na naszym ciele – rosną według trzech faz, które znane są większości ludzi obeznanych z tematem włosów. Są to fazy, które wymieniając się mogą powodować, że nie tyle zauważymy włosy spłukiwane w umywalce – a wręcz możemy dostrzec różnicę w gęstości zarostu! Nie bójcie się włosków wypadających. Przyzwyczajcie się do faktu, że wypadający włos u mężczyzny golącego się codziennie – pozostanie absolutnie niezauważony i fakt ten umknie właścicielowi. W przypadku mężczyzn z brodą sytuacja ma się inaczej. Analogicznie do mytych codziennie włosów na naszej głowie, których pojedyncze sztuki widzimy w odpływie prysznica i w przypadku brody będzie mocno podobnie, bądź nieco gorzej. Broda jest – chcąc nie chcąc – na naszej twarzy i każdorazowy „wypad” włosa skutkuje widocznym efektem w postaci włosa na stole. Włosa na naszych spodniach. Włosa na dłoni po podrapaniu się po twarzy.

jimvining.com

Sam bardzo ubolewałem początkowo nad faktem upuszczania przez moją brodę kolejnych włosów i nigdy tego rozwiązania natury do końca nie zaakceptowałem ze spokojem.

Fazy wzrostu włosa:

Anagen – włos rośnie z pełną prędkością, faza trwająca parę lat

Katagen – włos wypada, zostawiając samą cebulkę co trwa około miesiąca

Anagen – cebulka „usypia” na kilka kolejnych miesięcy by po nich wstąpić ponownie w fazę anagenu tworząc kolejny włos

 

Paoloni

Co zależy od nas?

Właściwie wszystko to, co nie zależy od genów i hormonów – więc bardzo niewiele. Ale pomogę w pełni możliwości. Każdy włos rośnie zupełnie różną prędkością i w innej fazie wzrostu może się znajdować. Z tego względu jeśli lubimy na twarzy kilkudniowy zarost nie powinniśmy ot tak co parę dni golić się na gładko – a raczej ciągle przycinać i trymować do długości jaką chcemy mieć używając w tym celu trymerów bądź maszynki do strzyżenia. Goląc się na gładko nie dajemy czasu wolniej rosnącym włosom na „dojście” do długości takiej, jak większość pozostałych włosów w efekcie otrzymując zdecydowanie mniej zagęszczony, nierówny zarost. Możemy także wspomagać się biotyną czy cynkiem co nie uważam za grę wartą świeczki. Dużo „zabawy” jest już za mną i wiedzcie, że nic nie zmienia naszej brody tak bardzo jak matka natura i geny naszych ojców i pokoleń dalszych. Pamiętajcie też, że broda robi się gęstsza z czasem i nawet 30, czy 40-latek może nagle uzyskać gęstość o jakiej marzył w latach przed trzydziestką. To jedna ze spraw, które  lepiej mogą prezentować starsze. Pomiędzy wiekiem 23 a 24 lata jest rok – i ja w jego przeciągu uzyskałem wprost dwu-krotność zagęszczenia mojej brody. Musimy też zadbać o pielęgnację, by przykładowo łupież i inne choroby skóry nie spowodowały łatwego wychodzenia włosów z naszej skóry.

The Rake Magazine

Zapuszczam brodę!

I punkt dla Ciebie. Broda to piękny element naszego ciała ale w jej przypadku musimy neutralnym okiem spojrzeć na możliwości jej wyeksponowania. Chęć a możliwość to dwa zupełnie odrębne pojęcia i w przypadku zarostu jest to sprawa wymagająca sporo uwagi. Poświęćmy minimum dwa tygodnie na wyrośnięcie naszym włosom i podejmijmy ważne decyzje. Czy nasz zarost rokuje na pełną brodę? Jeśli nie – to na co rokuje? Nic nie działa lepiej niż wyszukiwanie inspiracji i walka o eksponowanie naszych najlepszych punktów.

 

LBM 1911

LBM 1911

LBM 1911

Fazy i ważne informacje dla zapuszczającego:

– Faza początkowa (do dwóch tygodni) będzie skutkować ostrą w dotyku twarzą, gryzącą nasze życiowe połówki nieprzyjemną dla niektórych z nich tarką. Osobiście – nie wyczujemy żadnej różnicy.

– Faza „itchy” – więc swędząca i dla niektórych bolesna. To faza trwająca zwykle do pierwszego miesiąca od rozpoczęcia zapuszczania. Podczas tej fazy nasze włosy będą już na tyle długie a jednocześnie na tyle krótkie, że niektóre z ich końcówek dotykać będą wrażliwej skóry naszej twarzy – boleśnie przy tym się w nią wbijając. Głównie dzieje się tak z powodu „położenia” się włosa pod naporem wagi i kierunku wzrostu na naszej skórze. Faza ta dla wielu jest fazą ostatnią, podczas której decydują się rzucić rękawice bólowi – i poddać się. Włosy zarostu są bardzo twarde i wielu z twarzą o delikatnej skórze może odczuć ją niezwykle ciężko. Podczas niej broda wygląda również najgorzej w kwestii wyglądu sprawiając wrażenie bardzo zaniedbanej i zapuszczonej bez pomysłu bądź z lenistwa. Prześwitywać będzie skóra, włosy mogą układać się w niespójne i nierówne kępy, szczególnie widoczne będzie to u ludzi ze stosunkowo niegęstym zarostem. W początkowym stadium tej fazy bardzo dobrze jest uporządkować linię szyi, co jest cholernie ważne i opisze to poniżej w osobnym akapicie.

– Faza spokoju to faza, podczas której włosy ze względu na osiągnięta długość nie dotykają końcówkami naszej twarzy. Ze względu także na długość włosy poddają się naciskowi sprawiając wrażenie delikatnych i miękkich (opisałem to wyżej) więc podczas tej fazy przejdzie nam wszelka bolesność i nieprzyjemność spowodowana hodowaniem brody a broda sama w sobie zacznie osiągać gęstość, zacznie się „zaludniać” i likwidować kępy czy dziury.


Podczas tej fazy musimy zacząć rozglądać się bacznie za środkami zarówno do pielęgnacji brody, jak i twarzy schowanej pod nią, która może zacząć mocno odczuwać pogorszony dostęp powietrza i stałe „muskanie” twardymi włosami. Trzeba powoli rozejrzeć się za olejkami do brody i specjalnym szamponem bądź odżywką. Ewentualnie trzeba kupić bardzo delikatne mydło, którym umyjemy twarz – unikając tym samym mydeł o mocnym działaniu, które wysuszą nam i tak suchą skórę pod zarostem. Zabaw z tą kwestią jest niemało a każda twarz reaguje inaczej, więc każda będzie wymagała innego traktowania. Jedni poświęcą na brodę dużo czasu i pieniędzy, a inni niezależnie od środków bedą posiadaczami brody ze stron inspiracyjnych. Ważne jest także ułożenie włosów – analogicznie do fryzury na głowie. Musimy więc kupić szczotkę do włosów bądź grzebień, by nie wyglądać zależnie od naszego wzorca brody („pattern” to lepsze słowo…) jak wiewiórka.

Musimy również poszukać albo dobrego golibrodę, który swoim doświadczeniem przystrzyże brodę i będzie sprawował nad nią pieczę – bądź sami w tym celu zaprzężemy swoje ręce. Ze swojej strony powiem Wam, że mimo mocnego zarostu na golenie cotygodniowe sprawdza się idealnie maszynka do strzyżenia. Duża regulacja pracy i łatwość w użytkowaniu to naprawdę wielkie plusy przy początkowych fazach zapuszczania naszych bród. Musimy tylko pamiętać, że łatwo przy brodzie przedobrzyć i mimo naszych chęci do poprawiania jej wyglądu – uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam także, że istnieje w głowach „zapuszczaczy brodowych” ciekawy okres karencyjny – jeśli chcesz brodę ogolić – prześpij się z tą decyzją i nie wykonuj jej pochopnie w dniu podjęcia tej ważnej decyzji.

Tumblr.com

Linia szyi/neckline?!

Tak, linia szyi i ewentualnie linia na policzkach to jedna/dwie zmienne, które cholernie zmieniają postrzeganie brody i zarostu. Niech za wzór posłużą dwa, świetne rysunki poglądowe:

beards.org

beards.org – zielona krzywa wskazuje na właściwe umiejscowienie linii szyi

Pamiętajcie o POPRAWNYM umieszczeniu linii. Zbyt wysoko przesunięta wygląda absolutnie komicznie i efektu, który można za pomocą złego umiejscowienia osiągnąć nie chcielibyście widzieć w lustrze. Najłatwiejsza poradą jest – golicie wyłącznie szyję, nie dotykając dolnych rejonów naszej twarzy. Tam gdzie się twarz zaczyna (podbródek i węzły chłonne) – ma być linia, poniżej niej – ma być gładko. Pamiętajcie Panowie – linia szyi nie może znajdować się na kości żuchwy! Warto miejsce to podgalać stosunkowo często stale wyglądając „jak spod igły” bo włosy na szyi rosną we wszystkie strony i ciężko nazwać je schludnymi. A to wręcz książkowy anty przykład dobrze umiejscowionej linii szyi – Geaorge Lucas.

Nope!

 

Tumblr.com

Teraz już wiecie o brodzie chyba wszystko. Jeśli macie jakiekolwiek pytania – śmiało je zadawajcie bo odpowiem chętniej niż chętnie. Pamiętajcie również, że naszych ciał nie przeskoczymy i musimy zaakceptować pewne minusy, których możemy być właścicielami.

 Ciekawy link – lepiej z brodą – czy bez?

A teraz czekajcie aż ładna dziewczyna zapyta Was o możliwość dotknięcia Waszej brody. To Wasza reakcja.

Na basenie z kolei przyciąganie uwagi przybierze zupełnie inny obrót.

 

KLIKNIJ TUTAJ – możecie zadawać pytania i tworzyć swoje tematy. Zachęcam do udzielania się w głównym wątku tyczącym się brody, a jeśli jeszcze nie takiego nie ma – to załóżcie koniecznie. Walczmy wspólnymi siłami o lepsze brody!

Część druga – Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Casual

Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty
4.64 z 123 ocen

    ADD YOUR COMMENT