Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty

 Część druga – Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

Część trzecia – Stylizacja brody i zarostu

Casualism – Moda Męska Blog – Broda i zarost

Na fali rosnącej w środowisku zarówno tumblr’owym, czy też pintereset’owo blogowym – powinienem wreszcie poruszyć temat brody i zarostu. Jako osoba od początku młodzieńczego zarostu golenie na gładko może policzyć na placach jednej dłoni czuję się zobowiązany do podzielenia się z Wami wiedzą dotyczącą tego właśnie zagadnienia. Gotowi? Startujemy.

LBM 1911

Parę słów tytułem wstępu

Broda w naszych czasach przybrała formę buntu – fala przeszła moje najśmielsze oczekiwania i obserwowałem z niekrytą przyjemnością kolejne lookbooki, oraz coraz ciekawsze zdjęcia ujęte z ulicy ukazujące brodaczy. To dla mnie nowość, bo od zawsze pamiętam synonim dobrze wyglądającego mężczyzny jako wymuskanego, ogolonego na gładko. Forma okazała się olbrzymia i broda wypłynęła na szerokie wody. Objęła firmy produkujące odzież dla mężczyzny z zasady – bardzo zadbanego. Mam tu na myśli firmy eleganckie jak znany nam Bytom, czy LBM 1911. Oczywistym targetem firm tego pokroju pozostaną mężczyźni „korporacyjni”, więc krok poczyniony przez te marki okazał się dla mnie wprost zaskakujący. Mam też wrażenie, że brak brodaczy jest dla firm produkujących odzież niejako prztyczkiem w nos przez firmy ich w swoich zasobach posiadających. Zapanował owczy pęd i (nie)błędne koło, a ja jako miłośnik bród i zarostów stałem się miłośnikiem łatwo dostępnych bród i zarostów.

SWETER / KAMIZELKA / SPODNIE / BUTY

Fajne! KAMIZELKA  /  SWETER  /  BUTY  /  SPODNIE

LBM 1911

Czym jest broda?

Twarz ludzka (bez rozgraniczenia na płcie i wiek!) pokryta jest małymi włoskami, zwanymi vellus czyli przezroczystymi i niezwykle cienkimi włosami bez pigmentu czyli zabarwienia. Pokrywają całą twarz tworząc znany wszystkim ludziom meszek, który namiętnie kobiety starają się usunąć ze swych buź. U mężczyzny zaś włosy te podczas wyrzutu testosteronu w krwiobieg zmieniają się w włosy twarde – terminalne, które już znamy jako zarost. Innymi słowy – nie tylko mężczyźni mają zarost. Mówię to oczywiście z pewną ironią, ale sens jest zachowany gdyż w kwestii fizycznej mamy od urodzenia na twarzy to samo w kontekście owłosienia – bo zamiana włosków damskich w męskie – to sprawka naszych hormonów. A jaki hormon działa na porost włosów? Wbrew pozorom nie testosteron, a jego odmiana – dihydrostestoreron(DHT), który uderzając w naszą skórę powoduje porost włosów, więc wrażliwa na ten bodziec skóra wymieni włosy vellus na terminalne zdecydowanie lepiej, szybciej i wcześniej – w przeciwieństwie do kobiet, którego tego hormonu nie otrzymują. DHT, o czym warto wspomnieć, ma wpływ także na górną (rejony boczne i tył są na DHT całkowicie odporne) część naszej głowy gdzie skóra zależnie od przekazanych nam od przodków genów jest na niego wrażliwa bądź nie i w niektórych przypadkach może spowodować łysienie androgenowe. Reasumując więc – DHT działa jak eliksir na brodę, a katastrofalnie na włosy skalpu.

Bytom

Aiden Shaw

Golenie powoduje szybki porost włosów

Jest to mit, który pokutuje i pokutować będzie już – obawiam się – zawsze. To jeden z najczęściej powtarzanych, wręcz eskalowanych i opisywanych na łamach pras czy innych mass media mit. Skąd się w ogóle wziął? Z faktu, że po pierwszym goleniu przez chłopca w wieku parunastu lat widzimy różnicę w gęstości i twardości włosa. Ale to absolutne, stu procentowe złudzenie. Zauważcie – porównam zarost do włosów łonowych – brak ich golenia nie spowodował, iż się nie rozwinął. Wręcz przeciwnie, rozwinął się tak, jak rozwinąłby się męski zarost. Przekładając to na przykład bliższy – gdy chłopcu urośnie pod nosem znany wszystkim czarniawy meszek, włosy u samej nasady są już twardsze i bardziej męskie co jest zasługą opisanej wyżej burzy hormonalnej. Po wyrwaniu takiego włosa wraz z cebulką zauważylibyśmy pod mikroskopem kształt stożka – zwężający się ku górze, więc z szeroką podstawą. Gruba podstawa to zasługa coraz mocniej działających na włos hormonów. W tej sytuacji obcinając u tego chłopca włos obserwujemy złudzenie, że włos rośnie grubszy. Owszem, jest grubszy gdyż usunęliśmy nadmiar cienkiej końcówki. Obserwujemy różnicę – ale tylko w stopniu naszej percepcji bo w kwestii fizycznej wszystko jest tak, jak było przed goleniem. Teraz chłopiec ten będzie świadkiem wyrastania grubszego włosa, gdzie jego górny rejon będzie szerokości takiej jak podstawa wyrwanego wcześniej włosa dając wrażenie pozytywnego efektu golenia na zarost.

fundoophotos.com

A czy włosy stają się twardsze?

Cóż, też mit. Kwestia ta to absolutna korelacja w punktem powyższym. Ale prócz sytuacji, którą obserwowaliśmy w opisie wyżej przejdźmy do codzienności golenia przez dorosłego mężczyznę. Opisy sytuacji ukazane na łatwych do zrozumienia przykładach docierają najłatwiej, niech więc tak będzie i tym razem. Czy łatwiej Wam złamać długą na metr gałąź o szerokości 1 cm, czy gałąź o tej samej szerokości ale na 2 cm długą? Oczywiście, że dłuższą złamać będzie łatwiej – analogicznie do włosa, przy czym kłaniają się proste zasady fizyki. Krótki włos nie „poddaje się” naciskowi, zaś te dłuższe są już „miękkie” choć o tej samej konsystencji i twardości. Dodajmy także fakt, że włos na końcówce wyciera się systematycznie zmniejszając swoją objętość pod wpływem codziennej pielęgnacji, używanych na nasze twarze środków czy mówiąc wprost – wycierania ich w poduszkę. Damska część społeczeństwa walczy zaciekle z rozdwajającymi się, cienkimi końcówkami swoich włosów. Mężczyzny (ze względu na grubość włosa) dotyczy to w nieco mniejszym stopniu – ale dotyczy i warto o tym pamiętać.

commons.wikimedia.org

Włosy mi wypadają! To nienormalne?

Mit. Włosy na twarzy – tak jak włosy na naszym ciele – rosną według trzech faz, które znane są większości ludzi obeznanych z tematem włosów. Są to fazy, które wymieniając się mogą powodować, że nie tyle zauważymy włosy spłukiwane w umywalce – a wręcz możemy dostrzec różnicę w gęstości zarostu! Nie bójcie się włosków wypadających. Przyzwyczajcie się do faktu, że wypadający włos u mężczyzny golącego się codziennie – pozostanie absolutnie niezauważony i fakt ten umknie właścicielowi. W przypadku mężczyzn z brodą sytuacja ma się inaczej. Analogicznie do mytych codziennie włosów na naszej głowie, których pojedyncze sztuki widzimy w odpływie prysznica i w przypadku brody będzie mocno podobnie, bądź nieco gorzej. Broda jest – chcąc nie chcąc – na naszej twarzy i każdorazowy „wypad” włosa skutkuje widocznym efektem w postaci włosa na stole. Włosa na naszych spodniach. Włosa na dłoni po podrapaniu się po twarzy.

jimvining.com

Sam bardzo ubolewałem początkowo nad faktem upuszczania przez moją brodę kolejnych włosów i nigdy tego rozwiązania natury do końca nie zaakceptowałem ze spokojem.

Przeczytaj koniecznie ->  Dobry trymer do brody – Recenzja trymera Braun BT5070

Fazy wzrostu włosa:

Anagen – włos rośnie z pełną prędkością, faza trwająca parę lat

Katagen – włos wypada, zostawiając samą cebulkę co trwa około miesiąca

Anagen – cebulka „usypia” na kilka kolejnych miesięcy by po nich wstąpić ponownie w fazę anagenu tworząc kolejny włos

 

Paoloni

Co zależy od nas?

Właściwie wszystko to, co nie zależy od genów i hormonów – więc bardzo niewiele. Ale pomogę w pełni możliwości. Każdy włos rośnie zupełnie różną prędkością i w innej fazie wzrostu może się znajdować. Z tego względu jeśli lubimy na twarzy kilkudniowy zarost nie powinniśmy ot tak co parę dni golić się na gładko – a raczej ciągle przycinać i trymować do długości jaką chcemy mieć używając w tym celu trymerów bądź maszynki do strzyżenia. Goląc się na gładko nie dajemy czasu wolniej rosnącym włosom na „dojście” do długości takiej, jak większość pozostałych włosów w efekcie otrzymując zdecydowanie mniej zagęszczony, nierówny zarost. Możemy także wspomagać się biotyną czy cynkiem co nie uważam za grę wartą świeczki. Dużo „zabawy” jest już za mną i wiedzcie, że nic nie zmienia naszej brody tak bardzo jak matka natura i geny naszych ojców i pokoleń dalszych. Pamiętajcie też, że broda robi się gęstsza z czasem i nawet 30, czy 40-latek może nagle uzyskać gęstość o jakiej marzył w latach przed trzydziestką. To jedna ze spraw, które  lepiej mogą prezentować starsze. Pomiędzy wiekiem 23 a 24 lata jest rok – i ja w jego przeciągu uzyskałem wprost dwu-krotność zagęszczenia mojej brody. Musimy też zadbać o pielęgnację, by przykładowo łupież i inne choroby skóry nie spowodowały łatwego wychodzenia włosów z naszej skóry.

The Rake Magazine

Zapuszczam brodę!

I punkt dla Ciebie. Broda to piękny element naszego ciała ale w jej przypadku musimy neutralnym okiem spojrzeć na możliwości jej wyeksponowania. Chęć a możliwość to dwa zupełnie odrębne pojęcia i w przypadku zarostu jest to sprawa wymagająca sporo uwagi. Poświęćmy minimum dwa tygodnie na wyrośnięcie naszym włosom i podejmijmy ważne decyzje. Czy nasz zarost rokuje na pełną brodę? Jeśli nie – to na co rokuje? Nic nie działa lepiej niż wyszukiwanie inspiracji i walka o eksponowanie naszych najlepszych punktów.

TRENCZ / BLUZA / SPODNIE / BUTY / TORBA

Fajne rzeczy! – Bluza – LEVI’S, Płaszcz – SELECTED, Spodnie – LEVIS, Buty – CLARKS, Torba – CAMEL ACTIVE

LBM 1911

LBM 1911

LBM 1911

Fazy i ważne informacje dla zapuszczającego:

– Faza początkowa (do dwóch tygodni) będzie skutkować ostrą w dotyku twarzą, gryzącą nasze życiowe połówki nieprzyjemną dla niektórych z nich tarką. Osobiście – nie wyczujemy żadnej różnicy.

Przeczytaj koniecznie ->  Łysa głowa czyli bardzo krótka fryzura męska - najlepsza?

– Faza „itchy” – więc swędząca i dla niektórych bolesna. To faza trwająca zwykle do pierwszego miesiąca od rozpoczęcia zapuszczania. Podczas tej fazy nasze włosy będą już na tyle długie a jednocześnie na tyle krótkie, że niektóre z ich końcówek dotykać będą wrażliwej skóry naszej twarzy – boleśnie przy tym się w nią wbijając. Głównie dzieje się tak z powodu „położenia” się włosa pod naporem wagi i kierunku wzrostu na naszej skórze. Faza ta dla wielu jest fazą ostatnią, podczas której decydują się rzucić rękawice bólowi – i poddać się. Włosy zarostu są bardzo twarde i wielu z twarzą o delikatnej skórze może odczuć ją niezwykle ciężko. Podczas niej broda wygląda również najgorzej w kwestii wyglądu sprawiając wrażenie bardzo zaniedbanej i zapuszczonej bez pomysłu bądź z lenistwa. Prześwitywać będzie skóra, włosy mogą układać się w niespójne i nierówne kępy, szczególnie widoczne będzie to u ludzi ze stosunkowo niegęstym zarostem. W początkowym stadium tej fazy bardzo dobrze jest uporządkować linię szyi, co jest cholernie ważne i opisze to poniżej w osobnym akapicie.

– Faza spokoju to faza, podczas której włosy ze względu na osiągnięta długość nie dotykają końcówkami naszej twarzy. Ze względu także na długość włosy poddają się naciskowi sprawiając wrażenie delikatnych i miękkich (opisałem to wyżej) więc podczas tej fazy przejdzie nam wszelka bolesność i nieprzyjemność spowodowana hodowaniem brody a broda sama w sobie zacznie osiągać gęstość, zacznie się „zaludniać” i likwidować kępy czy dziury.

Podczas tej fazy musimy zacząć rozglądać się bacznie za środkami zarówno do pielęgnacji brody, jak i twarzy schowanej pod nią, która może zacząć mocno odczuwać pogorszony dostęp powietrza i stałe „muskanie” twardymi włosami. Trzeba powoli rozejrzeć się za olejkami do brody i specjalnym szamponem bądź odżywką. Ewentualnie trzeba kupić bardzo delikatne mydło, którym umyjemy twarz – unikając tym samym mydeł o mocnym działaniu, które wysuszą nam i tak suchą skórę pod zarostem. Zabaw z tą kwestią jest niemało a każda twarz reaguje inaczej, więc każda będzie wymagała innego traktowania. Jedni poświęcą na brodę dużo czasu i pieniędzy, a inni niezależnie od środków bedą posiadaczami brody ze stron inspiracyjnych. Ważne jest także ułożenie włosów – analogicznie do fryzury na głowie. Musimy więc kupić szczotkę do włosów bądź grzebień, by nie wyglądać zależnie od naszego wzorca brody („pattern” to lepsze słowo…) jak wiewiórka.

Przeczytaj koniecznie ->  Broda - Stylizacja zarostu - OGROMNY poradnik

Musimy również poszukać albo dobrego golibrodę, który swoim doświadczeniem przystrzyże brodę i będzie sprawował nad nią pieczę – bądź sami w tym celu zaprzężemy swoje ręce. Ze swojej strony powiem Wam, że mimo mocnego zarostu na golenie cotygodniowe sprawdza się idealnie maszynka do strzyżenia. Duża regulacja pracy i łatwość w użytkowaniu to naprawdę wielkie plusy przy początkowych fazach zapuszczania naszych bród. Musimy tylko pamiętać, że łatwo przy brodzie przedobrzyć i mimo naszych chęci do poprawiania jej wyglądu – uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam także, że istnieje w głowach „zapuszczaczy brodowych” ciekawy okres karencyjny – jeśli chcesz brodę ogolić – prześpij się z tą decyzją i nie wykonuj jej pochopnie w dniu podjęcia tej ważnej decyzji.

Tumblr.com

KOSZULKA / KOSZULA / SPODNIE / BUTY / TORBA / PASEK

Fajne rzeczy! Koszulka – ONLY&SONS, Koszula – JACK&JONES, Spodnie – JACK&JONES, Buty – CONVERSE

Linia szyi/neckline?!

Tak, linia szyi i ewentualnie linia na policzkach to jedna/dwie zmienne, które cholernie zmieniają postrzeganie brody i zarostu. Niech za wzór posłużą dwa, świetne rysunki poglądowe:

beards.org

beards.org – zielona krzywa wskazuje na właściwe umiejscowienie linii szyi

Pamiętajcie o POPRAWNYM umieszczeniu linii. Zbyt wysoko przesunięta wygląda absolutnie komicznie i efektu, który można za pomocą złego umiejscowienia osiągnąć nie chcielibyście widzieć w lustrze. Najłatwiejsza poradą jest – golicie wyłącznie szyję, nie dotykając dolnych rejonów naszej twarzy. Tam gdzie się twarz zaczyna (podbródek i węzły chłonne) – ma być linia, poniżej niej – ma być gładko. Pamiętajcie Panowie – linia szyi nie może znajdować się na kości żuchwy! Warto miejsce to podgalać stosunkowo często stale wyglądając „jak spod igły” bo włosy na szyi rosną we wszystkie strony i ciężko nazwać je schludnymi. A to wręcz książkowy anty przykład dobrze umiejscowionej linii szyi – Geaorge Lucas.

Nope!

Tumblr.com

Teraz już wiecie o brodzie chyba wszystko. Jeśli macie jakiekolwiek pytania – śmiało je zadawajcie bo odpowiem chętniej niż chętnie. Pamiętajcie również, że naszych ciał nie przeskoczymy i musimy zaakceptować pewne minusy, których możemy być właścicielami.

 Ciekawy link – lepiej z brodą – czy bez?

A teraz czekajcie aż ładna dziewczyna zapyta Was o możliwość dotknięcia Waszej brody. To Wasza reakcja.

Na basenie z kolei przyciąganie uwagi przybierze zupełnie inny obrót.

Część druga – Broda męska, zarost męski – PRZEWODNIK #2

The-Bigwig

Casualism – Moda Męska Casual

Broda i zarost – co to, jak to, z czym to? Mity i fakty
4.6 z 123 ocen

Related Post

Wielbiciel mody męskiej i rewelacyjnego stylu prawie od dekady. Zmienia polskie ulice, uczy stylu i sztuki łączenia ze sobą ubrań już od wielu lat, dając przy tym praktyczne rady i ogromną ilość inspiracji. "Granice dla mnie nie istnieją, a styl może zyskać każdy, wystarczy zgłębić wiedzę na Casualism!".

153 Comments

      1. The-Bigwig Post author Reply

        Absolutnie jest szansa na brodę i to rewelacyjną. Ale musisz iść na całość, bez strachu bo kolor brody NIE JEST żadną wadą/zaletą więc niech Cię ręka Boska broni od ciemnej farby. Brody koloru blond wyglądają szczególnie dobrze jeśli na głowie masz blond włosy, a Twoja karnacja jest jasna – łatwo wtedy o „total look” i to połączenie jest cholernie niebanalne i niespotykane. Jak szwedzki wiking.
        Tak jak wspominałem w poście, daj trochę czasu włosom na „dojście” i dopiero podejmij decyzję. Weź też pod uwagę, że zarost jeśli dasz mu czas – dopełni się wolniej rosnącymi włosami.
        Jakie macie włosy na głowach? Macie na twarzy miejsca mocno zapełnione zarostem, czy też jest rzadki na całej powierzchni?

        1. sailor Reply

          na glowie geste czarne, na twarzy gesty jest jedynie podbrodek, polik z jednej strony jest bardziej wypelniony wlosami niz z drugi.
          Czy jest sens walczyc o wyglad zacnego wikinga ?

          1. The-Bigwig Post author

            Ja bym powalczył, nic nie szkodzi spróbować a bez próby nie będziesz świadom ile jesteś w stanie osiągnąć.

        2. Martin Reply

          Podpisuję się pod tym wpisem!
          Szwedzki wiking rudymi włosami, rudą brodą, jasną karnacją i niebieskimi oczami, total look 😉 Choćm może bardziej ucywilizowany wiking, czyli British style 😉

          1. Tymoteusz

            Ja jestem blondynem i to dosyć jasnym, na rękach mam tak jasne włosy, że jakbym ich nie miał, a szczęśliwie brodę mam ciemną i kiedy wcześniej miałem dłuższą to otrzymałem pytanie czy farbuje 😛 Na tą chwile mam 21lat i gęsty głównie dół, wąs też chce zapuścić, ale zauważyłem, że coś jest nie tak, bo w niektórych miejscach mam, albo mniej, albo krótsze te włosy i dzięki temu artykułowi się dowiedziałem, ze każdy włos żyje własnym życiem i trzeba poczekać aż wyrośnie i się wyrówna + z wiekiem jeszcze dostanę gęstszej brody. Przynajmniej tak mi się wydaję, bo mój ojciec miał zajebiście gęsty wąs i twardy, więc liczę, że też taki będę miał i brodę oczywiście również. Fajny artykuł, dzięki.

  1. kmpt Reply

    Mimo że fazę dojrzewania mam już dawno za sobą i blisko mi do trzydziestki to niestety moje geny wywinęły mi psikusa. Już srogo wyłysiałem, a zarost właściwie dalej mam tak ubogi, że gdybym próbował zapuścić brodę to raczej skazałbym się na zostanie pośmiewiskiem. Baki czy policzki mają zagęszczenie godne gimnazjalisty, broda też rzadka. Jedynie wąsy mógłbym zapuścić solidne, ale jakoś nie zamierzam przemieniać się w polski stereotyp lub hipstera. Oczywiście jest jakaś tam możliwość, że za dziesięć lat będzie lepiej, ale nie łudzę się.

    Aż tak brak zarostu mi nie przeszkadza, ale ostatnio właśnie przez tę „brodową modę” czasem w duchu zaklnę, że jestem niejako pozbawiony pewnego atrybutu męskości, który na chwilę obecną jest tak wyraźnie podkreślany. Pozostaje jedynie szerzyć (zapewne jak przy każdej modzie) chwilowy nonkonformizm i mieć gładką twarz codziennie. (-:

    Dlatego też uważam, że przy pewnych rodzajach zarostu powinno się darować marzenia o brodzie, bo można wyglądać głupio.
    Zabawne są pozostałe żarty genetyczne – mam kolegę, który jest blondynem, a zarost ma rudy, niczym miedź.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Zgadza się, panuje w tym momencie w niektórych kręgach parcie na brodę ale myślę, że z ludzi spotykanych na ulicy ciężko spotkać takiego mężczyznę, który bez własnej brody zwróci uwagę na zarost innego faceta. Wiem po sobie i po swoich doświadczeniach i generalnie Twoje obawy o „brak męskości” uważam za bezpodstawne – bo Ty „jesteś” w temacie brody – a inna osoba nie jest wcale.
      Broda jest synonimem męskości i zgadzam się z tym, ale to jest – tak jak wzrost czy niski ton głosu – sprawa genów i to je należy winić albo im bić pokłony. Prawdziwe męstwo ma się w sercu.

  2. bb Reply

    skonczcie juz z tym mainstreamem i brodami bo mi się wymiotowac chce, ogole sie dzis bo nie chce wygladac jak kazdy na ulicy, kurde gdzie bym sie nie obejrzał jakis malolat z borda

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Uważam, że daleko brodzie jeszcze do statusu mainstreamu, raczej to stanowisko osiągnęła w kulturze hipsterów (nie lubię tego słowa) i tam owszem – wręcz trzeba nazwać ją mainstreamową. Dotychczas niestety ładna, wręcz inspiracyjna broda jak ze zdjęć powyżej to domena tylko internetu, w przeciwieństwie do ulic gdzie głównie widzę nieprzystrzyżone, zapuszczone brody. Na szczęście widziałem kilku gości, którzy mieli wspaniały zarost i mam nadzieję, że ich liczba zacznie się zwiększać.

      1. Darecki Reply

        Racja, poza tym moim zdaniem w naszej kulturze broda wywołuje chyba zbyt duże emocje – jak na to, że jest przecież kilkoma włosami na krzyż właściwie 😉 Może to wynika z tego że zbytnio lubimy oceniać, nie wiem… ale faktem jest że jak zapuściłem brodę to od razu spotkałem się z opiniami że wyglądam z nią gorzej, zapuściłem się itp… na szczęście tych pozytywnych było więcej 🙂 A przecież to jest indywidualna sprawa, każdy sam decyduje jaki zarost nosi i jak o niego dba. Ja akurat dodatkowo stylizuję brodę Styleshaverem (moim zdaniem konieczność), także tym bardziej jestem wyczulony na to jak się prezentuje 😉

      2. bb Reply

        i wlasnie przez te pseudo- hipsterskie brody ja takowej nie zapuszcze, dokładnie opisałes to o co mi chodziło

        1. Peat Barleys Reply

          Nie no wiesz, to takie trochę „przez te hipsterskie, kolorowe pseudo-trampki, ja nie kupię sobie porządnych, klasycznych tenisówek”. Też miewałem takie nastawienie (nie zrobię czegoś, bo jest zbyt popularne), przez co przegapiłem masę fajnych rzeczy.

    1. Chrzysztof Reply

      Ruda broda oznacza, że w twoich żyłach płynie krew wikingów. Także masz raczej powód do dumy niż do obciachu.

      Pozdro & Til Valhall !!

    2. Martin Reply

      Jestem właścicielem rudej brody i rudych włosów i musze powiedzieć, że wyglada to bardzo interesująco:-) Nie zamierzam golić w ciągu najbliższych lat (żona zakazała 😉

  3. mac Reply

    eeeee mnie broda kojarzy się z brudem – te oblizywanie wąsików i wcieranie w brodę zup i majonezów……

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Masz bardzo nieciekawe skojarzenia, które właściwie łatwo odnieść do włosów na głowie. Ludzie niedbający o nie raczej na pewno będą mieć je tłuste i brudne – ale czy wszyscy posiadacze włosów takie mają? Nie. Tutaj jest podobnie – tylko że właściciel musi DBAĆ a nie pozwolić jej rosnąć i tyle zaangażowania z jego strony.

  4. Astroc Reply

    „Właściwie wszystko to, co nie zależy od genów i hormonów – więc bardzo niewiele.”
    Akurat na gospodarkę hormonalną w organizmie mamy dość duży wpływ. Choćby pokarmem jaki jemy i jaki tryb życia prowadzimy.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Możliwe, że zmieni to zarost w „jakimś” stopniu ale nie oczekiwałbym cudów uzyskanych przy pomocy jedzenia i trybu życia.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj nie. Broda, którą zalinkowałeś/-aś to jedna z najgęstszych zarostów jakie widziałem. Dodatkowo gęsty zarost sięga wprost pod oczy (widać, iż właściciel sam tworzy i tak horrendalnie wysoką linię górną). To jest dostępne dla promila społeczeństwa 🙂 Dzięki!

  5. nokio Reply

    Świetny artykuł, przydałoby się więcej przykładów z linią szyi. Jedna uwaga co do cyt. „Pamiętajcie Panowie – linia szyi nie może znajdować się na kości szczęki”. Według atlasu anatomii szczęka jest na górze, jest nieruchoma, a w zasadzie to są dwie (lewa i prawa). Na dole jest żuchwa 🙂 pozdrawiam

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj, fakt. Kiedyś sam czepiałem się tego błędu, a dzisiaj go popełniłem osobiście 😉 Dzięki, poprawiam a przykładów dobrej linii – dokładam. Dzięki wielkie!

  6. Stan Reply

    „Jako osoba od początku młodzieńczego zarostu golenie na gładko może policzyć na placach jednej dłoni czuję się zobowiązany do podzielenia się z Wami wiedzą dotyczącą tego właśnie zagadnienia.”
    Myślę, że powinieneś popracować nad stylem (zdanie powyżej jest tego dowodem). Masz ciekawy blog, często aktualizowany. Jednak stylistyka tekstów wymagałaby większej dyscypliny. 🙂
    Pozdrawiam
    S.

  7. Matt Reply

    Mam 24 lata, ojciec i dziadek mimo iż zawsze byli ogoleni to skórę mieli ostrą jak papier ścierny, u mnie jest już trochę gorzej, owszem posiadam wąsa którego po dłuższym zapuszczaniu mogę zacząć kręcić jak muszkieter oraz brodę i lekkie baczki (mam 1 cm przerwy miedzy włosami a brodą z obu stron 🙁 ). Na policzkach mam można rzec pole ryżowe, z jednej strony większe a z drugiej mniejsze. Co robić aby policzki zarosły całe abym nie musiał się wstydzić? Wiem że zapuszczanie wymaga czasu, przycinam nawet co jakiś czas każdego włosa małymi nożyczkami aby reszta tych słabych nie była zagrożona i mogła „dojrzeć” ale jakoś nic to nie pomaga, po prostu nie chcą się pojawić bądź przebić mimo że mam predyspozycje do całkiem ładnego zarostu(tak strzelam). Może mam wcinać biotyny więcej albo czegoś innego? A może stosować jakieś kremy z eukaliptusa? Czym myć twarz aby włoski miały czym oddychać i mogły się pojawić? Proszę o jakąś radę 🙂

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Przerwa między włosami brody a wąsami – to tzw. connectory/łączniki i pojawiają się najpóźniej na naszej mapie zarostu. To miejsce szczególnie widoczne gdy jest gołe, podczas noszenia pełnej brody – a jednocześnie najcięższe w „wyhodowaniu”. Tą kwestią się nie przejmuj bo większość znanych przeze mnie facetów ma takie właśnie przerwy.
      Co do samego zarostu i jego gęstości nie ma niestety zbyt wiele rozwiązań. Nowych włosów nie stworzysz znikąd – to zabawa matki natury i nie bawiłbym się w biotynę czy cynk, tak jak pisałem w poście. Tak jak wzrost – jeden niski, drugi wysoki i np. rozciąganie ścięgien, które w marginalnym stopniu „wywyższą” niskiego i tak jest bezcelowe. Raczej starałbym się osiągać jak najwięcej z tego co masz zapuszczając miejsca najgęstsze, a goląc bądź mocno trymując te bardziej „wstydliwe”.

  8. Matteodenaro Reply

    Od czasow gimnazjum zapuszczalem tzw. koze. Zawsze po bokach wlosy byly bardziej geste niz na srodku podbrodka i tak zostalo do dzis. To wina wieku? (21 l.) Hormonu? Rozmieszczenia cebulek wlosow? I czy to sie zmieni? Druga kwesia to zapuszczanie „pelnej” brody. Czy dluzsza koza i krotsze pozostale wlosy wygladaja lepiej czy gorzej w calosci? Biorac pod uwage to ze posiadam stanowczo okragla twarz.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      To kwestia ułożenia cebulek włosowych. Hormony nie mają w tym przypadku wiele do gadania bo wokół tego miejsca widzisz włosy terminalne, a hormon nie wybiera jednego miejsca, na które będzie działał. To „mapa zarostu” którą każdy z nas ma inną, dlatego jedni włosy mają prawie pod oczami – a inni na policzkach nie mają ich wcale. Co nie zmienia faktu, że z czasem włosy tam mogą Ci urosnąć i raczej jestem pewien, że tak właśnie będzie. Prosty przykład to tzw. connectory/łączniki brody z wąsami. Ich pojawienie się zwiastuje chyba już najpóźniejszą fazę pojawiania się zarostu. Poczekaj parę lat 🙂
      Broda z dłuższą „kozą” wygląda bardzo dobrze, poszedłbym w to na Twoim miejscu. Widziałem wiele tego typu bród, niestety nie pamiętam gdzie.

  9. Jadzia Reply

    2-3 dniowy zarost jest ok, ale duża broda w większości przypadków wygląda bardzo słabo. Skoro my kobiety malujemy się dla swoich facetów to niech mężczyźni się dla nas golą 🙂

    1. Mtz Reply

      Jadzia, dla swojej żony golę się pod pachami, ale w życiu by mnie nie zmusiła do zgolenia mojej brody 😉

  10. brodaty Reply

    Mama brodę już od 18 lat mój ojciec ją miał i dziadek. Nie widzę sensu podniecania się nią. A jak ktoś twierdzi że nie miał jej dłużej niż ilość dni którą da się policzyć na palcach … to skąd o niej tyle wie???

    brodaty.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Wybacz, ale totalnie nie rozumiem o co Ci chodzi, chyba nie za bardzo zrozumiałeś początek wpisu na który się powołujesz…Brodę i zarost noszę od początku możliwości na jej zapuszczenie i golenie na zero mogę policzyć na palcach jednej ręki – widzisz różnicę? Interesuję się nią już lata i zgłębiam wszelkie informacje z zaangażowaniem. Czy widzisz osobę bardziej nadającą się do opisania tego tematu niż ja? Także nie zgadzam się z Twoją opinią „podniecenia” – bo fakt, że Ty masz brodę od wielu lat nie zmienia tego, że są ludzie którzy nigdy jej nie mieli i traktują ją jako nowość w swoim życiu i czują chęć dyskusji. Są też tacy, którzy mają – tyle, tak jak Ty. Ale są też tacy, którzy ją mają i z zaangażowaniem dyskutują na jej temat i pomagają nowicjuszom tak jak ja i moi czytelnicy.

  11. wlos Reply

    Mógł by ktoś stworzyć krem czy zastrzyk miejscowy aby zamienić włosy vellus na terminalne. Mam na twarzy pełno włosów meszkowych ale nie chcą one się coś przeistoczyć w czarne i długie 🙁 Szukam właśnie w Polskim internecie czegoś na ten temat ale nic nie ma.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Nie chciałem o tym wspominać w tym wpisie ale…Jest rozwiązanie – Minoxidil. To płyn na porost włosów i stosowany na twarz zmienia oblicze zarostu w cholernie intensywny sposób. Nie na wszystkich działa, ale ci na których działa – notują niesamowite efekty. Jednakże ja nie polecam jego stosowania. Płyn jest przystosowany do skóry skalpu, która jest o wiele mocniejsza i grubsza niż ta na twarzy. Kolejna sprawa – stosowanie Minoxidilu musi być stałe bo w przypadku zastopowania użytkownik traci wyrośnięte dzięki niemu włosy i wszystko wraca do stanu sprzed kuracji. Jeszcze jedno. Minoxidil wcierany w skórę skalpu praktycznie na pewno pozostanie tylko tam bo skóra jest bardzo gruba, jak już wspominałem. A skóra twarzy jest cieniutka – i odczynnik może wchodzić w krwiobieg. To jedyny preparat o jakim słyszałem na brodę.

      1. wlos Reply

        Dziękuję za odpowiedź i ostrzeżenie. Czyli jeśli już coś takiego istnieje to jest nadzieja, że w przyszłości lab stworzą coś odpowiedniejszego dla zarostu:)

      2. EndrYou Reply

        Witam, chciałbym dodać coś od siebie.
        Za „przekształcenie” vellus-ów w dużym stopniu odpowiedzialna jest genetyka, która w pewnym stopniu ochrania cebulkę włosa przed działaniem hormonow.
        Dihydrotestosteron(DHT) to pochodna testosteronu, która przyczepia się do receptorów androgenowych w cebulce włosa i doprowadza do przyspieszenia jego faz wzrostu. Dlatego też początki ich przekształcania pokrywają się z okresem dojrzewania, kiedy to rozpoczyna się ich
        wzmożona produkcja.
        Minoxidil jest obecnie najsensowniejszym środkiem do stosowania w celu uzyskania obfitego zarostu na twarzy. Środek ten poszerza kanały potasowe, dzięki czemu do cebulki dostarczanych jest więcej składników umożliwiających budowe mocniejszego i dłuższego włosa za nim ten zdąży przejść do drugiej fazy. Większy przepływ budulca, oznacza również większy przepływ dht, a tym samym skórcenie organizmowi czasu potrzebnego do wytworzenia „ostatecznego” kształtu zarostu.
        Jednak tak jak pisał przedmówca, środek ten przedostaje się do krwiobiegu i dzieje się tak niezależnie od miesca stosowania, a różnicą jest jedynie intensyfikacja tego procesu. Skóra twarzy faktycznie może przepuszczać więcej tego środka do krwiobiegu, dlatego jeżeli już zdecyduje się na kuracje przy pomocy tego środka, to radzę zacząć od mnieszje dawki(/2) i obserwacej organizmu.
        Trzeba również zdawać sobie sprawe z skutków ubocznych stosowania tego leku. Oprócz tych znanych z ultoki, które najmocniej dotykają tzw. niskociśnieniowców, jest również kilka których nie znajdziesz na ulotce:
        – przyspieszenie procesu łysienia na głowie(rozwinięcie na dole)
        – postarzenie, które zaobserwowało u siebie większość osób stosujących(na głowie). Nie ma jednak badań, które wskazywałyby jednoznacznie na winowajcę, dlatego na forach tematycznych przewijają się kłótnie między zmianami ciśnienia lub wpływem minoxidilu na pracę kolagenu.
        – Otępienie(Brain fog)
        Słowo prawdy: Generalnie niewiele osób zostaje na tym środku dłużej, ponieważ skutki uboczne często są zbyt uporczywe na dłuższy okres. Jednak na twarzy ma większy sens stosowania(pomijając zwiększone nrażenie się na efekt postarzenia) ponieważ przyspiesza proces bilogiczny odpowiedzialny za powstanie zarostu. Dlatego też po pewnym czasie stosowania może się okaza niepotrzebny.
        Natomiast chciałbym jeszcze rozwinąć kwestie łysienia. Środek ten jest celowo(marketingowo) przedstawiany jako środek na walkę z łysieniem, tymaczem jest on jedynie środkiem na porost włosów i to na dodatek doprowadzającym do przyspieszenia procesu łysienia! Jak już wiemy środek ten rozszerza kanały potasowe, dzięki czemu przy stosowaniu na skórze głowy, powoduje intensyfikacje procesów budulcowych włosa. Daje to mylne złudzenie iż łysienie się cofa, tymaczesm powoduje on jedynie iż cebulki które są już znacząco zaatakowane przez DHT mają możliwość wyprodukowania dłuższego i grubszego włosa zanim przejdą w faze uśpienia. Trzeba jednak pamietać że razem z budulcem, do cebulki przedostaje się większa ilość DHT, co przyspiesza jej degradację! Dlatego przy stosowaniu tylko minoxidilu w celu walki z łysieniem androgenowym(męskim), przez pierwsze kilka lat(ok. 2) obserwuje się poprawę, po okresie którym cebulki są już tak bardzo zniszczone że środek ten przestaje być skuteczny i łysienia znowu zaczyna postępować.

  12. Wojtek. W Reply

    A co w przypadku osoby, która ma na głowie gęstą czarną szopę 😉 natomiast zarost jest ale tylko wychodzący nieco po za szerokość podbródka, za to jest w tym miejscy strasznie twardy ( mniej więcej po 4 godz. od golenia już zaczyna drapać). Jest jakiś sens kombinowania czegoś z tego typu zarostem czy lepiej odpuścić sobie kilka tygodniu wstydu ?

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj, nie zauważyłem tej wiadomości.
      Co do pytania. Zależy co chcesz osiągnąć. Generalnie warto zawsze korzystać ze swoich mocnych punktów, a skoro takim punktem u ciebie jest podróbek – możesz spróbować go nieco zapuścić, ale nie żeby był długi a raczej żeby „zaczernił” Ci to miejsce. Sam nie jestem tego zwolennikiem, ale gust każdy z nas miewa inny 🙂

  13. Fabiano Reply

    Witam. Mam 32 lata. Jeśli chodzi o zarost na twarzy, to mam go dość sporo. Wąs, broda, bardzo gęsto szyja, a także od uszu poprzez policzki (dość wysoko aż do kości policzkowej), nawet zarost na policzkach łączy się z włosami przy wąsie. Jednak jedno mnie zastanawia – Na jednym policzku mam gęsty zarost, na drugim także, jednak nie aż tak. Znajdują się dwa małe gołe placyki (na samym środku policzka, poniżej górnej granicy zarostu) które podczas dłuższej brody z dalszej odległości są bądź co bądź widoczne. Choć w ostatnim czasie zauważyłem że dodatkowych włosków na „słabszym” policzku przybyło to i tak można dostrzec małe placyki. Dodam, że np włosy na klatce piersiowej mam dość bujne i gęste podchodzące aż pod szyję. Pytanie – czy na mniej gęściejszym policzku jest szansa że pojawią się tam jeszcze nowe włoski? (by choć w pewnym stopniu zakryć mały goły placyk na policzku w samym środku gęstego zarostu?

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Cześć, różnice wynikające z różnego umiejscowienia kolejnych włosków są całkowicie naturalne, to samo z gołymi „placykami”. Same te miejsca mogą być wynikiem tak genów, jak i np. mocnego uszkodzenia skóry w dzieciństwie. Też mam niewielkie miejsce tego typu. Spójrz na zdjęcie modela z lookbook’a firmy LBM 1911 – http://www.soletopia.com/wp-content/uploads/2014/01/lbm-1911-ss14-lookbook-mens-fashion-suits-3.jpg.
      Jest szansa, że Ci się tam pojawią włosy choć nie jest niestety duża. Skoro we wszystkich pozostałych miejscach masz już pełne owłosienie to prawdopodobnie organizm już „rozdał” pulę, którą miał do rozdania, ale często przez cały życie sukcesywnie dokłada.
      Więc pozostaje Ci albo to zaakceptować, albo zapuścić brodę i przykryć te miejsca dłuższymi włosami rosnącymi obok.
      Jest też inna opcja. Praktykuje się (w USA przeważnie) przeszczep włosów na brodę, efekty widziałem i były naprawdę dobre, a przeszczep raptem kilku czy kilkudziesięciu cebulek to groszowe sprawy.

  14. ememems Reply

    Chciałem zapytać… Mam problem z zapuszczeniem wąsa. Włosy akurat pod moim nosem są wyraźnie „opóźnione” w wzroście i są zbyt cienkie w porównaniu do reszty włosów na twarzy. Brodę zapuściłem już dosyć pokaźną (nie goliłem się już 3 miesiące, przycinając ją jedynie delikatnie) i przydałoby się teraz uzupełnić ją krótkim, ale w miarę gęstym zarostem. Co mam zrobić?

    1. Rubus Reply

      Witam Panowie, jedynie chcę nawiązać do wcześniejszej odpowiedzi Bigwiga. Faktycznie uważajcie z Minoxidilem. Jak słusznie napisał, dość łatwo jest go przedawkować nawet w stosowaniu miejscowym na skórę. Stosowany niezgodnie z zaleceniami dostaje się do krwiobiegu i może powodować pewne objawy niepożądane m. in. znaczny spadek ciśnienia krwi. Zresztą sama substancja lecznicza pierwotnie stosowana była jako lek przeciwnadciśnieniowy, jednakże po dłuższym stosowaniu zaobserwowano nadmierny wzrost włosów i uznano to za objaw niepożądany. Stąd też obecnie Minoxidil znalazł głównie zastosowanie w środkach na porost włosów. Tak więc wszystko z umiarem.

    2. The-Bigwig Post author Reply

      Czekać, nie ma niestety innego wyjścia. Rubus dobrze wspomniał na temat Minoxidilu – nie widzę osobiście zbytniego sensu w obciążaniu całego organizmu. Czekaj, aż zarost się unormuje, wtedy można myśleć nad akceptacją, bądź przeszczepem kilku cebulek w denerwujące nas miejsce.

  15. Fabiano Reply

    Jeszcze takie pytanie. Dokładnie na temat mleka. Szukałem w internecie, ale są podzielone zdania – nie wiem kto ma rację. Jedni twierdzą, że należy pić mleko krowie. Zawiera białko, oraz cynk (choć nie w dużych ilościach) i biotynę. Zaś przeciwne źródła w internecie podają, że nie należy pić mleka, gdyż ono utrudnia wchłanianie cynku. Zatem kogo tu słuchać???? Wiesz coś na ten temat ???

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Na temat mleka – pierwsze słyszę. Choć prawda i fakt jest taki, że zbilansowana dieta ma prawo pomóc we wzroście włosa. Sam aktualnie mam świetną dietę przemyślaną pod kątem siłowni i powiem Ci, że widzę różnice w prędkości porostu. Biotyna i cynk to zdecydowanie jedne z lepszych witamin pod kątem poprawy kondycji włosów na całym ciele.

  16. Rubus Reply

    Bigwigu a jaką dietę stosujesz skoro jest taka świetna? Rozumiem, że dodatkowo pełna suplementacja z dodatkiem cynku i biotyny. Ale z tym całym ciałem to wyszło Tobie nieźle. Aczkolwiek to chyba element nie zawsze wszędzie porządany Ha ha ha:). Pozdrawiam Ciebie serdecznie

  17. Fabiano Reply

    Nie ma dnia bym nie zjadał czegoś zawierającego cynk i biotynę. W sklepie można dostać za jedynie parę złotych (groszowe sprawy) napój. W 100 ml znajduje się 20 Ug biotyny (40% dziennego zapotrzebowania), oraz 4 mg cynku (40% dziennej referencji do spożycia). Puszka zawiera 250 ml napoju, a więc można to pomnożyć x2. Piję to czasami. Cynk znajduje się w: różnego rodzaju rybach, wątróbce, żółtkach jaj, gorzkiej czekoladzie, orzeszkach ziemnych, laskowych i włoskich, migdałach, pestkach dyń, drożdżach Najwięcej w ostrygach i małżach – ale nie będę jechał do Francji by jeść jadać oślizłe ślimaki. Ryby, przede wszystkim RYBY – zjadam niemal co dzień. A je kupicie jak wiadomo wszędzie. Czego nie zalecają – picia alkoholu (najgorsze piwo), cukier jest ponoć niewskazany (dlatego piję gorzkie), miętowa herbata, soja – wykluczcie to. Biotynę można spotkać w: praktycznie w tym samym – ryby, jaja, sery, wątroba ….. OSOBNY rozdział to mleko – ja piję 3,2% tłuszczu. I teraz nie wiem – jedne źródła piszą, że mleko podnosi testosteron, zawiera śladowe ilości cynku i większej ilości biotyny – ale przeciwne źródła mówią, że mleko jest niewskazane – nie wiem co o tym myśleć. BIGWIG – poproszę Cię o ocenę – skoro ćwiczysz na siłowni, doskonale wiesz jaki produkt co zawiera. Odpowiedz mi – PIJESZ MLEKO CZY NIE? I co z kofeiną? Jedne źródła donoszą że atleci ćwiczący nie piją kawy bo obniża testosteron, zaś znalazłem informacje, że najnowsze badania naukowe „nakazują” picie kawy, gdyż kofeina pozytywnie działa na testosteron. Aha – jak znajdę czas to wrzucę 2-3 fotki mojego kilkudniowego zarostu.
    P.S. Mam 32 lata, ale gdy byłem chłopcem, w szkole podstawowej profesor od biologii kiedyś zażartował, że picie (UWAGA!) własnego moczu – gwałtownie wspomaga rośnięciu włosów. Nigdy nie praktykowałem i nikomu nie zalecam. Choć swoją drogą to profesor miał zarost na wysokość pod same oczy, często wyglądał jak taliban. To tak na marginesie – zaś na powyższe proszę BIGWIG o udzielenie odpowiedzi na temat mleka, kofeiny i diety…. POZDRO

  18. sebastian Reply

    witam. po miesiącu bądź nawet większym okresie czasowym mam jedynie leciuteńką „kozią” bródkę. Mam szanse na jakikolwiek zarost nie mówiąc juz o brodzie? z góry dziękuje.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Możesz spróbować przez miesiąc się w ogóle nie golić. Wtedy będziesz widział czy jest sens walczyć o bródkę, czy też na razie lepiej sobie odpuścić. Jak włosy okażą się dość grube to możesz spokojnie zapuścić tzw. kozią bródkę.

  19. Fabiano Reply

    Jeszcze taka ciekawostka. Podobno witamina D – nie jest witaminą, a hormonem. Tak twierdzi wielu naukowców. Wg ich opinii, im więcej witaminy D w męskim organizmie, tym wyższy poziom testosteronu.

  20. Vladimir Reply

    Świetny wpis, właśnie takiej szczegółowej notki o zaroście mi brakowało. Mam do ciebie pytanie, kilka dni temu z 3 miesięcznego brodacza zgoliłem się na kilkudniowy zarost. Zrobiłem to trochę z desperacji gdyż mimo że moja broda „jakościowo” nie jest najgorsza, to ciągle porównywałem ją z innymi brodaczami (fakt, trochę ode mnie starszymi). Zrobiłem to jednak również z chęci wzmocnienia swojego zarostu (mam 20 lat). Jak myślisz, czy włosy które teraz odrosną będą już bardziej dojrzałe? Dodam, że z wielką niecierpliwością czekam na moment, w którym moje wąsy połączą się z brodą (po jednej stronie twarzy są tam jakieś pojedyncze włoski) i pojawi się ich trochę więcej pod linią ust. Niby na przestrzeni lat zauważam zagęszczanie się mojego zarostu jednak wciąż zastanawiam się, czy moja broda stanie się kiedyś jeszcze bardziej pełna i gęsta – jak u drwala? To wręcz moje marzenie 🙂
    Pozdrawiam

  21. przyszlyBrodacz Reply

    Fajny, pomocny artykul. Chcialbym tylko zwrocic uwage na jego estetyke. Nadmiar myslnikow stawianych w zlych miejscach, gdzie bardziej pasowalby przecinek. Nie jestem zawistny, to tylko taka mala rada 🙂 I „rzucic rekawice” to chyba „rzucic wyzwanie” a nie „poddac sie” :p

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Ahh, problem mój jest taki, że chcę zbyt dużo myśli obrać w słowa. Czasami sam się gubię. Potrafię się za to do tego przyznać, mam nadzieję, ze to wystarczy na moją obronę 😉

  22. Arkadiusz Reply

    Cześć!!
    Fajny artykuł. Od jakiegoś czasu hoduję brodę, coś tam wyrosło jednak całkowicie na dziko przystrzygałem jedynie wąsy żeby do buzi nie właziły. Czy mógłbym Ci podesłać fotkę abyś mógł mi doradzić co poprawić gdzie uciąć 🙂 Wąsy mam biało-popielate brodę w miarę ciemną. Boję sie samemu za to brać żeby czegoś nie popsuć.
    Pozdrawiam!!

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Nie ma problemu, ślij zdjęcie ale najlepiej w komentarzu – żeby pozostali czytelnicy tez się czegoś dowiedzieli 🙂

  23. Michał Reply

    Witam!
    Mam 20 lat i wciąż czekam na wymarzony zarost. Niestety włosy póki co rosną mi tylko na „wąsie” , brodzie, lini szczęki , znikomo na policzkach ( niestety na jednym intensywniej) oraz ( co dość dziwne) rosną mi miękkie ale jednak ciemne włosy pod oczami na kościach policzkowych. Ojciec gęstego zarostu nabawił się w wieku 25-26 lat aczkolwiek patrząc na stan mojego owlosienoa obawiam się ze nigdy nie będę go mieć ( w końcu w moim wieku bardzo dużo mężczyzn ma już gesty zarost). Moje pytanie czy jest jakakolwiek szansa za posiadanie zatostu ? Dodam ze gęsta broda mnie nie interesuje – co najwyżej ” 3 dniowy ” zarost. Pozdrawiam.

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Poczekaj, spokojnie. Zarost jest w stanie ewoluować stale do ~30 roku życia, choć czytałem opinie ludzi, którym natura wysypała włosów przed czterdziestką. W usa mówią na takich ludzi „late-bloomer”. Poczekaj więc na spokojnie aż hormony unormują co trzeba.

  24. Neowned Reply

    Witam!
    Świetny artykuł, od około 2 lat marzę o zapuszczeniu własnego cacka, a Twoja wypowiedź sporo mi wyjaśniła, jednak mam kilka wątpliwości odnośnie mojego wyglądu. Mam 18 lat i całkiem dobrze rokujący zarost. Jest gęsty na obu policzkach, oraz rejonach szyi. Jedynym moim zmartwieniem są okolice ust. Zarost rośnie mi dość szybko – po około 4 dniach mam dość dobrze widoczny zarys obiektu mojego pożądania, ale zmagam się z „łysymi” okolicami kącików ust(włosy rosną tam wybitnie wolno). Do tego same wąsy rosną wolniej od reszty brody. Sądzisz że powinienem dać temu szanse, czy lepiej poczekać? Dodam że zarówno na „czubku” głowy , jak i brodzie mam kolor włosów mocno ciemny blond.
    Pozdrawiam!

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Wybacz, że odpisuję dopiero teraz, ale umknął mi ten komentarz całkowicie.
      Gołymi miejscami wokół ust czy w innych miejscach w wieku 18 lat się absolutnie nie przejmuj. To wiek, podczas którego zyskujesz na gęstości, to stały proces. Tak jak wspomniałem we wpisie, miejsca wokół ust to „łączniki” brody z wąsem i one wychodzą (z moich obserwacji) na wierzch zdecydowanie najpóźniej. Spróbuj dać zarostowi szansę, później zrób trymowanie by reszta włosków „doszła” do pełnej długości.

  25. Mechanicznapomarańcza Reply

    Witam!
    Hoduje zarost od kilku lat z kilkoma przerwami nad którymi szczerze ubolewam 🙁 straciłem raz ponad 6 miesięczną brodę w wyniku drobnego wypadku z ogniem. Mam natomiast inny problem. Często jak się denerwuje lub zamyśle zdarza mi się ją „skubać”. Wynikiem tego jest niekiedy garść włosków której ubywa z okolic kości żuchwowej około 2 cm od środka brody. Jak temu zaradzić? Czy włoski tak wyrwane będą skutecznie odrastać? Póki co staram się nad tym panować i tylko lekko ja przerzedziłem. ale boje się kiedyś zdać sobie sprawę że wyrwałem już cały placek.
    pozdrawiam

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Oj, to jest bardzo ciężki problem, spotkałem się z nim na zagranicznych forach. Taki Twój nawyk. Dziwny bo dziwny – ale nawyk, któremu nie towarzyszy Twoje myślenie, wszystko dzieje się impulsywnie. Nie umiem w tym temacie pomóc inaczej niż typowymi stwierdzeniami – próbuj się czymś zająć, myśl o tym, że skubiąc brodę powodujesz jej gorszą prezencję, usuwasz z niej gęstość i robisz dziury. Za jakiś czas gdy będziesz o tym często myślał być może wyplewisz z głowy podświadome myśli o skubaniu.

  26. krzys134 Reply

    jak patrze na te rzesze glupkow ktorzy za moda zapuszczaja brode bo to modne-to mi sie slabo robi.facet powinien byc schludny i ogolony,no chyba ze trzeba zaslonic co nieco ubytki czy niedociagniecia urody,,nie wspomne o jedzeniu z broda widok umazanego keczapem czy majonezem sosem faceta podczas jedzenia sprawia wrazenie oblesnie wstretnie,nie mowicie takze o pasozytach ktore latwo moga zalegnac sie w brodzie i innych rzeczach jesli
    komus pasuje broda ok ale nie dlatego ze jest modna

    1. KaMik Reply

      Dziękuję krzys134- dzięki twemu komentowi świat stał się lepszy, rolnikom radykalnie wzrastają plony (zimą!), a na świecie zapanuje wyśniony przez wszystkie misski Pokój… A może pozwólmy każdemu robić ze swoją facjatą to na co ma ochotę- niezależnie od tego czy to modne, czy nie? Argumentu o pasożytach nie warto nawet komentować, chyba że Ty swoje wspaniałe lico myjesz rzadziej niż w raz w miesiącu (o włosach na głowie nawet nie będę wspominał) …. O ile mi również wiadomo „umazywanie się keczapem” jest zależne od ogólnej zręczności vel dobrych manier i niejeden gładko ogolony facet upapra się równie skutecznie. Więc może żyjmy i pozwólmy żyć innym?.

      1. scheen Reply

        szkoda, że nie można polajkować albo dać piwka za komenta bo tutaj się jak najbardziej należy 🙂

  27. daniel ^^ Reply

    Bardzo ciekawy artykuł. Właśnie od dwóch tygodni zapuszczam zarost. Bardzo elegancko rośnie, aczkolwiek na policzkach troszeczkę mniej włosów mam, ale zarost raczej pełny będzie. Myślę, żeby jeszcze z 2 tygodnie poczekać, aż urośnie jeszcze i wtedy iść do golibrody, żeby coś sensownego mi z tego wystylizował. Trochę się martwię bo mam wysokie czoło i nie wiem czy będzie mi pasować…

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Mniej włosów na policzkach to bardzo często spotykany problem, ale jeśli nie rzuca się w oczy zbyt ogromna dysproporcja – możesz w ogóle na takową nie zwracać uwagi. Poczekaj nie dwa tygodnie, a dodatkowy miesiąc. Da to golibrodzie pewność, że każdy włos doszedł do swojej finalnej długości. Jeśli pójdziesz za wcześnie, to może się okazać, że wolniej rosnące włosy będą bardzo słabo widoczne.

      1. daniel ^^ Reply

        już 3 tydzień będzie, na policzkach trochę mam mało (znaczy się są lecz zarost w tym miejscu jest jaśniejszy, przez co wydawać się może, że jest ich mniej). Myślę jeszcze z 2 tygodnie muszę poczekać jeszcze, ale nic nie gryzie ani nie kłuje w twarz to tyle dobrze, bo myślałem, że będzie gorzej.

  28. Anonim Reply

    Witam pewnie zostanę wyśmiany od niedawna marzy mi się broda nie długa lecz taka żeby pokryła twarz.Jestem blondynem sęk w tym że ukończyłem dopiero 16 lat i nie wiem czy mogę już spróbować czy to czysta przesada i mam poczekać kilka lat czego bym nie chciał ale jak mus to mus 😉 co o tym sądzisz będe wdzięczny za odpowiedź.

  29. Damian Reply

    Witam pewnie zostanę wyśmiany od niedawna marzy mi się broda nie długa lecz taka żeby pokryła twarz.Jestem blondynem sęk w tym że ukończyłem dopiero 16 lat i nie wiem czy mogę już spróbować czy to czysta przesada i mam poczekać kilka lat czego bym nie chciał ale jak mus to mus 😉 co o tym sądzisz będe wdzięczny za odpowiedź.To nie jest duplikat komentarza !

  30. Pio Reply

    Witam, super poradnik. Mam pytanko do fachowca. Mam 28 lat i postanowiłem pierwszy raz w życiu zapuścić brodę. Oto moja broda po 8 dniach nie golenia: http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2yowsbk&s=8#.VMH863bdg0N Na zdjeciu wydaje sie troszke gesciejsza niz jak patrze w lustro. Moje pytania: Czy uda się wyhodować sensowną pełną brodę? W moim przypadku po jakim czasie będzie widać czy warto mieć brodę i po jakim czasie coś z nią robić?

  31. Karol Reply

    Hej Brodacze 🙂
    Mam 27 lat. Brodę zapuszczam od 5 stycznia. Wygląda to następująco:
    http://zapodaj.net/98a821aa1e5ce.jpg.html http://zapodaj.net/4f267847d3321.jpg.html http://zapodaj.net/e063050940ed8.jpg.html http://zapodaj.net/1ea03d8b29929.jpg.html
    Mam pytania. Zdaję sobie sprawę ,że zepsułem linie szyi(nie dawano odkryłem tą stronę). Da się ,to jakoś wyrównać w późniejszym czasie?
    W planach ma zapuść dłuższą brodę ,później ją odpowiednio przyciąć (najlepiej pójść do golibrody,zapewne będzie miał lepsze doświadczenie).Związku z tym,czy jest sens ,dalej ją zapuszczać ?Tym bardziej.że lewy policzek jest bardziej zarośnięty od prawego,na razie wygląda ,to nie ciekawie. Mam czasami ochotę całkowicie się ogolić 😉

  32. Maciek Reply

    Witam! Otóż mam 21 lat i również chciałbym posiadać zarost. Niekoniecznie od razu na wikinga ale chociaż bródkę, cokolwiek 😀 Moi koledzy już w gimnazjum wyglądali jak małpy a ja mam dosyć rzadki i cienki zarost na brodzie, szyi, na boczkach jeszcze cieńszy, na wąsiku praktycznie nic (nawet meszek niewidoczny). Wcierałem sobie pokrzepol przez miesiąc bo gdzieś na forum pisali że to może pomóc ale niewiele to dało. Mój ojciec i dziadkowie mają zarost średniej gęstości, ale na pewno 100 razy lepszy niż mój. Narazie nic nie rokuje na to, żebym cokolwiek z tego wyciągnął na dzień dzisiejszy 🙁 Dodam że jestem jasnym blondynem z niebieskimi oczami 😀

  33. krzysiek Reply

    Bigwig, pewnie jest tak jak pisałeś, że faceci z brodą wcale nie uważają tych bez brody za mniej męskich, bo pewnie wcale się nad tym nie zastanawiają, ale ja muszę się jednak podpisać pod postem kmpt, bo idealnie go rozumiem. Jesienią kończę 24 lata i mój zarost, a właściwie jego brak, jest przyczyną mojej hm, nie wiem jak to nazwać, chyba – niskiej samooceny, bo czuję się z tym fatalnie. Raz, że podobają mi się zarosty i uważam to za coś fajnego i atrakcyjnie wyglądającego. Dwa, być może ludzie nie uważają cię za niemęskiego, ale traktują cię w odmienny sposób, bo wydaje im się, że jesteś gówniarzem. I pod tym względem rzutuje to na codzienne sytuacje, bo niejednokrotnie nawet wydaje mi się, że ktoś jest ode mnie starszy, przez to, że patrzę na niego przez prymat siebie i swojego wyglądu. Jeśli chodzi o zarost to mam jedynie wąsy i „kropkę” pod dolną wargą w stylu Piotrka Żyły. Ponadto przez ostatni rok wyrosło mi dosłownie kilkanaście włosów też na podbródku, ale, tak jak mówię, jest to dosłownie kilkanaście włosków. Co najgorsze, mieszkam w Hiszpanii, a tutaj praktycznie WSZYSCY faceci noszą zarost, i idąc ulicą podświadomie patrząc na mijających mnie gości, dołuję się. No i jeszcze najgorsze są te pytania.. w ostatnim czasie chyba w czterech różnych sytuacjach z czterema różnymi kumplami wyszedł temat zarostu w rozmowie i padały pytania w stylu „jak często się golisz”. Odpowiedziałem im, że nie mam zarostu, udając, że się śmieję z samego siebie, ale wewnątrz, wiadomo, było mi głupio. Swoją drogą golę się praktycznie codziennie, albo co dwa dni, bo wąsy, przekornie, rosną mi szybko. A z samymi wąsami to wygląda się jak pan Menel Zenek spod sklepu. Zdaję sobie sprawę, że to powoli zamienia się w obsesję i cała moja „historia” brzmi pewnie dość groteskowo, ale nie jestem tego w stanie opanować i poważnie rozważam rozpoczęcie stosowania minoxidilu, bo faktycznie jestem już w takim wieku, że jeśli naturze nie pomogę, to wątpię, abym był w stanie sam wyhodować zarost. A jeśli nie, to zostaje mi operacja, bo widziałem, że robią też już przeszczepy włosów z głowy na twarz. Zapewne większość, która to przeczyta, pomyśli, że jestem niezłym freakiem…Trudno. Może chociaż komuś ten komentarz posłuży za pocieszenie na zasadzie „inni mają gorzej” 😀

    1. Konfucjusz Reply

      Witaj, sluchaj, ja jestem blondynem, do 30 roku życia prawie nie mialem zarostu a włosów na klacie i plecach zero! teraz mam 35 lat, klate i plecy jak małpa, a i na twarzy dość mocno mi przybyło, z tym że na twarzy zarost lekko rudawy. Tak więc głowa do góry, z wiekiem to sie może zmienić.

  34. pasigrosz Reply

    siema,
    identyczny problem z policzkami jak u Karola (25 stycznia)… lewy mam zarosniety caly ladnie, a na prawym 2 placki, bardzo podobnie jak na zdjeciach u Karola. Zapuszczam brode dopiero 2 tyg ale dla mnie juz jest widoczna roznica :/ i tu pytanie: czy warto kontynuowac i zaobaczyc jak sprawa bedzie sie miala za np 2 tyg? a moze ma ktos podobny problem i ma zdjecia dluzszej brody, gdzie placki zostaly jakos zakamuflowane wlosami z poza tych nie do konca zarosnietych czesci?? bardzo bylbym wdzieczny za takie foto, chcialbym miec wizualizacje tego w przyszlosci, tym bardziej, ze nad tymi miejscami mniej zageszczonymmi jest juz ladna, gesta, gorna linia… naprawde bede bardzo wdzieczny za podpowiedz i jakies fotki… pozdrawiam

  35. pasigrosz Reply

    a, i jeszcze jedno pytanko,
    czy przeszczep wlosow, oznacza to, ze w danym miejscu, gdzie wlos zostal wszczepiony bedzie on tam juz rosl jak pozostale wlosy??
    jezeli tak to jak dlugo?
    z gory wielkie dzieki za odpowiedz,
    pozdrawiam

  36. Armando Quinto Reply

    Drogi Autorze postu, o co chodzi w drugim zdaniu? Pytam z zaciekawieniem, a nie że mam problem.

  37. Grosik Reply

    ze smutkiem czytalem temat i oglądałem materiały. Co dzień patrzę na siebie i myślę, jak cudownie by było – gdybym miał gęstą i długą brodę. Dlaczego ja?

  38. Michał Reply

    Witam. Mam dość nietypowe pytanie. Mianowicie mój zarost jest dopiero w początkowej fazie porostu i dzisiaj zaciekawiło mnie iż na brodzie między czarnymi włosami są również pojedyncze równie twarde włoski. Pytanie czy juz tak zostanie czy może „zabarwia się nsna czarno”?

  39. Tomasz_93 Reply

    Siemanko. Chciałbym się upewnić czy jest sens dalej zapuszczać moją brodę. Jest trochę rzadka na policzkach i może któryś z Was ma podobną i wie, jak to będzie wyglądać jak podrośnie. Tak wygląda po niecałych 2 tygodniach:
    http://i61.tinypic.com/nd4e2p.jpg
    http://i62.tinypic.com/16ljy80.jpg
    A tutaj zdjęcia z funkcją HDR w moim telefonie, trochę inaczej to wygląda:
    http://i60.tinypic.com/5zlgz6.jpg
    http://i59.tinypic.com/kwbw3.jpg

    Oczywiście bródkę i te boki już miałem wcześniej 😀

    1. KaMik Reply

      Serwus. Ciężko powiedzieć. Po pierwsze „niecałe 2 tygodnie” to za mało czasu by powiedzieć. Zresztą każdemu rośnie trochę inaczej (szybciej/wolniej), musisz się uzbroić w cierpliwość, po miesiącu, dwóch będziesz w stanie stwierdzić. Po drugie- ile masz lat (zarost zmienia się nawet po 30, więc być może „wypełni się” za kilka lat- tak wiem, mało pocieszające).

      1. Tomasz_93 Reply

        Tak jak widać po nicku jestem z rocznika 93 więc w tym roku stuknie 22 😛 No cóż, to pozostaje mi tylko czekać.

        1. KaMik Reply

          Spoko. Jak pisałem- 2 tygodnie to mało czasu, na razie niech rośnie, zobaczysz za kolejne 2-3 tygodnie jak będzie. Po drodze pewnie zaliczysz „etap swędzenia” (sam będziesz wiedział kiedy) i etap „o zapuściłeś się!?”(teksty osób trzecich). Obydwa trzeba cierpliwie przeczekać. A jak nie urośnie to za parę lat może być lepiej

  40. Jonarz Reply

    Czy osoba która w wieku 18 lat nie ma ani jednego włoska na brodzie (to jest ma tylko na tyle cienkie wąsy że niektóre zaniedbane dziewczyny mają bujniejsze ;/… rzecz jasna takie coś tylko do zgolenia) ma szanse na zarost w przyszłości?

    Wszyscy faceci w rodzinie zarośnięci… włącznie z Ojcem.

  41. Michał Reply

    Czy jeśli posiadam mocny i twardy zarost, lecz dość rzadki, odstępy 1-3mm warto zapuszczać, zastanawiam sie jak to bedzie wygladac.

  42. Rysiek Żeglarz Reply

    … no więc przyszła moja kolej. 😀 Jestem dojrzałym mężczyzną przed 40, blondyn z zaznaczonymi zakolami (dlatego co tydzień u fryzjera golę się na zero, a przy okazji brodę skracam trymerem), niestety broda RUDA! Kilkukrotnie podchodziłem do zapuszczania, ale niestety wystawiany na podśmiechujki ze strony nie tolerancyjnych znajomych :P, poddawałem się średnio po miesiącu zapuszczania. Podjąłem decyzję o kolejnej próbie i żeby uniknąć zniechęcania i żartów na temat mojego zarostu, wykorzystałem nasze coroczne spotkanie na żaglach i ogłosiłem, że w tym roku obowiązuje dwu miesięczna broda. Wyzwanie zostało przyjęte i mam teraz maj i czerwic na wykorzystanie do rozpoczęcia kolejnej przygody z brodą. Po krótkim wstępie, pytania: Zestaw łysa glaca i ruda broda, da radę? Zarost raczej równy, wyłysienie na połączeniu baków z Van Dyke, czy po czasie powinno to zaniknąć, a raczej zapełnić się? No i niestety wąs rosnący na sztorc z tendencją do zawijania ku górze, czy jest szansa na ukształtowanie poprawne wąsa? Po jakim czasie zacząć podcinanie brody?

    1. Kolończyk Reply

      Szkoda ze brakuje tu odpowiedzi bo mam ten sam problem. Mam 29 lat i już kilka razy chciałem zapuścić ale zawsze jakieś komentarze i wyżej wymienione podśmiechujki… Przez to nigdy nie miałem zarostu dłużej jak 3 może 4 tygodnie. Włosy na głowie raczej ciemny blond, choć wiele osób mówi, że szatyn. Włosy gole na zero średnio co dwa tygodnie…. Jak ja bardzo chialbym mieć brodę…. tyle że nie w tym kolorze…. No ale coż farbować nie będę 😉

  43. Aderal Reply

    A mi z kolei pod nosem i na brodzie rosną włosy, ale już na policzkach praktycznie w ogóle, a na szyi nic. Co prawda po 1,5-2 tyg po prostu zirytowany się goliłem. Myślisz, że powinienem zaczekać ten miesiąc?

  44. Johnny Reply

    Witam serdecznie mam takie może dziwne pytanie ale nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi. Otóż nie mam problemu z gęstością zarostu ale z jego symetrycznością. Chodzi o to ze po lewej stronie twarzy zarost mam idealny na zasadzie gesty i rośnie ładnie w dół, a z kolei z prawej strony gesty tez jest ale rośnie trochę w bok trochę odstaje itd. Moje pytanie odnosi się czy jestem w stanie zapanować nad zarostem czy nie da się walczyć z siłami natury ?

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Niestety zarost nie rośnie idealnie symetrycznie bo i jako ludzie także symetryczni nie jesteśmy, taka natura, włosy na twarzy nie wyróżniają się pod tym względem. Pamiętaj o jednym. Że człowiek to nie głowomłot pospolity i nie widzi Cię naraz z obu stron 🙂 czesz włosy najlepiej jak umiesz, a wszelkie różnice i tak dla ludzi będą niedostrzegalne.

  45. piotr Reply

    Witam,
    Ja jednak z moich doswiadczen opisze inna sytuację. Jest napisane ze nie ma ingerencji w zarost ze czeste golenie nie spowoduje zarostu itp. mam 32 lata mam slabo zarosnieta twarz mianowicie wasy i broda ok ale boki nie , kiedys tak chcialem miec na calej twarzy owlosnienie ze ktoregos rano wrecz nie goliłem a darłem pod brodą skóre z jednej strony , az krew leciała i co po tym nagle z jednej strony mam zarost taki ze codziennie musze go golic a po drugiej stronie podbrodka czesc szyji jest gladka jak byla zawsze wiec i dlatego nie wirze ze to tylko geny maja wplyw bo jak to wytlumaczyc teraz wygladam idiotycznie z jednej strony podbrodka mam zarost codziennie a z drugiej nic i probowalem ta czynnosc powtorzyc ale wydaje mi sie ze juz tak mocno jak prawda reka twarzy nie dam rady pociac .

  46. Michal Reply

    Cześć
    Zawsze chciałem mieć taki szpanerski zarost, ale w moim przypadku jest to chyba nieosiągalne… Mam duży łysy placek pod brodą, wokół niego nieliczne włoski. Do tego wszystkiego kępki na policzkach. Co robić?

  47. Bartek Reply

    Cześć, mam 21 lat, niestety chciałbym mieć dobry zarost, a tylko zarastają mi baczki no i robi się kozia broda taka dość pokaźna, dodam również że przyjmuję testosteron ze względu na chorobę (…) czy mam jakieś szanse na to bym miał pełniejszą brodę? I tj wyżej pisano, jestem brunetem a kozią brodę mam rudo-czarno-siwą. Dziękuje za odpowiedź 🙂

  48. Hubert Reply

    Cześć 😉 Mam 16 lat i w sumie widze że ,,zarost,, rośnie ale jest to delikatny włos wręcz miękki 😀 Blond zarost + Blond włosy + Niebieskie oczy = Może być ciekawie 😉

  49. BARTEK Reply

    Witam i na wstępie pozdrawiam wszystkich brodaczy tych co maja ja juz od lat i tych jak ja którzy odważyli się na cierpliwe hodowanie brody. Ja zapuszczam ponad 2 tyg. Swędzi drapie ale się nie poddaje juz nawet moja kobieta doradza mi zgolić ale ja twardo upieram się przy swoim z nadzieja ze im dluzsza będzie broda tym ladniejsza bo jak narazie nie jestem zachwycony efektem początkowym. Moj zarost jest gesty ale wyglądam jak bym miał szczotkę druciana na twarzy nie wiem czym pielęgnować brodę tylko standardowo dbam o higienę myjąc twarz pare razy dzienie namydlajac. Dzisiaj bylem w drogerii i po zadaniu pytania czy ma pani cos do pielegnacji brody ekspedientka dziwnie milczac pokrecila Glowa ze nie. Może ja rozbawilem nie wiem ale od którego tyg. Mogę zacząć nadawać lini szyjnej oraz „policzkowej” i jakie zabiegi stosować najlepiej aby zarost się wiazal i zageszczal. A i jeszcze syszalem ze dieta wysoko bialkowa wspomaga szybkość porostu zarostu sprawdzę to i opowiem o efektach pozdrawiam?

  50. Łukasz Reply

    Witam. Mam 22 lata i dość słaby zarost jak na ten wiek. Czarne włosy rosną tylko na brodzie i wąsy oraz pojedyncze na policzkach i szyi. Natomiast całe policzki i reszta brody w białych włosach. Kolega radził mi żebym się nie golił to urosną, będą czarne i się zagęści. Pytanie do was czy to prawda ,czy częściej się golić i czekać.

  51. Iras Reply

    Ehh w dzisiejszych czasach wszyscy wszystko robią na tzw. „stylówę”. Jest moda na drwala = czyli każdy ma brodę + koszulę w kratę + zaczes do tyłu i jakieś ch*jowe tatuaże a daj takie siekierę to by sobie rękę upierdzielił. Mniej lansu a więcej swojego własnego JA!

    1. KrisPoz Reply

      W dzisiejszych czasach media, a szczególnie telewizja-która umiera, błądzi po omacku i stara się wszystko szablonować żeby głupawo wpisać to na tickerze i pokazać w paśmie „robię poranną kupę i jem z tefałenem/dwójką/polzatem” (niepotrzebne skreślić). Błagam! żyjmy i dajmy żyć innym- czy to że ktoś ma brodę znaczy że „jest na drwala”? A jak jest ogolony na krótko to jest skinheadem i obowiązkowo MUSI nosić glany?? IRAS więcej pomyślunku i dystansu, niech każdy kreuje takie JA na jakie ma ochotę z ch*jowym tatuażem na czole. Rany!

  52. QbaF Reply

    Witam wszystkich!

    Autorowi gratuluję wiedzy i wyzucia, czapki z głów. Ostatnio naszło mnie znów na brodę, kiedyś w dawnych czasach miałem już taki wynalazek. Może czas na powrót? Nie wiem czy znajdziesz czas kolego The-Bigwig, ale jeśli tak to co myślisz o takim zaroście? Co byś sugerował? Włoski mają jakieś 4-5 dni. Są ciekawe, bo niektóre z nich bedą potem rude, im dłuższe tym bardziej ryżawe, co myślisz? http://pokazywarka.pl/xr6p4n/

    1. The-Bigwig Post author Reply

      Wielkie dzięki za opinię, to po pierwsze! Po drugie – masz super pokrycie wnioskując po zdjęciach i jak najbardziej możesz wchodzić w nawet gęstą, dłuższą brodę. Na razie daj włosom spokój póki nie minie około 3-4 tygodni, wtedy zrób linię na policzkach i szyi. Wklej zdjęcia za ten czas i zrobimy wspólnie idealną linię dla Twojego zarostu, wtedy też realnie ocenimy kolorystykę. Trzymaj się!

  53. andrzej 60 Reply

    mam siwą brodę tzw kozę ale zaplecioną w warkocz ( ok 15 cm długości )pokazują się w niej różne odcienie ,jak utrzymać całą brodę w jednym siwym kolorze ?

  54. Thaertu Reply

    Witaj! Mam pytanie, a mianowicie: z testosteronem nie mam chyba problemu bo w wieku 18 lat mam pokaźną ilość włosów na torsie. Bardzo chciałbym zapuścić brodę lecz nawet po miesiącu nie jest ona zbyt pokaźna a linia między wąsami a brodą jest całkiem spora. Czy jako osoba znająca się na tym o niebo lepiej niż ja myślisz, że moglibyśmy wymienić się mailami i poprzez zdjęcia powiedziałbyś mi czy jest sens zapuszczać brodę teraz czy lepiej poczekać kilka lat? Pozdrawiam.

  55. Jakub Reply

    Mam 16 lat i od 2.5 miesiąca staram się zapuścić coś na kształt brody . Rośnie ……ale bardzo bardzo wolno , a co za tym idzie mam coraz większą ochotę sięgnąć po maszynkę . Jest jakiś sposób na to żeby przyspieszyć proces zapuszczania ?

  56. Szymon Reply

    Jestem w fazie dorastania. Mam 17 lat. Jakie są szanse na to, że moja broda będzie gęsta i po jakim czasie?. Moj tata ma dosyć gęstą brode. Wizualnie można dostrzec u mnie niewielki ale nawet gęsty zarost tylko w okolicy pod nosem i na brodzie. Jesli chodzi o brode na policzkach to pojawiły się już ciemne wlosy ale są polozone dosyc rzadko i nierównomiernie. Czy w tym okresie mojego dorastania moge liczyć na porost gęstej brody? I czy są jakies sposoby na przyspieszenie porostu np. zazywaniem witamin?

    1. KrisPoz Reply

      Koledzy- złe i dobre wiadomości. Patrzcie na ojców, jest spora szansa że będziecie podobnie „obrośnięci”. Niestety porostu nie da się przyspieszyć, w dodatku jest on różny, jednym rośnie bardzo szybko innym wolniej. Koledzy piszący powyżej są młodzi, nie wiem czy mając 16-17 lat będziecie mieli na tyle gęsto by coś z tego zrobić. Ale głowa do góry- struktura zarostu się zmienia nawet po 30-tce, to że teraz może być marnie nie znaczy że za parę lat się nie zagęści (nie wiem czy to pocieszające).

  57. Miłosz Reply

    Cześć, zainspirował mnie temat brody, zacząłem zapuszczać, mam 20 lat, wszystko super, miejsce baków gęste, wąs, podbródek , jednak na policzkach nie jest ciekawie, tzn zauważyłem, że włosy wyrosły później ale są białe a nie czarne tak jakbym chciał i stą moje pytanie, co zrobić żeby się zaczerniły? Golić się często? Na gładko czy zostawiać krótki włosek???

    1. Filip Reply

      Witaj Miłosz. Mi też nie za ciekawie rośnie broda . Białe włosy gdzieniegdzie się pojawiają i to mnie denerwuje, aczkolwiek niedawno doszedłem do wniosku , że jest to wina tego , że mam ciemne blond włosy. Niestety na policzkach zarostu nie ma a jeśli jest to włos jest cienki i widać go tylko na lusterku powiększającym . Częste golenie ponoć daje jakieś tam efekty jednak w moim przypadku w ogóle się nie sprawdza – a trochę się już przyznam golę. Wiesz co spróbuj się zgolić na gładko tam gdzie masz nikły zarost jeśli te białe włoski będą odrastać gól się regularnie w tych miejscach może z czasem się to zmieni. Ja tak robię 🙂 Póki co o brodzie mogę jeszcze pomarzyć 🙂 Pozdrawiam i powodzenia w zapuszczaniu brody. Przyznam że to bardzo ciężkie i niekiedy można stracić cierpliwość, zwłaszcza jak broda rośnie nie tak jak trzeba .

  58. Filip Reply

    Świetna strona. Brodę zapuszczam regularnie odkąd zacząłem mieć 20 lat . Teraz mam 23.Jednak problem jest w tym , że rośnie mi ona nieregularnie – tylko na kości żuchwowej . Nie wiem czy to wina genów czy po prostu mam jakieś schorzenie . Jednak fakt ten zmusza mnie do golenia się na po obu stronach twarzy zostawiając tzw. „kozią bródkę” – w tym miejscu mam najgęstszy zarost . Wąsów jako takich nie preferuję – może jeszcze nie ten wiek. Jednak nawet po miesiącu uporczywym kiedyś stwierdziłem że to nie jest to czego oczekuję. Teraz jestem zadowolony z „koziej bródki ” i tak chyba pozostanie .

  59. Piotr Reply

    Mam 20 lat i chciałbym zapuścić dość sporą brodę, lecz broda jaką posiadam jest typu bottom-heavy tzn. nie wygląda zbyt dobrze i męsko. Wąs jest raczej średni, pod kośćmi policzkowymi zaczynają się pojawiać bardzo rzadkie lecz szerokie ogniska włosów. Jeśli chodzi o łączniki wąsów i brody to po prostu ich nie ma ale właśnie w tym miejscu mam krostkę która porasta twardym zarostem. Baki są znikome. Dół jest twardy i gęsty, nawet ostatnio stał się jeszcze bardziej. Czy jest szansa żeby typ mojej brody się jeszcze zmienił tzn. żeby w miejsce pustki wyrósł mi gęsty zarost? Czy może dać sobie spokój z zapuszczaniem brody (teraz tak robię) i się golić?

  60. Dominik Reply

    Witam, mam pytanie. Zapuszczam brodę od 2 tygodni, ale zauważyłem już kilka siwych włosów na brodzie jak i na policzkach. Jest sens zapuszczać? Czy będzie to brzydko wyglądać? Ogólnie zarost mam koloru brązowego i jestem po 30 – stce 🙂

  61. Dawid Reply

    Witam, mam 23 lata i o brodzie marzę od wielu dlugich lat, probowalem wielu preparatow i wyzej opisanego golenia sie po skorze. Sytuacja dla mnie jest na tyle powazna ze jestem w stanie zglosic sie na terapie hormonalna w przypadku gdy nie bedzie dalo sie tego obejsc. Obecnie na mojej twarzy nie ma nawet jednego twardego wlosa, a moj ojciec mial bardzo bojny zarost na ciele, twarzy i glowie, ja nawet pod pachą mam bezbarwne i delikatne, lekko pociagniete wypadaja. Na glowie zas mam bardzo geste i mocne wlosy. Jestem brunetem o ciemnej karnacji co powinno byc sprzyjajace gestemu owlosieniu. Nie wiem co robic, jednym slowem prosze o pomoc.

  62. Mateusz Reply

    Mam niezbyt gęsty zarost, ale mam pełno małych włosków, czy jest szansa że z tego meszku coś wyrośnie? Trymuje się zawsze powyżej 2mm i przez to nie obcinam tego meszku, może to błąd? Mam 25 lat i cały czas pomału gęstnieje

  63. hela Reply

    Jakos wole naturalnych mezczyzn , kto co woli , a nie jak moda zabrzmi -tak samo u kobiet wole naturalnosc -ale do cholery facet ma miec budowe faceta a nie cipy -to ze ma zarost i wlozy marynarke jeszcze nie swiadczy ze jest samcem
    meska budowa to silne ramiona i mocne nogi czego brakuje wielu wspolczesnym blogerom – 🙂

  64. Jam Reply

    A co jeżeli nie rośnie mi broda na samym podbródku? Wszędzie dookoła jest całkiem nieźle, tylko nie na tym nieszczęsnym podbródku, czy to znaczy, że lepiej będzie jak poczekam jeszcze rok, albo dwa i dopiero zapuszczę brodę? Bo jestem dość młodym jegomościem, mam niecałe 19 lat 😀

  65. Wojtek Reply

    Cześć,
    Skusiłem sie na zapuszczanie brody bo uważam ze mam bardzo równy i gesty zarost tylko wkurza mnie ze włos jaśnieje w okolicach podbródka. Czy jest jakaś technika usunięcia tych jawnych włosków żeby mój zarost był ciemny ?

  66. Roger Reply

    Witam. Jeżeli na głowie mam włosy koloru ciemny blond, zarost też mam tego koloru (potwierdzone od osób z otoczenia), to broda byla by tego samego koloru co włosy na głowie ? Nie zmienią nigdy koloru, nie wliczając siwienia?

  67. Łukasz Reply

    Proszę o radę co zastosować aby optymalnie złagodzić ból i swędzenie skóry twarzy w początkowej fazie zapuszczania brody. Wczoraj po trzech tygodniach zgolilem bo nie mogłem już wytrzymać 🙁

  68. Jacek Reply

    Jak widze młodego chłopaka z brodą to bym go zabił po prostu. Broda jest promowana ze względu na islamizację i wszyscy ci badziewiarze wyglądają tak samo, nie do rozpoznania. Ponieważ taka jest moda na(podłożem jest tu dzihad), więc każdy świadomie powie, ze gość wygląda super, ale naprawdę podświadomie wzbudza strach, niechęć,mdłości, obrzydzenie, AGRESJĘ!!!

  69. Michał Reply

    Witam mam 18 lat i od dwóch miesięcy zapuszczam brodę i muszę przyznać że jestem pod wrażeniem jej bujności i tego jak szybko rośnie ale mam pewne wątpliwości związane z jej dalszym zapuszczaniem. Problem jest tego typu że nie wiem czy w moim wieku noszenie długiej brody jest „odpowiednie” czy nie powinienem z tym zaczekać aż przybędzie kilka lat, a jesli nie ma takiej konieczności to jak sprawdzić jaka „wersja” brody najbardziej nam pasuje ?

  70. janko Reply

    Cześć,

    na wstępie zaznaczę – super, że odpisujesz swoim czytelnikom, jednak na linuxowym chrome ucina po prawej Twoje wypowiedzi. Popraw, bo muszę zmniejszać widok strony o 40%, a wtedy moje okulary nie dają sobie rady 🙁

    U mnie jest taki problem, że lada chwila mam 22 lata. Mega chcę mieć gęsty zarost, ale rośnie to bardzo opornie. Na początku broda i wąsy, które doszły już do w miarę poziomu, z którego można coś robić, natomiast boki dopiero zaczynają się wykluwać. W dodatku bardzo rzadko. Myślisz, że coś jeszcze z tego będzie? Miejsca, w których mój zarost jest nikły ścinam do zera .Tą brode i wąsy podcinam na 3 milimetry. Kiedy dochodzę do około pół centymetra robi się w miare gęsta.

    Ale zostawiać nawet milimetr po bokach żeby to lepiej rosło?

  71. Carlos Reply

    Zarost tak, i ja lubię go nosić i moja kobieta uwielbia jak go mam. Wręcz mam zakaz całkowitego golenia się 🙂 Co do samego golenia to używam golarki od Panasonic bo sprzyja mojej wrażliwej cerze.

  72. Konrad Reply

    Witam
    Chciałem spytać, czy normalne jest, iż wąs rośnie znacznie wolniej od brody? Po 6 tygodniach zdecydowałem podciąć golarką elektryczną brodę, do długości 3 mm. Przed goleniem broda miała ok. 6 mm, natomiast wąs ma ok. 4 mm.
    Pozdrawiam

  73. Adrian Reply

    Mam pytanie. Ostatnio wpadł mi w ręce „Tonik-wcierka do skóry głowy” firmy „Vianek”. Z reguły ma on pobudzić cebulki włosów. W 100 % naturalny skład. Czy Ktoś jest w stanie się na ten temat wypowiedzieć ? Słyszałem że można tym pobudzić porost zarostu na twarzy, jednak jego głównym przeznaczeniem jest skóra głowy. Boje się że stosując to na twarzy uszkodzę sobie skórę lub coś w tym stylu. Specyfik ma mentolowy zapach a skład to min. pokrzywa,szałwia,łopian,brzoza, skrzyp. Pytam się, bo jeśli nie zadziała to nic, jednak jeśli ma zaszkodzić na dodatek to wolę odpuścić.

  74. Prophet Reply

    Oh wow. Czy autorze czasem czytasz teksty swe po zredagowaniu napisania owych? Że tak sparafrazuję sposób w jaki złożony jest tekst wstępniaka bo dalej już nie zdzierżyłem.

  75. JK Reply

    Zapuszczam brodę już kilka ładnych miesięcy. Nie powiem, że nie mam wiele do życzenia, ale to co udało mi się osiągnąć to i tak jest niebo a ziemia. Niestety nurtuje mnie jedna rzecz. Łyse plamki na policzkach (dokładniej ich dolnych częściach) między wąsem a resztą zarostu. Ja wiem, że z genetyką się nie wygra, ale da się ją jakoś nazwijmy to oszukać?

  76. Kamil Reply

    Witam. Mam pewien problem, otóż zapuszczam brodę i po 5/6 dniach mam blond wąsy i trochę koziej brody,a na policzkach trochę ciemniejsze. Czy to jest wina krótkiego zarostu czy po prostu geny?

    1. Anon Reply

      Np u mnie zawsze na brodzie jest bujniej niż na policzkach i wąsach, dlatego policzków nie podcinam, jedynie na brodzie i wąsy wyrównuję.

  77. Marek Reply

    Ja już próbowałem dwa razy zapuścić brodę niestety z marnym efektem. Za pierwszym razem miałem problem, o którym napisałeś czyli złe określenie linii szyi, niestety było już za póżno na poprawę. Marzy mi się taka broda, ale chyba jestem skazany na gładki look. Pozdrawiam

  78. Tomasz Reply

    Witam. Ja też dołączam się do wpisu że artykuł przez Ciebie napisany jest świetny.
    Chciałbym również pytanie apropo owłosienia na twarzy. Dla mnie jest to duży problem od lat który powoduję brak pewności siebie, przede wszystkim w kontaktach z kobietami jak i ze swoimi rówieśnikami. Mam 40 lat i praktycznie gładką skórę na twarzy 🙁 Pechowo na głowie mam gęstą czuprynę i muszę chodzić do fryzjera co 3 tygodnie bo wyglądam już jak kloszard. Włosy na głowie już są siwe, a na twarzy NIC. Po przeczytaniu na tej stronie możliwościach może warto w moim przypadku zastosować ten lek minoxidil ? Dodam jeszcze że prowadzę zdrowy tryb życia od kilku lat. Cynk, magnez witaminy, brak alkoholu, nie pale, jadam nabiał, sery, tłuszczę, nie sole oraz stronię od cukrów prostych. Proszę o pomoc bo ta sprawa jest dla mnie bardzo krępująca. Lekarze … dermatolodzy których też już bywałem, przeważnie bagatelizowali mój problem i wychodziłem z gabinetu z kwitkiem. Dziękuję i będę wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam

    1. SzczepanB Reply

      Ja mam 30 lat(slaby zarost)i minoxidil mi pomaga. Stosuje od 3 miesiecy loxon 2% na twarz i widze coraz wiecej wlosków. Nie dawno dowiedzialem sie ze minoxidil 5% dostepny jest bez recepty, wiec teraz bede uzywał tego 5%. Mam nadzieje ze pomoze jeszcze lepiej.

      polecam to forum,
      https:// beardprofile.com/forum/minoxidil-15
      duzo info na temat stosowaniu minoxidilu na twarz.
      tez prowadze tam dziennik 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *